Wyświetlono posty wyszukane dla frazy: Słownik socjologii i nauk społecznych

regional and minority languages


Oczywiście 35.


tnx

| w tej wersji jest bogactwo i różnorodność "kulturalna".
| Myślę, że lepiej byłoby użyć słowa "kulturowa".

A to nie to samo? :)


Różnica jest bardzo delikatna, ale IMO występuje. A jaka? Otóż,
chociaż na
upartego można
twierdzić, że oba przymiotniki dotyczą czegoś co ma związek z kulturą,
to
"kulturalny" w moim
odczuciu wiąże się głównie z dwoma zakresami:
- "dotyczący wydarzeń 'kultury zorganizowanej'" - wieczorek
kulturalny,
czasopismo kulturalne,
- "dobrze wychowany" - kulturalny młodzieniec, kulturalna dyskusja

Z kolei "kulturowy" dotyczy kultur rozumianych jako całość dorobku
danej
grupy społecznej,
narodu. Normy kulturowe, różnice kulturowe, itd. Studiowałem
socjologię i
coś tam w głowie
zostało.

Potwierdza mi to zresztą szybkie badanie Internetu na częstość
występowani:

www.emulti.pl
31 wystąpień "różnorodności kulturowej"
4 wystąpienia "różnorodności kulturalnej" i to raczej w dokumentach
spoza
zakresu nauk społecznych

Potwierdzenie dla moich dywagacji znajdziesz również w Słowniku Języka
Polskiego PWN, ale
trzeba się wczytać.

PS. Popraw ogonki, bo krzaczysz.


Ano wiem. Ale nie wiem jak z tego wybrnąć.
Może tym razem się udało. Dzięki za przypomnienie.

+ Paweł +

PS Zażółć gęślą jaźń?

 » 

pilne!!!

Użytkownik conman

Witam !!!
Np.:
1. Jan Baszkiewicz :"Wolność Równość Własność", Czytelnik, W-w 1981;
2. L. Tomasek: "Politicky system CSSR v soucasne etape vyvoje", Praha
1983;
3. Wojciech Sadurski: "Neoliberalny system wartości politycznych", PWN,
W-wa
1980;
4. Jerzy J.Wiatr: "Socjologia stosunków społecznych", PWN, W-wa 1977;
5. Stanisław Ehrlich" Wstęp do nauki o państwie i prawie", PWN, W-wa 1979

i wiele tysięcy innych pozycji...

pozdrawiam - Sulpi


Super, ja w tej chwili nie mam tytułów. Jedna to "Słownik wiedzy
obywatelskiej" z lat 70 tych (chyba praca zbiorowa).
Pozdrowienia dla Sulpiego - Krzysztof

Historia i teoria kultury

Dopisuję osoby, które wpisały się na listę papierową, a jeszcze nie pojawiły się tu.

Anna Stekla - Encyklopedia Polska (Encyklopedia. Zbór wiadomości z wszystkich gałęzi wiedzy), Lwów 1905

Joanna Mazur - Encyklopedia katolicka, Lublin 2004

Oliwia Krzyżańska - Mała Encyklopedia Powszechna

Anna Skubis - Nowy Leksykon PWN, Warszawa 1998

Joanna Moskal - Słownik socjologiczny (Krzysztof Olechnicki, Paweł Załęcki), 1997

Honorata Kałucka - Nowy słownik języka polskiego, PWN Warszawa 2002

Anna Ptak - Słownik socjologi i nauk społecznych, PWN 2004

Małgorzata Majewska - Popularna Encyklopedia, wydaw. Ryszard A2 Kluszczyński, Kraków 1997

Katarzyna Woźniczka - Encyklopedia PWN, Warszawa 1982

Anna Jopek - Encyklopedia Powszechna PWN, PIW Warszawa 1986

(mam nadzieję ze nic nie pomyliłam )

Psychologia

Bez czego? Czy strawman to taki wihajster?

http://www.slownik-online.pl/kopalinski/ACAE0E159EC3AFBE412565B3004F7FD7.php


Znaju. ;] Ale czy to nie jest tak, że większość nauk społecznych już się od psychologii oderwała i raczej rzadko korzystają z jej dorobku? Inaczej: czy poddziedziny takie jak ekonomia behawioralna nie stanowią wciąż marginesu poszczególnych nauk? (choć mam wrażenie, że współcześnie dostrzega się doraz więcej punktów wspólnych). A socjologia chyba patrzy bardziej na zachowania grup niż jednostek.


Może filozofia mogłaby to wszystko integrować w opisie globalnym, a psychologia -- w działalności praktycznej (np. terapii)?

Czasami tak. Ale z drugiej strony, ludzie, którzy idą na studia psychologiczne, raczej chcą zostać terapeutami, niż zajmować się analizą wariancji.

czuje sie inny... (psychoterapia zaswsze kojarzyla mi sie zle...)

 » 

"psychologia społeczna(social psychology)...

Psychologia społeczna(social psychology),dział psychologii zajmujący się tymi aspektami zachowania ludzkiego,które dotyczą jednostek i ich relacji z innymi osobami,grupami,instytucjami społecznymi i społeczeństwem jako całością. Klasyczna dzisiaj definicja G. Allporta określa psychologię społeczną jako dyscyplinę, która 'stara się zrozumieć i wyjaśnić, w jaki sposób na myśli ,uczucia i zachowania jednostek wpływa rzeczywista,wyobrażona lub przypuszczalna obecność innych'. Między psychologią społeczną a innymi naukami społecznymi,zwłaszcza socjologią dokonuje się swobodna wymiana idei,modeli i metod. Intensywność tej wymiany jest tak znaczna,że niekiedy trudno rozróżnić te dwie dziedziny. Zdaniem niektórych autorów socjologia zaczyna od poziomu społeczeństwa, kierując się ku jednostce, podczas gdy psychologia społeczna porusza się w kierunku odwrotnym;ponieważ jednakże obie dyscypliny angażują najwięcej sił i środków w obszarze pośrednim,trudno o jednoznaczne rozróżnienie między nimi"("Słownik psychologii" Arthur S. Reber; Wydawnictwo Naukowe SCHOLAR Sp. z o.o. Warszawa 2002

słowniki

Pełny, to chyba tylko w księgarni. A z rzeczy mniejszych, choć całkiem przyzwoitych:

Leksykon teologiczny - całkiem obszerny: http://www.mikolaj-bydgos...zm/leksykon.htm

Sporo znajdziesz też na stronie http://www.teologia.pl/

Mały słownik Katolickiej Nauki Społecznej - coś między teologią a socjologią : http://www.cyf-kr.edu.pl/~zykalino/slownik.htm

A socjologia to już nie moja działka.

1920 rok

"Historia ZSRR" z 1951 roku.
Ale i tak najlepsze jest to.
http://polskaludowa.com/dziwolagi/swiat_1953.htm#STANY%20ZJEDNOCZONE%...


Dla mnie przebojem nr 1 pozostaje w tej kategorii "Maly slownik
filozoficzny" Rozentala i Judina 1955.
Np haslo: cybernetyka:
(...)
Utożsamia ona pracę mózgu z pracą maszyny do liczenia, a życie społeczne-z
systemem elektrokomunikacji i radiokomunikacji. Cybernetyka jest w istocie
skierowana przeciwko dialektyce materialistycznej, przeciwko współczesnej
fizjologii naukowej ugruntowanej przez I. P. Pawiowa (patrz) i
marksistowskiemu, naukowemu pojmowaniu praw życia społecznego. Ta
mechanistyczna, metafizyczna pseudonauka daje się doskonale kojarzyć z
idealizmem w filozofii, psychologii, socjologii.
W cybernetyce ujawnia się w sposób jaskrawy jeden z podstawowych rysów
światopoglądu burżuazyjnego - jego antyhumanitaryzm, dążenie do
przekształcenia robotnika w dodatek do maszyny, narzędzie produkcji i wojny.
Zarazem dla cybernetyki charakterystyczne jest to, że jest ona wyrazem
imperialistycznej utopii, marzenia o tym, żeby można było zarówno w
produkcji, jak i na wojnie zastąpić żywego, myślącego, walczącego o swe
interesy człowieka - maszyną. Podżegacze do nowej wojny światowej
wykorzystują cybernetykę do swych brudnych , celów. W krajach imperializmu
pod pozorem propagowania cybernetyki wciąga się uczonych rozlicznych
specjalności do opracowywania nowych metod masowej zagłady - do prac nad
bronią elektronową, telemechaniczną, automatyczną. Konstruowanie i
produkowanie tych broni stanowi dziś ważną gałąź przemysłu wojennego krajów
kapitalistycznych. Cybernetyka jest więc nie tylko ideologiczną bronią
reakcji imperialistycznej, ale i środkiem realizacji jej agresywnych planów
wojennych.



--
Pozdrawiam
Warcislaw Machura

1920 rok

W krajach imperializmu
pod pozorem propagowania cybernetyki wciąga się uczonych rozlicznych
specjalności do opracowywania nowych metod masowej zagłady - do prac
nad
bronią elektronową, telemechaniczną, automatyczną.


moim zdaniem jest w tym trochę racji
być może sami naukowcy wiedzą co robią, ale na pewno różnego typu
działalności są skrywane przed opinią publiczną pod hasłem "rozwój"

[nie jestem oczywiście zwolennikiem epoki kamienia łupanego czy
kołchozów, ale ziarno prawdy można znaleźć i w tym texcie, nawet jeśli
trzeba do tego dość daleko posunąć interpretację]

Dla mnie przebojem nr 1 pozostaje w tej kategorii "Maly slownik
filozoficzny" Rozentala i Judina 1955.
Np haslo: cybernetyka:
(...)
Utożsamia ona pracę mózgu z pracą maszyny do liczenia, a życie
społeczne-z
systemem elektrokomunikacji i radiokomunikacji. Cybernetyka jest w
istocie
skierowana przeciwko dialektyce materialistycznej, przeciwko
współczesnej
fizjologii naukowej ugruntowanej przez I. P. Pawiowa (patrz) i
marksistowskiemu, naukowemu pojmowaniu praw życia społecznego. Ta
mechanistyczna, metafizyczna pseudonauka daje się doskonale kojarzyć
z
idealizmem w filozofii, psychologii, socjologii.
W cybernetyce ujawnia się w sposób jaskrawy jeden z podstawowych
rysów
światopoglądu burżuazyjnego - jego antyhumanitaryzm, dążenie do
przekształcenia robotnika w dodatek do maszyny, narzędzie produkcji
i wojny.
Zarazem dla cybernetyki charakterystyczne jest to, że jest ona
wyrazem
imperialistycznej utopii, marzenia o tym, żeby można było zarówno w
produkcji, jak i na wojnie zastąpić żywego, myślącego, walczącego o
swe
interesy człowieka - maszyną. Podżegacze do nowej wojny światowej
Konstruowanie i
produkowanie tych broni stanowi dziś ważną gałąź przemysłu wojennego
krajów
kapitalistycznych. Cybernetyka jest więc nie tylko ideologiczną
bronią
reakcji imperialistycznej, ale i środkiem realizacji jej agresywnych
planów
wojennych.

--
Pozdrawiam
Warcislaw Machura


rankingi


| Na temat nauk humanistycznych nie chcę się wypowiadać ale ciekawi mnie
| dlaczego wrzucasz do wspólnego wora nazwanego "dnem" nauki społeczne ?
| Dlaczego nauki społeczne w Polsce to Twoim zdaniem żenada ?

| Wskaż mi jakieś znaczące osiągnięcia nauk humanistycznych i społecznych w
| Polsce w ciągu ostatnich 20 lat.

Np.: "Etymologiczny słownik języka polskiego" Andrzeja Bańkowskiego.
Seria "Wielka historia literatury polskiej". "Religia.Encyklopedia". p.
red. T. Gadacza i B. Milerskiego. "Malarstwo gotyckie w Polsce" p.red.
K. Secomskiej i A. Labudy. Odkrycia archeologów poznańskich dotyczących
początków państwa polskiego.        
Władysław


Problemy nauki o sztuce, w tym historii sztuki, archeologia, nie są
typowymi zagadnieniami z zakresu nauk humanistycznych czy społecznych. To
jakby oddzielna gałąź. Natomiast trudno, żeby w badaniach nad językiem
polskim (w tym nad literaturą polską) inne kraje wyprzedzały Polskę. Twoje
przykłady są, moim zdaniem, niemiarodajne.

Tak się niestety składa, że nauki najbardziej "międzynarodowa" humanistyka
ma charakter interdyscypliarny a składają się na nią głównie: ogólne
badania nad językiem, literaturoznawstwo porównawcze (ujęcie globalne),
historia powszechna: polityczna, gospodarcza i kulturowa. Natomiast w
naukach społecznych tradycyjnie: politologia, stosunki międzynarodowe,
psychologia (coraz bardziej, słusznie, sprzężona z medycyną), socjologia,
ekonomia (coraz bardziej, słusznie, zmatematyzowana). A tu, w zasadzie,
głos Polski się nie liczy.

Język angielski wśród wykładowców

Onlajnowy słownik nauk społecznych:
bitbucket.icaap.org/

Anglojęzyczny dział socjologii w Wiki, odsyłający do haseł i biogramów
en.wikipedia.org/wiki/Portal:Sociology

Prywatna biblioteka w społeczne użytkowanie - z Gdańska - 1

Ziarnko do ziarnka i zebrała się miarka - spora: w ciągu czterdziestu kilku lat blisko 14 tys książek i broszur.
Twórca księgozbioru, sprosiwszy Rodzinne Walne Zebranie, zadał zgromadzonym pytanie:
- Co z tym fantem zrobić? Jak się z tym zabrać na tamten świat?
Żona i synowie, choć ludzie gramotni, nie bardzo wiedzieli jak bibliotekę odprawić za mężem i ojcem do piekła.

Jako, że kolekcja przedstawia pewną wartość merytoryczną jako ZBIÓR, postanowiono jej nie rozpraszać, a oddać w społeczne użytkowanie.

Tak się szczęśliwie złożyło. że raczkująca właśnie Gdańska Wyższa Szkoła Administracji nie miała biblioteki.
Doszło do podpisania umowy pomiędzy Szkołą a włacicielami księgozbioru i ok. 450 kartonów z książkami znalazło się w Szkole. Jednym z warunków stawianych przez właściciela było udostępnienie książek lokalnej społeczności, warunek ten został zignorowany, nie znaleziono sposobu na wpuszczenie ludzi spoza szkoły do Biblioteki.

Profil szkoły pozwalał wykorzystać około 20% księgozbioru: filozofię, socjologię, kilka serii humanistycznych, ekonomię, zarządzanie, psychologię.

Historia Polski i powszechna, Gdańsk i Pomorze, problematyka miejska, pedagogika, nauka, pamiętniki, religioznawstwo i mitologie, encyklopedie, atlasy, polski słownik biograficzny, sztuka, literaturoznawstwo, językoznawstwo, historia literatury, beletrystka, Lenin po rosyjsku, kabała po angielsku i hebrajsku - zupełnie nie cieszyły się wzięciem.
W pierwszym stadium współpracy użyczona biblioteka stanowiła 96% księgozbioru.
Kiedy Szkoła nieco okrzepła i zaczęły się ministerialne kontrole - przystąpiono do enegicznych zakupów i w tej chwili szkoła dysponuje zupełnie przyzwoitym zbiorem aktualnych książek. Piszący te słowa przez dwa lata, pod sympatycznym i światłym kierownictwem p. Dorotki Kaczmarek, obsługiwał garnącą się do wiedzy młódź i wiekowy stan średni.

To jest koniec części pierwszej, bo północ tuż, tuż, a porządni ludzie o tej porze winni spać.

Jutro, da Bóg, pojawi się część kolejna, ale nie ostatnia.

jan urbanik

PS
na temat księgozbioru i inicjatywy poczytacie:
http://gdansk.naszemiasto...nia/690258.html
http://www.biblionetka.pl/czytatka.asp?cid=46216
http://spiker.pl/jan/ocena.htm
http://polsha.spiker.pl/cgi-bin/yabb2/YaBB.pl

Poszukiwana Socjologia Szackiej!

Poszukuję "Wprowadzenia do socjologii" B.Szackiej i Słownika socjologii i nauk społecznych. Jeżeli ktoś ma, to będę wdzięczna za użyczenie na kilka dni.

Reber Emily - Słownik Psychologii

SŁOWNIK PSYCHOLOGII (Scholar) - Reber Emily



Oprawa: twarda, format B-5, Stron: 1100, wyd. III, 2008
Wydawca: Wydawnictwo Naukowe Scholar
Typ: e-book
Rozmiar: 122331 KB

Słownik zawiera ponad 17000 haseł z zakresu psychologii i dziedzin pokrewnych, w szczególności: psychiatrii, farmakologii, neurologii i neurofizjologii, statystyki, socjologii. Kilkaset najważniejszych pojęć omówiono szczegółowo. Jest to najobszerniejszy słownik psychologii, jaki kiedykolwiek wydano w Polsce. Zawiera angielsko-polski indeks haseł, dzięki temu może służyć jako słownik tematyczny. Autorzy starają się możliwie jasno zreferować najbardziej rozpowszechnione znaczenia poszczególnych terminów. Często odnoszą się krytycznie do żargonu psychologów, ujawniając terminologiczne nieporozumienia, a nawet bezsens niektórych kategorii. Słownik ma ambicję uporządkowania języka psychologii. Jego polska edycja pod redakcją naukową prof. dr hab. Idy Kurcz i prof. dr hab. Krystyny Skarżyńskiej stała się wydarzeniem nie tylko ze sfery leksykografii, lecz także wydarzeniem naukowym.

Nowe wydanie Słownika, poprawione i uzupełnione przez Arthura Rebera oraz nową autorkę, jego córkę Emily. Autorzy nie tylko dopełnili Słownik o 300 nowych haseł, usuwając jedynie kilka, lecz także sporo zmienili w treści starych, często radykalnie je przeredagowując.
Wiele nowych haseł odnosi się do nowo powstałych koncepcji w obrębie psychologii społecznej, jak teoria opanowywania trwogi czy różne tory perswazji, ale znakomita ich większość lokuje się w dziedzinie neuropsychologii, świadcząc o niezwykle bujnym jej rozwoju w ostatnich latach.

Pobierz:

Mistycyzm stalinowski, czyli o cybernetyce

Posiadam wspaniala ksiazke:Krótki slownik filozoficzny M. Rozentala i P. Judina
wydany w 1955 r. - pomnikowy przyklad stalinizmu. Moim ulubionym artykulem jest
ten o cybernetyce. Oto on:
 CYBERNETYKA (od słowa greckiego, oznaczającego: sternik, kierównik) -
reakcyjna pseudonauka, stworzona w USA po drugiej wojnie światowej i szeroko
propagowana również w innych krajach kapitalistycznych; postać
współczesnego mechanicyzmu. Zwolennicy cybernetyki określają ją jako
uniwersalną naukę o o więżi i komunikacji w technice, o organiz mach żywych i o
życiu społecznym,o:powszechnej organizacji" i o kierowaniu wszystkimi procesami
w przyrodzie i społeczeństwie. Cybernetyka utożsamia więc prawidlowo-
ści i związki mechaniczne, biologiczne i społeczne. Jak każda teoria
mechanistyczna, cybernetyka neguje jakościową swoistośc prawidłowości
rozmaitych form rozwoju i istnienia i rozwoju materii; sprowadza ona wszystkie
prawidłowości do mechanicznych. Cybernetyka powstała na gruncie współczesnego
rozwoju elektroniki, zwłaszcza zaś techniki budowania najnowszych maszyn do
liczenia, na gruncie automatyki i telemechaniki.
Od dawnego mechanicyzmu XVII-XVIII w. różni ją to, że zjawiska
psychofizjologiczne i społeczne rozpatruje jako analogiczne nie do procesów
zachodzących w najprostszych mechanizmach, ale jako analogiczne do procesów
zachodzących w aparatach i przyrządach elektronowych.
Utożsamia ona pracę mózgu z pracą maszyny do liczenia, a , a życie społeczne -
z systemem elektrokomunikacji i radiokomunikacji. Cybernetyka jest  w istocie
skierowana przeciwko dialektyce materialistycznej, przeciwko -współczesnej
fizjologii naukowej ugruntowanej przez I. P. Pawłowa i marksistowskiemu,
naukowemu pojmowaniupraw życia społecznego. Ta mechanicystyczna, metafizyczna
pseudonauka daje się doskonale kojarzyć z idealizmem w filozofii, psychologii,
socjologii.
W cybernetyce ujawnia się w sposób jaskrawy jeden z podstawowych rysów
światopoglądu burżuazyjnego - jego antyhumanitaryzm, dążenie do przekształcenia
robotnika w dodatek do maszyny, narzędzie produkcji i wojny. Zarazem dla cyber-
netyki charakterystyczne jest to, że było zarówno w produkcji, jak i na
wojnie zastąpić żywego, myślącego, człowieka - maszyną. Podżegacze do nowej
wojny światowej wykorzystują cybernetykę do swych brudnych celów. W krajach
imperializmu pod pozorem propagowania cybernetyki wciąga się uczonych
rozlicznych specjalności do opracowywania nowych metod masowej zagłady — do
prac nad bronią elektronową, telemechaniczną i automatyczną. Konstruowanie i
produkowanie tych broni stanowi dziś ważną gałąź przemysłu wojennego krajów
kapitalistycznych. Cybernetyka jest więc nie tylko ideologiczną bronią reakcji
imperialistycznej, ale i środkiem realizacji jej agresywnych planów wojennych."

Przyjemne? Zwlaszcza to,ze cybernetyka sprowadza myslenie doprocesow
elektrycznych. Jesli sie zgodzic z oburzeniem autorow, to wynika, ze istota
materializmu dialektycznego byloprzekonanie, ze istnieje cos wiecej niz owe
procesy.
Co? Pewnie dusza niesmiertelna!
I tak, by zostac materialista nalezalo wierzyc w dusze?
A tak powaznie - o co chodzilo z ta cybernetyka, bo z tego belkotu niewiele
poznac mozna. Czy tylko to, ze Amerykanie mieli Eniaca, a Rosjanie nie?

PS
Podajcie mi adres jakiegos serwera news. Do tej pory korzystalem z tpi.sa, ale
ostatnio nie moge sie z nim polaczyc, dostaje tylko wiadomosc, ze odebrano
nieznany komunikat.
Serwer news.mat.torun.pl pozwala tylko czytac, a nie pisac i dlatego pisze
przez Onet, co jest wyjatkowo niewygodne.
Pomozecie?

rankingi




| | Na temat nauk humanistycznych nie chcę się wypowiadać ale ciekawi mnie
| | dlaczego wrzucasz do wspólnego wora nazwanego "dnem" nauki społeczne ?
| | Dlaczego nauki społeczne w Polsce to Twoim zdaniem żenada ?

| Wskaż mi jakieś znaczące osiągnięcia nauk humanistycznych i społecznych w
| Polsce w ciągu ostatnich 20 lat.

| Np.: "Etymologiczny słownik języka polskiego" Andrzeja Bańkowskiego.
| Seria "Wielka historia literatury polskiej". "Religia.Encyklopedia". p.
| red. T. Gadacza i B. Milerskiego. "Malarstwo gotyckie w Polsce" p.red.
| K. Secomskiej i A. Labudy. Odkrycia archeologów poznańskich dotyczących
| początków państwa polskiego.        
| Władysław

Problemy nauki o sztuce, w tym historii sztuki, archeologia, nie są
typowymi zagadnieniami z zakresu nauk humanistycznych czy społecznych.


To ci dopiero?!  Historia sztuki nie jest typową nauką humanistyczną? To
co nią jest???

To
jakby oddzielna gałąź. Natomiast trudno, żeby w badaniach nad językiem
polskim (w tym nad literaturą polską) inne kraje wyprzedzały Polskę.


No właśnie. Zresztą nie chodzi o to, czy wyprzedzają, czy nie -- chodzi
o to, czy w Polsce powstają dzieła wybitne. Otóż -- powstają.

Twoje
przykłady są, moim zdaniem, niemiarodajne.


Są jak najbardziej miarodajne, ponieważ tym właśnie zajmują się przede
wszystkim humaniści i badacze społeczni w rozmaitych krajach --
społeczeństwem i kulturą własnego kraju.

Tak się niestety składa, że nauki najbardziej "międzynarodowa" humanistyka
ma charakter interdyscypliarny


O, znowu to magiczne słówko. I co to ma do rzeczy?

a składają się na nią głównie: ogólne
badania nad językiem,


Ogólne?  A na jakiej podstawie  się uogólnia?

literaturoznawstwo porównawcze


A co się porównuje?

(ujęcie globalne),
historia powszechna: polityczna, gospodarcza i kulturowa. Natomiast w
naukach społecznych tradycyjnie: politologia,


Jakich krajów? Abstrakcyjnych?

stosunki międzynarodowe,


Między abstrakcyjnymi narodami?

psychologia (coraz bardziej, słusznie, sprzężona z medycyną),


Chyb Ci się pomyliła psychologia z psychiatrią.

socjologia,

Anonimowych społeczeństw?

ekonomia


Abstrakcyjnych gospodarek.

(coraz bardziej, słusznie, zmatematyzowana).


Raczej coraz mniej.

A tu, w zasadzie,
głos Polski się nie liczy.


Głos Polski w zakresie nauk humanistycznych liczy się lub nie liczy
podobnie jak w zakresie wszelkich nauk.

Władysław

Chce zostać odłączony od respiratora ...

Termin eutanazja oznacza 'dobrą śmierć' i wywodzi się od słów greckich eu – dobry, łagodny i thanatos – śmierć.
Przez lata zmieniało ono swoje znaczenie i powszechne rozumienie od znaczeń bardzo pozytywnych, szlachetnych do niegodziwych.
Rozważania o eutanazji, jej aspektach prawnych, społecznych, socjologicznych i etycznych jest zawsze aktualne.
Piśmiennictwo na ten temat jest wyjątkowo obszerne, autorami opracowań są zwykle prawnicy i przedstawiciele innych nauk humanistycznych, rzadko na ten temat wypowiadają się lekarze, mimo iż to właśnie ta grupa zawodowa obok pielęgniarek jest najczęściej kojarzona z aktem eutanazji.

W Polsce eutanazja jest przestępstwem przeciwko życiu, jednakże zabójstwo takie jest zagrożone znacznie niższą karą aniżeli zabójstwo człowieka w innych okolicznościach.

W polskim prawie problem eutanazji regulują następujące przepisy:

Kodeks karny:

art. 150.
§ 1. Kto zabija człowieka na jego żądanie i pod wpływem współczucia dla niego, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

§ 2. W wyjątkowych wypadkach sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia.

Kodeks Etyki Lekarskiej:

Art. 30. Lekarz powinien dołożyć wszelkich starań, aby zapewnić choremu humanitarną opiekę terminalną i godne warunki umierania. Lekarz winien do końca łagodzić cierpienia chorych w stanach terminalnych i utrzymywać, w miarę możliwości, jakość kończącego się życia.
Art. 31. Lekarzowi nie wolno stosować eutanazji ani pomagać choremu w popełnieniu samobójstwa.
Art. 32. W stanach terminalnych lekarz nie ma obowiązku podejmowania i prowadzenia reanimacji lub uporczywej terapii i stosowania środków nadzwyczajnych.

Decyzja o zaprzestaniu reanimacji należy do lekarza i jest związana z oceną szans leczniczych.
Zawarta w komentarzu urzędowym kodeksu karnego wykładnia art. 150 § 1 k.k. określa eutanazję jako wszelkie działania i zaniechania zmierzające do pozbawienia życia człowieka pod wpływem współczucia i na jego żądanie.

W polskim prawie karnym eutanazja to zabójstwo człowieka na jego żądanie i pod wpływem współczucia dla niego.
W literaturze prawniczej brak jest jednolitego nazewnictwa tego przestępstwa. Używane są, przez różnych autorów, określenia:
- zabójstwo na żądanie,
- zabójstwo ze współczucia,
- zabójstwo eutanatyczne (eutanastyczne),
- zabójstwo na żądanie zabitego,
- zabójstwo z litości,
- eutanazja.
W słownikach i encyklopediach spotykane są również różne definicje eutanazji np.:

- jest to spowodowane współczuciem zabicie człowieka, który cierpi i jest nieuleczalnie chory,
- jest to zabójstwo człowieka nieuleczalnie chorego na jego żądanie i pod wpływem współczucia dla niego,
- jest to zabójstwo człowieka na jego żądanie i pod wpływem współczucia dla niego.

Wspólną cechą wszystkich definicji jest istota eutanazji tj skrócenie życia (cierpienia) człowiekowi.

I do tego właśnie zmierzam ourson, mówiąc, że jestem za eutanzją, ponieważ, jedynym wspólnym mianownikiem eutanazji jest skrócenie cierpienia chorego.

Czy ktoś interesuje się psychologią ??

Co do samej psychologii... kilka książek przeczytałem interesując się kiedyś tym tematem (w szczególności wzorce zachowań), z konieczności też przez swego czasu interesowałem się psychologią kliniczną, na studiach z zarządzania miałem trochę podstaw, obecnie na politologii mam społeczną...



tak na marginesie to chce iść na socjologię i własnie czytam książke

a co do psychologi to mam własna , nie koniecznie opartą na książce... Wprowadzenie , kótre prezczytałem to pozwoliło mnie utwierdzić w moich domysłach, co mnie ucieszyło... pamiętam ,że w tedy postrzeganie moje nie koniecznie jest inne.

własnie zauważam ,że duzo osób idzie na psychologię po to by siebie poznać i robi podstawowy bład... .

[ Dodano: 2007-11-07, 18:09 ]
Hmmm. mnie interesuja między innymi osobowosci ludzkie..

przedstawie tu owe schematy, oczywiście wiarygodne

osobowość

Osobowość jest terminem niezwykle trudnym do zdefiniowania, a podejście do osobowości różni się w zależności od stanowiska teoretycznego. Ogólnie można powiedzieć, że osobowość to charakterystyczny, względnie stały sposób reagowania jednostki na środowisko społeczno – przyrodnicze, a także sposób wchodzenia z nim w interakcje.

Ogólne teorie osobowości:
teorie typów: zakładają, że każda jednostka reprezentuje swoistą równowagę podstawowych elementów zgodnych z typem osobowości. Przykładem takiej teorii jest konstytucjonalna teoria Sheldona, mówiąca, że typy budowy ciała związane są z rozwojem osobowości.

teorie cech: opisują osobowość jako zespół charakterystycznych dla danego człowieka cech. Cecha to względnie stała, charakterystyczna dla jednostki, zgeneralizowana tendencja do określonych zachowań, przejawiająca się w różnych sytuacjach. Przykładem takich teorii są m.in.: teorie Allporta, Cattella czy też Eysencka. Jedną z najbardziej znanych jest teoria Wielkiej Piątki, wyznaczająca pięć głównych cech, występujących z różnym natężeniem i w różnych konfiguracjach u każdego człowieka. Cechy te to: neurotyczność, ekstrawersja, otwartość na doświadczenia, ugodowość i sumienność.

teorie psychodynamiczne i psychoanalityczne: klasyczne teorie Freuda i Junga, czy późniejsze: Adlera, Fromma, Horney. Na ogół kładą nacisk na czynniki rozwojowe przy założeniu, że osobowość dorosłego człowieka rozwija się w czasie, w zależności od stopnia integracji czynników. Ważne są tu podejścia motywacyjne. Ponadto w klasycznym podejściu psychoanalitycznym Freuda, kładzie się nacisk na rolę procesów nieświadomych, konfliktów i centralną rolę popędów w rozwoju osobowości. Freud wyznaczył także trzy struktury psychiczne osobowości: id, ego i superego.

podejście behawioralne: nie powstały konkretne behawioralne teorie osobowości, ale pod wpływem rozwoju behawioryzmu, naukowcy zaczęli się przyglądać osobowości z perspektywy środowiska: na ile zależy ona od stałości środowiska i otrzymywanych wzmocnień.

teorie humanistyczne: w przypadku teorii humanistycznych istnieje trudność w empirycznym weryfikowaniu wprowadzonych pojęć. Autorzy tacy, jak Abraham Maslow czy Carl Rogers opierali się głównie na fenomenologii (najważniejsze są subiektywne doświadczenia jednostki), holizmie i naturalnym dążeniu do samorealizacji.

poznawcze podejście do osobowości: osoba traktowana jest tu jako pewna całość, teorie koncentrują się na pojęciu JA (obrazie własnej osoby), które odpowiedzialne jest za nadawanie sensu doświadczeniom. Osobowość jest traktowana jako system wiedzy osobistej, wykorzystywanej przy interpretacji doświadczeń i sterowaniu zachowaniem; jest to wiedza naturalna (potoczna, intuicyjna), gorąca (silnie związana z emocjami), często słabo uświadamiana, o charakterze pragmatycznym.
Istnieje oczywiście wiele innych teorii osobowości, między innymi modele integrujące różne podejścia, eklektyczne.

bibliografia:
Kofta M. red. (2000) Osobowość i różnice indywidualne. W: Strealu J. (red) Psychologia. Podręcznik akademicki T.II, Gdańsk GWP.
Reber A. (2000). Słownik psychologii Warszawa: Wydawnictwo Naukowe SCHOLAR.
Siuta J. red. (2005) Słownik Psychologii. Kraków, Wydawnictwo Zielona Sowa.

ps. najbardziej odpowiada mi teorie psychodynamiczne i psychoanalityczne , identycznie uważam ,że duzy wpływ na poczynania człowieka mają wpływy nieswiadome, jestem zwolennikiem id , ego i suberego. Ale też często zachaczam o behawioryzm.

Ktoś ma może inne podejście ??

Bóg Wszechmogący?


no nie... qurna proszę uprzejmie o więcej szacunku dla wybitnych intelektualistów, na dorobku których opiera się CAŁA DZISIEJSZA HUMANISTYKA !!! lingwistyka, socjologia, kognitywistyka !!! PROSZĘ WIĘCEJ SZACUNKU. to, że nie znasz filozofów i humanistów nie znaczy że są oni głupi.


tak twierdzi tylko osoba nieodpowiedzilna !!!


przy czym chcę zauważyć, że TO WŁAŚNIE LUDZIE POTOCZNIE UŻYWAJĄ W RÓŻNY SPOSÓB SŁÓW "wiara" "wiedza" i "prawda (religijna)" i "prawda (naukowa)". badacze języka nie wyciągnęli z powietrza swych tez ale przez analizę zachwoań społeczności!!! nawet nie próbuj porównywać rzetelnych badań społecznych z komunizmem !!!


nikt nie "PROPAGUJE ZMIANY DEFINICJI", to ludzie spisujący słowniki nie moga przeciez zamieszczać wyczerpującej analizy każdego słowa, bo wtedu najprostszy słowniczek miałby 2000 stron !!! dodam przy tym, że ci badacze nie kierują się żadnym określonym poglądem a już na pewno nie religijnym, większosć z nich to ATEIŚCI i AGNOSTYCY


[[...]rzecz w tym, że Ty próbujesz odeprzeć wnioski z twierzdeń Goedla proponując w zamian logikę nie będaca dwuwartościową. a nawet nie wiadomo czy coś takiego jest użyteczne do analizy naszego świata. ponadto: próbujesz odeprzeć ustalenia humanistyki i językoznawstwa powołując się na potoczne znaczenie słow (nietrafnie) a nie widzisz, że potocznie przyjmuje się logikę dwuwartościową!


znowu twierdzisz, że wiara jest jak wiedza. odpowiedzi religijne mają INNY charakter, co wskazuje nieustannie w tej dyskusji. rzecz w tym, że jesli nie odpowiesz mi na pytania o arytmetykę, to będzie to znaczyć, że proponowana przez Ciebie logika rozmyta jest BARDZO ZŁYM wyborem dla opisu świata i wymaga tak wielu badań, że w ogóle nie można jej jeszcze traktować jako sensowną alternatywę dla logiki dwuwartościowej.


sam naciskasz aby wybierać najprostszy aparat pojęciowy (bez religii) a próbujesz uciekać w bardzo dziwny aparat pojęciowy.


rzeczywiscie nie musimy wszystkiego wiedzieć, ale: skoro tak, to nie wolno twierdzić, że religia jest w jakim kolwiek stopniu gorsza od ateizmu scjentystycznego... przeciwnie: ateizm scjentystyczny jest dużo mniej rozsądny, bo jest wewnętrznie sprzezcny. ale Ty chcesz czegoś więcej, abym wykazał, że światopogląd religijny jest równie racjonalny co agnostycyzm. ale to jest nietrafne: światopogląd religijny nie próbuje i nie chce być do końca racjonalny (zakłądając NAWET, że udałoby się jakimś cudem udowodnoć, że agnostycyzm jest najbardziej racjonalnym światopoglądem).
twierdzeń religijnych w cale nie należy "wykazać" wręcz przeciwnie! ich natura polega na tym, że NIE DA SIĘ ICH WYKAZAĆ (ANI OBALIĆ)


nie wiem, czy jesteś pozbawiony tych uczuć bo Cię nie znam. ale TY NIE FUNKCJONUJESZ BEZ WIARY (albo: intuicyjnych założeń, transcendentalnych pzrekonań, niedowodliwych tez itd) NIKT NIE FUNKCJONUJE.

. Nie wiem na ile są one intuicyjne ale nie są pewne. tj. nie uważam je za prawdę absolutną i niezaprzeczalną. Zaobserwowałem coś, wyje mi się, że jest jakiś związek przyczynowo skutkowy. Przypuszczam, że zjawisko jest powtażalne. Staram się brać pod uwagę w sowich decyzjach zaobserwowane zależności. Na razie to działa ale nie wiem jak długo i czy wszędzie tak samo jest.

dar [gift]

Ponieważ grudzień to najlepszy czas do składania darów, czuję się w obowiązku, podarować użytkownikom forum - oczywiście w formie daru - kilka słów informacji o darze:
"w szkicu o darze(1923-24,wyd.pol. w: Socjologia i antropologia 1973)M.Mauss dowodził, iż dary powszechnie mają charakter obowiązkowy i wzajemny. zachowania takiego nie można wyjaśnić w kategoriach modelu 'racjonalnego człowieka ekonomicznego',preferowanego w zachodniej ekonomii formalnej. Mauss przekonywał,że sfera gospodarki jest nierozłączna od innych sfer życia społecznego. W każdym społeczeństwie relacje gospodarcze nasycone są wartościami i relacjami moralnymi, a więc niesłuszne jest oddzielanie warstwy racjonalnej od nieracjonalnej czy interesu własnego od emocjonalności. Mauss doszedł do wniosku,że wartość gospodarcza ma źródła religijne, a ten punkt widzenia podzielał także jego mistrz E.Durkheim.Ludzie wyrzekają się wartośći utylitarnych rzeczy,aby zyskać status społeczny;tak więc wartości ceremonialne są przedkładane ponad gospodarcze.Przykład z badań terenowych B.Malinowskiego:mieszkańcy wysp Trobrianda rezygnują z pragnienia spożycia pochrzynu(yam) i gromadzą go na stosach,by potem oddać go i zyskać prestiż.Wśród Kwakiutlów,żyjących na północno-zachodnich wybrzeżach Ameryki nad Pacyfikiem,taki ostentacyjny rytuał obdarowywania osiągnął rozmiary godne eposu,przybierając postać tzw.potlaczu,kiedy to ogromne ilości dóbr mogły nawet ulec zniszczeniu(zob. H. Codere, Flighting with Property 1950). Socjologowie uznają stosunki związane z darami w obu tych społeczeństwach za doniosłą instytucję polityczną. M.Sahling (Stone Age Economics 1972)stworzył typologię relacji związanych z przekazywaniem darów w różnych społeczeństwach, poczynając od daru dobrowolnego aż po wyzysk.Europejski ideał przekazywania darów cechuje uogólniona wzajemność:dajemy coś nie po to, by coś innego dostać,a 'powrót' daru nie jest związany z warunkami określającymi czas,jakość czy ilość.Uogólniona wzajemność zwykle urzeczywistnia się w ramach sieci pokrewieństwa.Natomiast zrównoważona wzajemność oznacza podtrzymywanie stosunków społecznych i odmiennych niż rodzinne,długoterminowych i raczej nie kontraktowych. W tym wypadku równoważniki daru muszą być wymienione w dość krótkim czasie czego przykładem jest fundowanie w barze:może tu się pojawiać czasowy brak równowagi,ale nie jest on tolerowany w nieskończoność. Trzecią kategorią Sahlinsa jest wzajemność negatywna,kiedy to każda ze stron stara się zmaksymalizować swoje korzyśći kosztem drugiej strony.Analizy przekazywania darów dotyczą głównie tzw. społeczeństw tradycyjnych, a przecież 5% wydatków konsumpcyjnych w Zjednoczonym Królestwie przenacza się na dary i proporcja dóbr przekazywanych jako dary jest w nowoczesnych społeczeństwach zachodnich równie wysoka jak w społeczeństwach bardzo tradycyjnych..." ("Słownik socjologii i nauk społecznych"pod redakcją Gordona Marshalla, Wydawnictwo Naukowe PWN , Warszawa 2004)

Osobowościowe predyspozycje do zagłębiania sie w gry.



Może ktoś z Szanownego Grona dysponuje jakąś ciekawą charakterystyką homo ludens?



Wśród najczęściej cytowanej klasycznej literatury ludologicznej zwykle wymienia się:

Caillois R., 1997, Gry i ludzie, Volumen, Warszawa.
Caillois, R., 2005, Gry i ludzie w: Kolankiewicz L. (red.), Antropologia widowisk. Zagadnienia i wybór tekstów, Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa, 163-174.
Elkonin D. B., 1978, Psychołogija igry, Piedagogika, Moskwa.
Huizinga J., 1985, Homo ludens. Zabawa jako źródło kultury, Czytelnik, Warszawa.
Huizinga J., 2005, Homo ludens. Zabawa jako źródło kultury, w: Kolankiewicz L. (red.), Antropologia widowisk. Zagadnienia i wybór tekstów, Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa, 143-162.
Kolankiewicz L. (red.), 2005, Antropologia widowisk. Zagadnienia i wybór tekstów, Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa.
Okoń W., 1995, Zabawa a rzeczywistość, Wydawnictwo „Żak”, Warszawa.
Okoń W., 2007, Nowy słownik pedagogiczny (wyd. X uzupełnione i poprawione), Wydawnictwo Akademickie „Żak”, Warszawa.
Sułkowski B., 1984, Zabawa. Studium socjologiczne, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa.
Znaniecki F., 1974, Ludzie teraźniejsi a cywilizacja przyszłości, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa

Z nowszej literatury ludologicznej o różnym środku ciężkości (w tym autorstwa członków PTBG oraz publikacje pokonferencyjne PTBG):
Filiciak M., 2006, Wirtualny plac zabaw. Gry sieciowe i przemiany kultury współczesnej, Wydawnictwa Akademickie i Profesjonalne, Warszawa.
Frasca G., 1999, Ludology meets narratology: Similitude and differences between (video)games and narrative pierwotnie opubl. w j. fińskim pt. Ludologia kohtaa narratologian w: Parnasso, 3, wersja ang. dostępna online:www.ludology.org.
Frasca G., 2003, Ludologists love stories, too: notes from a debate that never took place, dostępne online na http://www.digra.org/dl.
Järvinen A., 2007, Games without Frontiers: Theories and Methods for Game Studies and Design, w: Acta Electronica Universitatis Tamperensis, 701, Helsinki, praca doktorska dostępna na http://acta.uta.fi/english/teos.phtml?11046.
Mochocki M., 2007, Między grą a literaturą. Scenariusze narracyjnych gier fabularnych, niepublikowana praca doktorska, Wydział Filologiczno-Historyczny, Uniwersytet Gdański.
Siek-Piskozub T., 1995, Gry, zabawy i symulacje w procesie glottodydaktycznym, Wydawnictwo Naukowe UAM, Poznań.
Siek-Piskozub T., 2001, Uczyć się bawiąc. Strategia ludyczna na lekcji języka obcego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa.
Sitarski P., 2002, Rozmowy z cyfrowym cieniem. Model komunikacyjny rzeczywistości wirtualnej, Rabid, Kraków.
Stasieńko J., 2005, Alien vs. Predator – gry komputerowe, a badania literackie, Wydawnictwo Naukowe Dolnośląskiej Szkoły Wyższej Edukacji TWP, Wrocław.
Surdyk A., 2003, Gry fabularne na lektoracie a autonomizacja studenta, niepublikowana praca doktorska napisana w KGiT UAM Poznań.
Surdyk A., red. 2007, Kulturotwórcza funkcja gier. Gra jako medium, tekst i rytuał. tom I, seria „Język, kultura, komunikacja” nr 1, Wydawnictwo Naukowe UAM, Poznań.
Surdyk A., Szeja J. Z., red. 2007, Kulturotwórcza funkcja gier. Gra jako medium, tekst i rytuał. tom II, seria „Język, kultura, komunikacja” nr 2, Wydawnictwo Naukowe UAM, Poznań.
Surdyk A., Szeja J. Z., red. 2008a, Kulturotwórcza funkcja gier. Gra w kontekście edukacyjnym, społecznym i medialnym, Homo Communicativus 2 (4) 2008, ZTiFK UAM, Poznań.
Surdyk A., Szeja J. Z., red. 2008b, Kulturotwórcza funkcja gier. Cywilizacja zabawy czy zabawy cywilizacji? Rola gier we współczesności, Homo Communicativus 3 (5) 2008, ZTiFK UAM, Poznań.
Szeja J. Z., 2004, Gry fabularne - nowe zjawisko kultury współczesnej, Rabid, Kraków.

+ publikacje szeregu ludologów z DiGRA: Jesper Juul, Lars Konzack, Markku Eskelinen, Espen Aarseth oraz Henry Jenkins (więcej informacji oraz teksty na stronach Wiedza i Edukacja http://wiedzaiedukacja.eu)

Pobieralnia - książki, czasopisma

Poszukuję książek, czasopism i artykułów o kibicach do pracy licencjackiej jakby ktoś coś z poniższej listy posiadał to proszę o linka albo info na PW. Mogą być skany, zdjęcia pliki tekstowe, obojętne. Trochę pilne z góry wielkie dzięki za ewentualną okazaną pomoc

Książki:
1) Aronson E. Psychologia społeczna – umysł i serce, Zysk i S-ka sc, Poznań 1994
2)Cialdini R. Wywieranie wpływu na ludzi : teoria i praktyka. Wydawnictwo Psychologiczne, Gdańsk 1996
3) Coleman M. Sfaulowany futbol, Wydawnictwo Egmont, Warszawa 2000
4) Doroszewska J. Pedagogika specjalna Wydawnictwo Ossolineum , Warszawa 1989
5) Dudała J. Fani-chuligani. Rzecz o polskich kibolach, Wydawnictwo Akademickie Żak, Warszawa 2004
6) Filar M. Naruszenie porządku towarzyszące imprezom sportowym [w:]Odpowiedzialność karna za naruszenie porządku towarzyszące imprezom sportowych, red. A. J. Szwarc, Wydawnictwo Poznańskie, Poznań 1995
7) From E. Anatomia ludzkiej destrukcyjności, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 1991
8. Galernicki J. Nasza historia staje się legendą, Giskard, Łódź 2006
9) Galloway G. Psychologia uczenia się i nauczania. TOM 1, PWN Warszawa,1988
10)Gorący A. Widowisko sportowe – studium agresji, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1992
11) Grzesik J. Bodźce akustyczne, PWN, Warszawa 1977
12) Hornby N. Boiskowa gorączka, Dom Wydawniczy Rebis , Poznań 2000
13) Janis I. Uogólnienia dotyczące grupowego myślenia, [w:] Elementy mikrosocjologii, red. J. Szmatka, Uniwersytet Jagielloński
14) Jędrzejewski M. Młodzież a subkultury. Problematyka edukacyjna. Wydawnictwo Akademickie Żak, Warszawa 1999
15) Kosewski M. Ludzie w sytuacji pokusy i upokorzenia, Wiedza Powszechna, Warszawa, 1985
16) Kowalski R. Potomkowie Hooligana. Szalikowcy, Wydawnictwo Adam Marszałek , Toruń 2000
17) Le Bon G. Psychologia tłumu, Pavo, Warszawa 1997
18. Lipoński W. Humanistyczna encyklopedia sportu, Sport i Turystyka, Warszawa 1987
19) Lis J. i Olszański T. Czysta gra,Sport i Turystyka, Warszawa 1984
20) Lorenz K. Tak zwane zło, PWN, Warszawa 1975
21) Matusiewicz Cz. Widowisko sportowe, AWF, Warszawa 1990
22) Mika S. Wstęp do psychologii społecznej, PWN, Warszawa 1972
23)Piotrowski P. Szalikowcy. O zachowaniach dewiacyjnych kibiców sportowych, Wydawnictwo Adam Marszałek, Toruń 1999
24)Półtorak W. Agresywne zachowanie widzów imprez sportowych w świetle współczesnych teorii, Sport Wyczynowy, nr 3-4, 2001
25) Reber A. Słownik psychologii, Wydawnictwo Naukowe Scholar, Warszawa 2000
26)Sekuła-Kwaśniewicz H. Próba wyjaśnienia zjawisk przemocy w środowiskach młodzieżowych, WSP, Rzeszów 1997
27) Wanat S. Socjologia zachowań chuligańskich w sporcie, Kultura Fizyczna nr 7, rok 1992
28. Wilk E. Krucjata łysogłowych, Nowa , Warszawa 1999
29) Zieliński R. Liga chuliganów, Croma, Wrocław 1996
30) Zieliński R. Pamiętnik kibica, Wrocławska Drukarnia Naukowa, Wrocław 1993

Artykuły:
1) Bołba W. Chuligani, „Nasza Legia”, nr 28, 1999
2) Dudała J. Janusowe oblicza. Sport, listopad 2000
3) Gajewski J. Kibic kontra kibic, Detektyw – wydanie specjalne, nr 4 1997
4) Górecki T. Patologia młodzieżowej podkultury kibiców sportowych, Kultura fizyczna nr 10 1986
5)Kacak P. Bezpieczeństwo na stadionach, Policja, nr 5, sierpień 2005
6) Katrynicz A. Gry uliczne, Tygodnik Solidarność, nr 4, 1998
7) Kęskrawiec M. Pajęczyna szalikowców, Przekrój, nr 4, 2001
8. Leśniewski B. Prawo ulicy , Wprost, styczeń 1998
9) Meller M. Liga chuliganów, Polityka, nr 11 , 1998
10) Misior P. Patrzcie, jesteśmy groźni. Gazeta Krakowska, nr 226, wrzesień 1995
11) Misior P. Śmierć w klubowych barwach, Gazeta Krakowska, nr 223, wrzesień 1995,
12) Pawłowski T. Ludzie honoru. Liga chuliganów: bije, niszczy, znieważa, Polityka, nr 47, listopad 2000
13) Pikora G. Barwy w górę, falujemy, Życie , nr 96 1997
14) Pilch J. Gazeta Sport (dodatek do Gazety Wyborczej), maj 2001
15) Sahaj T. Chuligani stadionowi-studium społecznej bezsilności, Sport Wyczynowy nr 7-8 2005
16) Stodolski W. Kultura dewiacji, Prawo i Życie, nr 8, 1998
17) Tuzimek D. Republika szalików, Wprost, nr 1063 (13 kwietnia 2003),
18. Urbański A. Planeta szalikowców, Polityka, nr 4, 1998

Ciekawe wypowiedzi

ŚWIATOPOGLĄD m IV, D. -u, Ms. ~ądzie; lm M. -y
«zespół ogólnych przekonań dotyczących natury świata, człowieka w świecie, sensu jego życia oraz wynikających z tych przekonań ideałów, wyznaczających postawy życiowe ludzi i wytyczających linię ich postępowania; pogląd na świat»
Światopogląd idealistyczny, materialistyczny.
Mieć, wyrażać światopogląd.
Kształtować czyjś światopogląd.

NAUKA ż III, CMs. nauce; lm D. nauk
1. «ogół wiedzy ludzkiej ułożonej w system zagadnień, wyrażonej w sądach prawdziwych i przypuszczeniach;
dyscyplina badawcza odnosząca się do pewnej dziedziny rzeczywistości»
Nauka polska.
Nauki filozoficzne, matematyczne, prawne, przyrodnicze, społeczne, spekulatywne.
Planowanie nauki.
Mieć środki na naukę.
Nauki dedukcyjne «nauki, w których uznaje się twierdzenia jedynie wówczas, gdy się je wyprowadzi metodą dedukcji z twierdzeń już uznanych, np. matematyka; nauki formalne»
Nauki empiryczne «nauki, w których główną podstawą twierdzeń są zdania bezpośrednio oparte na doświadczeniu, uzasadniane również metodą indukcji, np. fizyka; nauki indukcyjne»
Nauki humanistyczne «nauki, których przedmiotem badań jest człowiek jako istota społeczna i jego wytwory, np. język, literatura, sztuka, historia»
Nauki przyrodnicze «nauki, których przedmiotem badań są zjawiska przyrody, np. botanika»
Nauki społeczne «nauki zajmujące się społeczeństwem: socjologia, ekonomia polityczna, demografia, etnografia, pedagogika, psychologia, prawo»
Nauki ścisłe «nauki matematyczne i przyrodnicze w odróżnieniu od humanistycznych»
Doktor nauk «wyższy stopień naukowy nadawany w ZSRR; w Polsce istniał w latach 1951–1958»
Kandydat nauk (np. filozoficznych, matematycznych) «niższy stopień naukowy nadawany w ZSRR; w Polsce istniał w latach 1951–1958; odpowiada w przybliżeniu polskiemu stopniowi doktora»
hist. Nauki wyzwolone «w średniowieczu: gramatyka, dialektyka, retoryka, muzyka, arytmetyka, geometria i astronomia»
2. «zespół poglądów stanowiących usystematyzowaną całość i wchodzących w skład określonej dyscypliny badawczej; teoria, doktryna»
Nauka Pawłowa.
Nauka o dziedziczności.
3. «uczenie się, kształcenie się lub uczenie, kształcenie kogoś; lekcje, studia, edukacja»
Nauka czytania i pisania.
Nauka odbywa się po południu.
Pobierać nauki na uniwersytecie.
Zostać w szkole po nauce.
Wyjechał za granicę na naukę.
Ktoś jest chętny do nauki.
Przykładać się do nauki.
4. «pouczenie, wskazówka, morał, przestroga»
Wyciągać naukę z porażki.
Nauka płynąca z bajki.
Nauka nie poszła w las «pouczenia odniosły skutek»

----------------------------------
Nie mając na razie nic własnego do przekazania zajrzałem
do KOMPUTEROWEGO SŁOWNIKA JĘZYKA POLSKIEGO,
przeczytałem i skopiowałem.

Pozdrowienia.

jan urbanik

Mistycyzm stalinowski, czyli o cybernetyce

[...] Cybernetyka jest więc nie tylko ideologiczną bronią reakcji
imperialistycznej, ale i środkiem realizacji jej agresywnych planów


wojennych."

Ale dla porzadku i scisloci  zachowania twarzy polskiej nauki nalezy dodac,
ze w 12 lat poniej, wydana przez  Wiedze Powszechna , Encyklopedia -
przyroda i technika (Zagadnienia wiedzy wspolczesnej)
  Wydanie II poprawione i rozszerzone, pod redakcja
  prof. dr Jozefa Hurwica  - podaje  na stronie 226 -230
zgodny ze wspolczesnym stanem  faktycznym  nauki w tej dziedzinie -
opis  CYBERNETYKI.

" Nie ulega wiatpliwosci, ze rozwoj cybernetyki spowoduje glebokie
 przemiany przemyslowe i spoleczne,  a jednoczesnie umozliwi czlowiekowi
lepsze zrozumienie jego wlasnej natury.

Z punktu widzienia umyslowego rozwoju ludzkosci jest niezmiernie
interesujace,
ze w dobie coraz bardziej postepujacej  specjalizcji pojawila sie nauka
 o niezwykle szerokim zasiegu."
                                            ***
W Przypisach podani sa czolowi autorzy  prac z dziedziny cybernetyki,
lacznie z  praca  N. Wienera; "Cybernetyka i spoleczenstwo".

Mozemy wiec spac spokojnie... Honor polskiej nauki uratowany....;-))

Jdr




Posiadam wspaniala ksiazke:Krótki slownik filozoficzny M. Rozentala i P.
Judina
wydany w 1955 r. - pomnikowy przyklad stalinizmu. Moim ulubionym artykulem
jest
ten o cybernetyce. Oto on:
 CYBERNETYKA (od słowa greckiego, oznaczającego: sternik, kierównik) -
reakcyjna pseudonauka, stworzona w USA po drugiej wojnie światowej i
szeroko
propagowana również w innych krajach kapitalistycznych; postać
współczesnego mechanicyzmu. Zwolennicy cybernetyki określają ją jako
uniwersalną naukę o o więżi i komunikacji w technice, o organiz mach
żywych i o
życiu społecznym,o:powszechnej organizacji" i o kierowaniu wszystkimi
procesami
w przyrodzie i społeczeństwie. Cybernetyka utożsamia więc prawidlowo-
ści i związki mechaniczne, biologiczne i społeczne. Jak każda teoria
mechanistyczna, cybernetyka neguje jakościową swoistośc prawidłowości
rozmaitych form rozwoju i istnienia i rozwoju materii; sprowadza ona
wszystkie
prawidłowości do mechanicznych. Cybernetyka powstała na gruncie
współczesnego
rozwoju elektroniki, zwłaszcza zaś techniki budowania najnowszych maszyn
do
liczenia, na gruncie automatyki i telemechaniki.
Od dawnego mechanicyzmu XVII-XVIII w. różni ją to, że zjawiska
psychofizjologiczne i społeczne rozpatruje jako analogiczne nie do
procesów
zachodzących w najprostszych mechanizmach, ale jako analogiczne do
procesów
zachodzących w aparatach i przyrządach elektronowych.
Utożsamia ona pracę mózgu z pracą maszyny do liczenia, a , a życie
społeczne -
z systemem elektrokomunikacji i radiokomunikacji. Cybernetyka jest  w
istocie
skierowana przeciwko dialektyce materialistycznej, przeciwko -współczesnej
fizjologii naukowej ugruntowanej przez I. P. Pawłowa i marksistowskiemu,
naukowemu pojmowaniupraw życia społecznego. Ta mechanicystyczna,
metafizyczna
pseudonauka daje się doskonale kojarzyć z idealizmem w filozofii,
psychologii,
socjologii.
W cybernetyce ujawnia się w sposób jaskrawy jeden z podstawowych rysów
światopoglądu burżuazyjnego - jego antyhumanitaryzm, dążenie do
przekształcenia
robotnika w dodatek do maszyny, narzędzie produkcji i wojny. Zarazem dla
cyber-
netyki charakterystyczne jest to, że było zarówno w produkcji, jak i na
wojnie zastąpić żywego, myślącego, człowieka - maszyną. Podżegacze do
nowej
wojny światowej wykorzystują cybernetykę do swych brudnych celów. W
krajach
imperializmu pod pozorem propagowania cybernetyki wciąga się uczonych
rozlicznych specjalności do opracowywania nowych metod masowej zagłady
— do
prac nad bronią elektronową, telemechaniczną i automatyczną. Konstruowanie
i
produkowanie tych broni stanowi dziś ważną gałąź przemysłu wojennego
krajów
kapitalistycznych. Cybernetyka jest więc nie tylko ideologiczną bronią
reakcji
imperialistycznej, ale i środkiem realizacji jej agresywnych planów
wojennych."

Przyjemne? Zwlaszcza to,ze cybernetyka sprowadza myslenie doprocesow
elektrycznych. Jesli sie zgodzic z oburzeniem autorow, to wynika, ze
istota
materializmu dialektycznego byloprzekonanie, ze istnieje cos wiecej niz
owe
procesy.
Co? Pewnie dusza niesmiertelna!
I tak, by zostac materialista nalezalo wierzyc w dusze?
A tak powaznie - o co chodzilo z ta cybernetyka, bo z tego belkotu
niewiele
poznac mozna. Czy tylko to, ze Amerykanie mieli Eniaca, a Rosjanie nie?

PS
Podajcie mi adres jakiegos serwera news. Do tej pory korzystalem z tpi.sa,
ale
ostatnio nie moge sie z nim polaczyc, dostaje tylko wiadomosc, ze odebrano
nieznany komunikat.
Serwer news.mat.torun.pl pozwala tylko czytac, a nie pisac i dlatego pisze
przez Onet, co jest wyjatkowo niewygodne.
Pomozecie?

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


stuktura bez struktury

Czesc!
zamieszcze caly post, dla ulatwienia odnalezienia kontekstu....


Ostatnio zastanawia mnie problem, czy istniała by możliwość stworzenia
sobie "obrazu rzeczywistości" (czy być może samej tej rzeczywistości)
bez potrzeby działań hierarchizujących porządkujących, wartościujących.,
tak aby jak najmniej dodawać siebie do obrazu świata jaki ja mam.
Precyzując chodziło by mi o taką koncepcje która pozwala by na nie
tworzenie żadnych stałych punktów w sobie które były by podstawą dookoła
której porządkowane były by inne a aby każdy element mógł być całkiem
swobodny, samo wyróżnienie elementu nie było by jednoznaczne nie było by
kategoryzowania elementów.
Ciekawi mnie szczególnie jak by wyglądała np teoria państwa czy ogólnie
etyka tak skonstruowana. (wiem że pewne teoretyczne ustalenia poczynili
tu dekonstrukcjoniści ale nie słyszałem aby próbowali "stworzyć" np
etykę w oparciu o swe pomysły)

Kratylos


Zjednej strony wydaje sie ze mozna cos takiego zrobic.
Podejscie, ktore to realizuje to na przyklad slownik jezyka polskiego (w
jezyku polskim)
oraz nauka plus prawo.

A teraz z innej beczki, ale troche jednak dotyczy sprawy.
Czytalem sobie ksiazke o spoleczkej konstrukcji umyslu.
Autor rozwinal dosc szeroka dyskusje o tym, jak to swiat pojmujemy
za pomoca slow. Rozumiejac, co ktos mowi lub pisze potrafimy
dopasowac slowa do zaszytej w umysle sieci skojarzen/powiazan.
Pewne rzeczy zostaja zewnetrzne - glownie wrazenia
np kolor, jasnosc, bol, cieplo, glod, zmeczenie itp. Potrafimy je nazwac -
zostalismy nauczeni co powiedziec jak odczuwamy te wrazenia.
Oczywiscie musimy rozumiec pojecia "zielony" i na kazdy obiekt, ktory jest
zielony
powiemy ze "jest zielony". Ale tego uczymy sie jako dzieci.
Bardzo interesujacy byl rozdzial o emocjach.
Facet zrobil rozdzial miedzy emocjami i wrazeniami
wyliczyl emocje: gniew, strach, zmartwienie, wstyd, szczescie, wina,
niesmak,
duma, zazdrosc zaklopotanie itd...
zauwazyl, ze odczuwanie tychze nijak sie ma do odczuwania wrazen.
Jak mnie boli zab, to mnie boli, a jak sie martwie, to nic takiego sie nie
dzieje.

Spostrzega takze, ze wszystkie te odczucia biora sie z zycia spolecznego.
Wiekszosc wiedzy spolecznej jest wspoldzielona. Inaczej nikt nie wiedzialby
kiedy byc na przyklad rozczarowanym, a kiedy sie wstydzic, albo
jak rozroznic wyrzut sumienia od zmartwienia.
Wszystko to opiera sie na okolicznosciach, w ktorych sie znalazlo.
Wydaje sie ze czlowiek rozpoznaje pewne rzeczy kierujac
sie powszechna znajomoscia regul spolecznych.
Rozpoznaje pewne fakty za dotyczace danej sytuacji.
Zauwaz, ze rozne emocje powstaja jesli obiektami relacji
sa "ja-ja" inne jak "ja-ty", inne jak "ja-on", "ty-on", "on-on".
To tyle co do opisu, ktory ma byc pozbawiony wplywu obrazu swiata w umysle
opisujacego.
Wydaje sie, ze znacznie obiektywniej swiat mozna opisac korzystajac z
obserwacji
relacji "on-on",  bo jak wchodzi w gre "ja" albo "ty" to
powstaja duzo silniejsze "emocje". Oczywiscie zakladajac ze nie oceniamy
sytuacji "on-on".
Chlodny opis zdaje sie zapewniaja badania socjologiczne. Plus statystyka,
ktorej wynikiem jest srednia. Ale czy o to chodzi?

    Mala dygresja. Niedawno widzialem na jednej liscie dyskusje nad prawem.
"Czy prawo to nauka, czy nie" z jednej strony prawo bylo opisane jako
tylko i wylacznie opis obowiazujacych regul spolecznych, a z drugiej (bez
uzasadnienia)
jako "nauka". Mozna powiedziec, ze nauka bada obiektywna rzeczywistosc i
"szuka"
regul, natomiast prawo ustanawia reguly. Jak na moj gust nauka dziala
interpretujac
dane fakty, natomiast prawo ma kilka aksjomatow (wolnosc jednostki, rownosc
itp.) i stad
wywodzi oceny i dopuszczalnosc akcji. Nauka nazwalbym socjologie.

    A co do konstrukcji : czy bez wartosciowania da sie stworzyc
dzialajaca etyke, czy dzialajace panstwo?
One opisuja reguly do wykorzystania i do podejmowania akcji w danych
sytuacjach.
No i reguly do oceny sytuacji. Z tym, ze jest to obraz znormalizowany.
A teraz eksperyment. Wyobraz sobie ze masz "agenta".
Wstaw regulke "jak zabija mi brata to ide i zabijam zabojce".
Jesli umiescisz go w okolicznosciach "zabili mu brata" to wykorzysta
regulke.
Czy jest tu jakies wartosciowanie? Wartosciowanie przeslanek okreslajacych
sytuacje.
Agent moze miec sprzeczne reguly. Na przyklad rownolegla "nie zabijaj".
U niektorych jedne sa zakodowane silniej inne mocniej. Tez wartosciowanie!
Nie opiszesz swiata nie zauwazajac, ze kazdy reagujacy element ma
nieco inne wlasciwosci. Ujednolicenie regul wsrod wszystkich
dzialajacych agentow wcale nie da identycznego rezultatu.
Poza tym kazdy agent ma inny kontekst w ktorym dziala. W bardzo szerokim
rozumieniu.

Dobra na razie koncze wariacje....
Any comments?

Olek

Zygmunt Bauman

Interia/ Ozon:  Towarzysz "Semjon"

Profesor Zygmunt Bauman, intelektualny patron nowej lewicy, byl
oficerem i agentem komunistycznej bezpieki.

"Bauman Zygmunt (ur. 1925), socjolog, do 1968 r. na Uniwersytecie
Warszawskim, usuniety z powodów politycznych, emigrowal" - mozna
wyczytac w biogramie znanego filozofa i socjologa opublikowanym w
"Encyklopedii Powszechnej PWN".

Nieco wiecej informacji na temat Baumana podaje "Wikipedia": "We
wrzesniu 1939 r. wraz z rodzicami wyjechal do Zwiazku Radzieckiego.
Po zdaniu matury wstapil do I Armii Wojska Polskiego. Bral udzial w
bitwie o Kolobrzeg i zdobywaniu Berlina. Studia rozpoczal jeszcze w
wojsku, w Akademii Nauk Spolecznych i Politycznych. Pózniej
studiowal filozofie na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie zostal
asystentem Juliana Hochfelda. Byl pierwszym redaktorem "Studiów
Socjologicznych". W marcu 1968 w wyniku wydarzen marcowych zostal
usuniety z Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie byl doktorem
habilitowanym socjologii i kierownikiem Katedry Socjologii Ogólnej".
Drugi biogram wydaje sie znacznie bogatszy niz pierwszy. Ale i on ma
wyrazne luki. O ile bowiem watek historyczny dotyczacy wydarzen
1968 r. podkreslany jest u Baumana wszedzie, o tyle w kwestii jego
dzialalnosci w latach stalinowskich nigdzie nie mozna znalezc
informacji. Takze w "Slowniku filozofii" pod redakcja Adama
Aduszkiewicza z 2004 r., w którym Baumanowi poswiecono spora
notatke, jest mowa tylko o usunieciu z Uniwersytetu w 1968 r. O
czasach stalinowskich nie ma nawet slowa.

Luke w zyciorysie znanego filozofa moga wypelnic dokumenty w
archiwów Instytutu Pamieci Narodowej. Wynika z nich, ze w latach
1945-1953 Zygmunt Bauman byl oficerem komunistycznych organów
bezpieczenstwa. Sluzbe rozpoczynal w Korpusie Bezpieczenstwa
Wewnetrznego w czerwcu 1945 r. Jednostka ta, choc ubrana w mundury
wojskowe, z wojskiem miala niewiele wspólnego. Byla bowiem zbrojnym
ramieniem partii utworzonym na wzór NKWD i sluzacym ujarzmieniu
polskiego spoleczenstwa. Wedle peerelowskiego historyka Mieczyslawa
Jaworskiego, "Korpus Bezpieczenstwa Wewnetrznego powolany zostal do
ochrony panstwa ludowego przed wewnetrznym wrogiem (...). Wladza
ludowa musiala podjac okreslone dzialania polityczno-militarne. W
ich realizacji znaczna role odegral KBW. W scislym
wspóldzialaniu KBW z UBP, MO i wydzielonymi jednostkami MON
doprowadzono do rozbicia kontrrewolucji, a nastepnie likwidacji
podziemia". To wlasnie jednostki KBW scigaly po wojnie
najslynniejsze oddzialy polskiej partyzantki: V Wilenskiej Brygady
AK mjr. Zygmunta Szendzielarza "Lupaszki" na Bialostocczyznie, mjr.
Hieronima Dekutowskiego "Zapory" na Lubelszczyznie oraz Józefa
Kurasia "Ognia" na Podhalu. Z podziemiem walczyl tez Bauman. "Jako
szef Wydzialu Polityczno-Wychowawczego (...) bierze udzial w walce z
bandami. Przez 20 dni dowodzil grupa, która wyróznila sie
schwytaniem wielkiej ilosci bandytów. Odznaczony Krzyzem Walecznych"
- pisano w 1950 r. we wniosku uzasadniajacym awansowanie Baumana.

Politruk

Istotna role w wychowaniu zolnierzy KBW odgrywal pion
polityczno-wychowawczy, który za pomoca indoktrynacji zmienial
poborowych zolnierzy w narzedzie zbrodniczego systemu. To tu uczono
zabijac "lesnych bandytów" i "wrogów klasowych". Jednym z tego
rodzaju politruków byl w KBW Zygmunt Bauman. Zreszta role
komunistycznego oficera polityczno-wychowawczego pelnil juz
wczesniej w wojsku, co w jego oficjalnych biogramach takze jest
przemilczane. Z wojska, w czerwcu 1945 r. Bauman trafil do organów
bezpieczenstwa, zostajac zastepca dowódcy 5. Samodzielnego
Batalionu Ochrony KBW do spraw polityczno-wychowawczych. Potem pelnil
m.in. funkcje instruktora w zarzadzie polityczno-wychowawczym KBW.
Sluzbe zakonczyl w marcu 1953 r. w stopniu majora jako szef
oddzialu II Zarzadu Politycznego KBW. Z organów bezpieczenstwa
odszedl 15 marca 1953 r., 10 dni po smierci Józefa Stalina. Zreszta
sluzba w KBW nie byla pierwszym tego rodzaju epizodem w zyciorysie
Zygmunta Baumana. Z informacji, które mozna odnalezc w archiwach
IPN, wynika, ze przed 1944 r. sluzyl on w moskiewskiej milicji.
Formacja ta wchodzila w sklad NKWD.

Na front nauki

Kolejne dokumenty z archiwum IPN dotycza innego nieznanego fragmentu
biogramu Zygmunta Baumana. Wynika z nich, ze wspomniany byl w latach
1945-1948 agentem (kategorie: informator i rezydent) Informacji
Wojskowej o pseudonimie "Semjon". Dzialalnosc "Semjona" nie jest
blizej znana - jego teczka byla "czyszczona" jeszcze w latach 40.
Dzis znajduje sie w niej kilkanascie dokumentów opisujacych jego
wspólprace z Informacja Wojskowa. W wiekszosci sa to pochwaly
za wydajnosc i ofiarnosc. Pisano, ze informator "Semjon" jest
dobrze wyszkolony, a jego materialy sa cenne - to dokladna analiza
pracy aparatu polityczno-wychowawczego.

Ze wspólpracy z "Semjonem" zrezygnowano w czerwcu 1948 r. Oficjalnie
motywowano to tym, iz Bauman nalezal do partii komunistycznej.
Bardziej prawdopodobne jest, ze uczyniono to ze wzgledu na jego
blyskotliwa kariere w KBW. W chwili rozwiazania wspólpracy (12
lipca 1948 r.) Bauman byl juz majorem i czlonkiem kierownictwa
Zarzadu Politycznego KBW. Hipoteze taka jednoznacznie potwierdza
sposób potraktowania dokumentacji agenta "Semjona". 6 sierpnia 1948 r.
w obecnosci "Semjona" funkcjonariusze Informacji Wojskowej zniszczyli
sporzadzone przez niego w roku 1945 zobowiazanie do wspólpracy.
Reszte materialów oddano do archiwum.

Po sluzbie Zygmunt Bauman trafil na Uniwersytet Warszawski. Ale jego
ówczesne prace trudno traktowac inaczej niz jak sowietyzacje
polskiej nauki, polegajaca na przenoszeniu standardów organów
bezpieczenstwa do placówek naukowych. W jednym z tekstów Bauman
pisal: "Decydujaca role w mobilizowaniu wysilku mas odgrywa
propaganda partyjna. Poruszajaca problemy, które nurtuja masy,
oparta na glebokiej znajomosci pragnien mas, smialo omawiajaca
kazda bolaczke, rozwiewajaca watpliwosci i umacniajaca wiare w
twórcze sily mas, nastawiona na wyjasnienie polityki partii, na
wzmozenie zaufania i przywiazania mas do ich przodujacego oddzialu
- propaganda partyjna powolana jest do zwiekszenia aktywnej roli mas"
("O roli mas w historii", 1953).

Akta "Semjona" ocalaly przypadkiem. Niemal wszystkie inne teczki
agentów Informacji Wojskowej z lat 40. zostaly zniszczone. Wyjatek
poczyniono wlasnie dla teczki Zygmunta Baumana. Stalo sie tak
prawdopodobnie ze wzgledu na jego emigracje w 1968 r. Byc moze
uznano, ze materialy zgromadzone w teczce "Semjona" moga sie
jeszcze kiedys przydac. Dzieki temu dzis mozna w znaczacy sposób
uzupelnic biogram znanego filozofa.

Piotr Gontarczyk

Piotr Gontarczyk jest doktorem nauk humanistycznych, specjalizuje sie
w historii najnowszej. Opracowane przez niego dokumenty dotyczace
Zygmunta Baumana ukaza sie w najblizszym "Biuletynie Instytutu
Pamieci Narodowej

Czarownice


[...]

Tak, dostałem post dot. M. Pilaszek, ale to jakby dla
mnie mało, liczyłem na nieco większy odzew wśród
listowiczów, bo tematyka niby taka frapująca itp.


Ale ludzi się tym zajmujących zawodowo - mało. Na ogół nie mają maila,
a jeśli mają to nie bywają na p.s.historia ;)

A okazuje się, że na naszym krajowym rynku historycznym na
temat procesów czarownic cisza jak makiem zasiał.


Niekoniecznie - coś się ukazuje - ale na ogół w periodykach mających
raptem kilkaset egzemplarzy nakładu i to na dodatek rozpowszechnianych
"lokalnie".

[...]

Mam parę mniejszych i większych artykulików dot.
tematyki- coś o specyfice procesu inkwizycyjnego w sądach
sołtysich, coś o praktykach magicznych czarownic rejonu
Zielonej Góry, coś o gdańskich procesach czarownic na tle
przemian  reformacyjnych, jakieś recenzje,


Oferta jest jasna: jeśli teksty są dobre i chcesz je jakoś wypromować
- to oferuję miejsce w HL. Następna osoba poszukująca materiałów ntt.
będzie już miała łatwiej, bo będzie wiedziała, ża w Gdańsku i Wawie są
osoby tym się zajmujące i bedzie się mniej więcej orientowała czego
dotyczy ich dorobek. Przyślij wszystko co masz i co chciałbyś żeby się
ukazało i zobaczymy - rezerwuję sobie prawo do wyrażenia swojej
opinii, ale tylko ze względu na swoją osobistą odpowiedzialność przed
kierownictwem IH za zawartość HL;).

Teksty w HL mają charakter promocyjny, dlatego w większości przypadków
wydawcy nie protestują przy ich zamieszczaniu - wyjątkiem jest
przypadek, kiedy wydawca ma swoje strony na których umieszcza teksty
(patrz. Mówią wieki). Takie teksty niestety nie są u nas publikowane.
Jeśli nie ma stron - sprawa jest czysta. Na życzenie umieszczamy także
w notce w tekstach odsyłacze do konkretnych papierowych numerów pisma.
Tekst nie zmienia zatem swego właściciela jak w przypadku czasopism
papierowych (umowa autorska), na jego życzenie może być w każdej
chwili usunięty z HL, ukazuje się w takiej postaci w jakiej on sobie
tego życzy itd.

no i
poważniejszą sprawkę- książkę o procesach w Nowej Anglii
(pokłosie moich pobytów w N.Y. -zatem nie tylko po forsę
tam bywałem)w kontekście struktur religijnych,
politycznych i socjalnych tamtejszej społeczności. Dla
tej ostatniej rzeczy szukam wydawcy przede wszystkim za
granicą, bo rzecz jest po angielsku, a nie bardzo mnie
się chce siedzieć nad przerobieniem tego na polski
(ładnych paręset stron pisanych nocami na Brooklynie z
myślą o Amerykanach- nie zdążyłem tam tego sprzedać-
szukam teraz).


Wydać ci tego nie wydam, bo nie mam takiej możliwości. Nasze
wydawnictwa działają poza moją kontrolą, nie mówiąc o tym, że w
większości tytuły naukowe są za psie pieniądze wykupywane przez
wydawnictwa komercyjne, które potem biorą pieniądze KBN na ich
publikację. Czysty zysk - stałe dochody, chociaż może niezbyt duże,
ale "rządowe". I nie trzeba się martwić jak to potem sprzedać , w
zasadzie cały nakład mógłby od razu pójść na przemiał, za wyjątkiem
paru egzemplarzy do bibliotek.

Natomiast jeśli chcesz mogę ci to wydać elektronicznie - będziesz mógł
się tym po prostu pochwalić i jak znajdziesz sponsora wydasz to na
papierze. A do tego czasu rzecz już jakoś będzie w obiegu i będzie ci
robiła nazwisko. Taki preview dobra rzecz - tym bardziej, że można to
zrobić na znacznie wyższym poziomie niż zwykłe teksty - zadbać o
stronę graficzną, wzbogacić tekst ilustracjami itd. Do tego wszystkie
zalety tekstu elektronicznego - search, indeksy itd.
Poziom zabezpieczeń do ustalenia, jeśli chcesz to można zablokować też
możliwość drukowania (obecnie teksty w HL można drukować, ale nie
mozna modyfikować, ani kopiować tekstu do schowka)

Jeśli rzecz jest NAPRAWDĘ dobra, to możesz do tego dostać też jakieś
krótkie recenzje załaczone do tekstu - w zależności od tego kto by się
zgodził to przeczytać: prof. Modzelewski, prof. Mączak, jest cień
szansy na Henia Samsonowicza, ale niczego nie obiecuję bo Profesor
jest szalenie zajęty. Może prof. Banaszkiewicz? Wszystko zależy od
tego kogo da się złapać, ale ogólnie klimat jest przychylny.
Zestaw profesorów mamy very bogaty - (patrz Słownik Biograficzny
http://www.historia.uw.edu.pl/slownik/index.htm ;) więc jeśli tylko
dany profesor jest w kraju i ma dobry nastrój - rzecz jest do
zrobienia. Do tego - aby promocja była pełna;)))) - biogram w
zaszczytnym gronie w SBPN - rozszerzonej wersji SB IH obejmującej
także osoby spoza IH.

Sądzę, że coś takiego mogłoby ci wszelkie rozmowy znacznie ułatwić.

Co do języka to się nie przejmuj - nasza kadra jest w większości
multilingwiczna.

[Uwaga dla innych: w tym francuskojęzyczna - a Francuzi są znacznie
bardziej chętni do sponsoringu tekstów w ich języku]

Generalnie poruszam się po branży historycznej, siłą
rzeczy organizując czasem wycieczki w stronę etnologii,
antropologii, socjologii, historii prawa, a czasem i
medycyny. To tyle o moich działaniach. Jakby co to czekam
na sugestie i propozycje.


Sugestia jw.

Nie poszła na priv, tylko na grupę z określonego powodu - możliwe, że
wśród nas są inne osoby z podobnym problemem. Oferta jest otwarta,
zasady te same. Podobnie rzecz ma się z krótszymi tekstami, ale tu już
nie mogę obiecać recenzji, jeśli już to doktorskie (dr i dr hab.) a
nie profesorskie. Wszystko zależy od epoki i tematu. Są osoby szalenie
otwarte - prof. Kula, są osoby szalenie zajęte - prof. Samsonowicz.

Na CH mogę prawem mi przez IH nadanym umieszczać teksty z zakresu
historii pracowników naukowych instytucji z kraju i zagranicy więc tu
sprawa jest jasna.

W Solarisie - w fazie rozruchu - mam możliwość umieszczania tekstów z
zakresu nauk społecznych, ogólnohumanistycznych itd. i tam też
zapraszam studentów róznych kierunków. Możliwe są też recenzje dobrych
tekstów z niektórych dyscyplin - np. z archeologii. Tu pełen garnitur
nazwisk, chwilowo niestety nie mają swoich reprezentantów w SBPN, więc
nie mogę tam odesłać. Na początek w grę być może wchodziliby prof.
Kolendo, prof. Jastrzębowska, prof. Sarnowski, dr Dyczek... jest tu
trochę nazwisk. A tak w ogóle zapraszam na siostrzany dla CH serwer
archeologów - http://www.archeo.uw.edu.pl/index.htm .
Dążymy do zintegrowania naszych działań, ale nie mogę chwilowo ujawnić
szczegółów, bo w tej sprawie też toczą się negocjacje, a archeologowie
to bardzo niezależni ludzie;)

Pozdrawiam

Piotr K.
____________________

"...sentiment represeNetd
 not here, non I..."
/Monika Kostera: Internet, 1995/

Po co są słowniki?

Przepraszam za opóźnienie w odpowiedzi. Przyczyny obiektywno-niezależne.

Artur:

Chciałbym dokonać małego streszczenia (tabloidu ;))


"To pan ma do mnie jakieś alibi? A w ogóle to czy mi pan mi bynajmniej coś
amputuje?".

:-)

naszej dyskusji by nie wymknęła się spod kontroli:
Twoja Teza:
"Poprawny język polski jest opisany w SPP"
Twój dowód:

Dobrze opisałem?


Trochę złośliwie. Ale to fakt: wstęp do NSPP dość dobrze tłumaczy sensowność
istnienia słowników normatywnych. (Czytałeś?). Oczywiście podobne rzeczy
znajdą się także w innych wydawnictwach poprawnościowych -- u Bralczyka,
Doroszewskiego czy Miodka.

Streszczając: każde społeczeństwo (a szczególnie jego warstwy wykształcone) z
przyczyn socjologicznych wytwarza pewne normy dotyczące posługiwania się
językiem. Zadaniem leksykografów jest dokonywanie kodyfikacji tych norm, co
pomaga uniknąć chaosu.

Czy mógłbyś powiedzieć, z czym się tutaj nie zgadzasz -- albo co trzeba
rozwinąć?

Aha, i powiedz, czego w ogóle chcesz dowieść w tej dyskusji, bo już się
pogubiłem. :-)

[...] "zgodny z obowiązującymi normami". Właśnie tę definicję
omawiałem a Ty ją określiłeś jako potoczną.


Za bardzo się wtedy rozpędziłem, przepraszam. Definicja będzie dobra.
Polonistyka uzupełnia ją tylko na swoje potrzeby o odniesienie do systemu
językowego -- tak jak robią inne nauki.

wystarczalności:

---
a) Nie widzę związku powyższego kryterium ze słowem "poprawny". Wg NSJP
poprawny = "zgodny z obowiązującymi regułami [...]" - gdzie obowiązujący =
"mający moc prawną, ważny". Ponieważ nie mówimy tu o mocy prawnej to
pozostaje pytanie czy ta reguła jest "ważna". Dla jednych tak a inni lekce
ją sobie ważą (skoro mamy te shopy i tabloidy). Nie mogę więc na razie
przyjąć tej hipotezy (chyba, że dysponujesz jakimiś statystykami).
---

Nie zwróciłem wtedy uwagi na Twoją interpretację słowa "ważny". A ona jest
moim zdaniem nie do utrzymania, bo przecież zawsze znajdą się tacy, którzy
będą lekceważyć normy (nie tylko językowe) czy łamać prawo. I co -- jeśli
wszyscy zaczną kraść samochody, to czy znaczy to, że normy obyczajowo-moralne
nakazujące uczciwość są nieważne? Czy trzeba wtedy będzie przeformułować prawo

nie można?

Normy językowe są ważne, bo wypracowało je samo społeczeństwo. One się nie
wzięły znikąd, nie zostały wymyślone przez językoznawców (exceptis
excipiendis). Rousseau nazwałby to może umową społeczną. ;-) To, że nie
wszyscy przestrzegają tych norm, nie może od razu oznaczać, iż należy je
znieść.

Ale załóżmy, że dalej będziemy się kłócić o to słowo "ważny". Można wtedy
pójść taką drogą:

http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=46794

poprawny ~ni, ~niejszy
1. «zgodny z obowiązującymi normami, regułami; prawidłowy, bezbłędny»
Poprawny zwrot językowy.
Poprawna forma gramatyczna.
Poprawne, ścisłe myślenie.
Mówić poprawną angielszczyzną.
Poprawna konstrukcja sztuki.

prawidłowy ~wi
«zgodny z prawidłami, odpowiadający określonym przepisom, normom; regularny,
należyty, właściwy, poprawny; normalny»
Prawidłowa forma językowa.
Prawidłowa odpowiedź na pytanie.
Prawidłowa jazda samochodem.
Prawidłowe działanie silnika.
Prawidłowy przebieg reakcji chemicznej.

Poprawny --prawidłowy --odpowiadający określonym normom. Już nie
"obowiązującym", tylko "określonym".

Serio myślisz, że jest różnica, czy powiemy "obowiązującym normom", czy
"określonym normom"? Normy zresztą zawsze są w jakiś sposób obowiązujące.
Naprawdę nie ma sensu badanie jakichś niuansów znaczeniowo-definicyjnych.
Intuicyjnie wszyscy przecież dobrze wiemy, o co chodzi.

| Nie. Bo widzisz, słowo "poprawny" w każdym ze słowników będziesz miał
| opisane nieco inaczej. I robienie dogmatu z tego, co znajduje się
| tylko w jednym słowniku, jest bez sensu. TO NIE SĄ DEFINICJE
| MATEMATYCZNE I NIE ODNOSZĄ SIĘ DO ZNACZKÓW, dlatego nie można od nich
| wymagać stuprocentowej precyzji.
2. Nie ma potrzeby żebyś krzyczał.


Zdenerwowała mnie "matematyczność" pewnych uwag i chciałem mocno zaznaczyć to,
co uważam za istotne. Jeżeli poczułeś się urażony, to przepraszam.

3. Nie wymagam stuprocentowej precyzji.


Świetnie. Ale chciałbyś, by istniał "kodeks postępowania językowego"; domagasz
się także pełnej zgodności metodologii poprawnościowej z definicjami zawartymi
w SPP. Jest to dla mnie niepokojące, bo może świadczyć o lekceważeniu
polonistyki wyłącznie ze względu na jej nieścisłość (podobne wrażenie
odniosłem, czytając posty Maca). Nie zarzucam Ci, że tak właśnie myślisz, ale
chciałbym, by dla wszystkich było jasne, iż nie każda nauka musi być ścisła.

4. Definicje matematyczne mogą się różnić w różnych podręcznikach.


Oj, chyba nie aż tak jak językowe. Ale mniejsza o to.

5. Czemu się tak uczepiłeś tych znaczków. Jesteś zwolennikiem formalizmu
matematycznego?


Nie. Nie jestem też jego przeciwnikiem. Ale nie chcę niepotrzebnego włączania
go w nauki nieścisłe.

| O tym, że SPP ma moim zdaniem większą wagę normatywną od SJP, może
| lepiej nie wspomnę, bo nie mam namiarów na dowody w dzienniku ustaw.
| Mógłbyś mi zarzucić oszczerstwo metodologiczne. :-)
To ja nie wspomnę o tym, że moim zdaniem mają taką samą "wagę normatywną".
Zgadnij jaką ;)


Spróbuję: małą?

A w takim razie co proponujesz w zamian? Żadnych norm i ogólnie róbta co
chceta? Czym to by się różniło od anarchii?

A jeśli postulowałbyś zniesienie słowników, bo społeczeństwo samo sobie
poradzi -- uważam, że nie wystarczy, iż normy językowe istnieją w
społeczeństwie w postaci zwyczajowej. Trzeba je skodyfikować, aby nadać im
wagę umożliwiającą spełnianie odpowiednich funkcji. Przypomina to troszkę
proces spisania prawa zwyczajowego. Norma niespisana obowiązuje słabiej.

| W takim razie nie mówmy "SPP określa poprawny język"
| ale "SPP określa poprawny językowo język".
| Daj spokój.
"Daj spokój". Co to za argument? Mogę go co jakiś czas wtrącać? ;)


Jeżeli dostrzeżesz, że poziom absurdu przekracza granicę przyzwoitości -- nie
ma sprawy. ;-

| Rozumiem to. Ale czy w takim razie możesz podać jakiś "kodeks
| postępowania językowego", który powie jak te kryteria stosować bez
| potrzeby wzywania jakiegoś magister elegantiarum? Czy po prostu
| wystarczy by słowo spełniało jedno kryterium?
| Tylko jedno? Nie, raczej nie. A kodeksu postępowania Ci nie podam, bo
| go nie ma znam. Kieruj się własną wiedzą i umiejętnościami
| językowymi, intuicją, poczuciem etyki i estetyki. Przypuszczam, że w
| wielu miejscach dojdziesz do wniosków podobnych do ustaleń
| leksykografów. A jeśli nie -- w końcu po coś tę demokrację mamy. :)
Z tym się zgadzam. I w takim razie Ty zgadzasz się ze St.Sokołowskim:
"Czy mam rozumieć, że uważasz że pojęcie poprawności nie stosuje się do
 języka?
Ależ stosuje się!  Tak samo jak do poglądów politycznych, albo do
krajobrazu.  Każdy ma swoje pojęcie poprawności; w pewnym zakresie te
pojęcia się zazębiają (inaczej porozumienie byłoby trudne)."


W życiu. Poprawność odnosi się przecież do norm społecznych, a nie
indywidualnych, i jako taka nie może być określana na podstawie widzimisię
jednego człowieka.

Uprzedzając ewentualną odpowiedź: to nie jest tak, że siada sobie lingwista,
rzuca do góry karteczki ze słowami i te, które spadną do góry dnem, uznaje za
poprawne (tak jakby był wykładowcą oceniającym prace studentów ze znanego
dowcipu). Słowniki poprawnej polszczyzny są zawsze efektem pracy wielu znawców
języka.

"A jeśli nie -- w końcu po coś tę demokrację mamy",
miałem na myśli możliwość zwrócenia się do leksykografów o wprowadzenie zmian

tego, że nasze stanowisko jest niezgodne z oficjalnym (i z umiejętnością
uzasadnienia swojego zdania). Tak robią np. artyści.

| nie mają "synonimów doskonałych" w języku polskim.
| Do tabloidu mogę się przychylić, natomiast shop tak boleśnie rani mi
| uszy (kryterium estetyczne),
Przypominam że słowo "szop" istnieje w języku polskim ;)


Może właśnie dlatego tak mnie to zapożyczenie boli? ;)

| tak paskudnie zalatuje zangielszczoną
| nowomową (kryterium narodowe) i jest tak wyprany z treści (skąd mam
| wiedzieć, co sobie wymyślił właściciel shopu? Może właśnie chce w ten
| sposób zamaskować nagość półek i nieuprzejmność ekspedientów?
| Kryterium funkcjonalne), że uważam go za niepotrzebny. A bardziej niż
| ze sklepem kojarzy mi się z szopą.
| Powstanie słowa "shop" dałoby się pewnie wyjaśnić socjologicznie --
| można by wskazać na zachłyśnięcie się Polaków angielszczyzną jako
| odbicie bezkrytycznego przejmowania wzorców z Zachodu.
Tym co piszesz właśnie podkreślasz, że "shop" ma inną konotację emocjonalą a
więc nie jest "doskonałym synonimem" czyli można go używać.


Widocznie wnosi zbyt mało nowych emocji, a dubluje zbyt dużo starego
znaczenia. Zresztą są jeszcze inne kryteria: nie spełnia narodowego, raczej
nie spełnia estetycznego, raczej nie spełnia funkcjonalnego.

Serdecznie pozdrawiam
Scobin

TANIO SPRZEDAM XEROKOPIE Z PEDAGOGIKI I ZARZADZ I MARKETINGU

ZARZĄDZANIE I MARKETING
*ABT STEFAN-ZARZĄDZANIE LOGISTYCZNE W PRZEDSIĘBIORSTWIE (Zarządzanie logistyczne w sferze magazynowania, s. 86-105),
*CIEPAJ MARIAN-PRAWO GOSPODARCZE,SKRYPT nr 221 (całość skryptu),
*CIEPAJ MARIAN-PODSTAWY WIEDZY O PRAWIE, SKRYPT nr 187 (Prawo karne, s. 339-391),
*COYLE JOHN J,BARDI E.J,LANGLEY C.J-ZARZĄDZANIE LOGISTYCZNE (Decyzje dotyczące magazynowania, s. 310-335),
*CYRSON E-KOMPENDIUM WIEDZY O GOSPODARCE (Zarządzanie finansami przedsiębiorstwa, s. 277-295),
*DANA D-ROZWIĄZYWANIE KONFLIKTÓW (Dramaty interpersonalne, Czy samopomoc pomaga?, Oszacowanie kosztów konfliktów w twojej organizacji, s.7-38),
*GIERUSZ BARBARA-PODRĘCZNIK SAMODZIELNEJ NAUKI KSIĘGOWANIA (całość książki),
*GOŁEMBSKA ELŻBIETA-KOMPENDIUM WIEDZY O LOGISTYCE (Magazynowanie i obsługa zapasów, s. 78-105),
*JANOWSKA ZDZISŁAWA-ZARZĄDZANIE ZASOBAMI LUDZKIMI.WYZWANIE XXI w. (Zarządzanie zasobami ludzkimi w gospodarce polskiej, s. 26-53),
KIEŻUŃ WITOLD-SPRAWNE ZARZĄDZANIE ORGANIZACJĄ (Rozwój organizacji, s. 370-387),
* MANSFIELD EDWIN- PODSTAWY MIKROEKONOMII. ZASADY, PRZYKŁADY, ZADANIA. (Teoria popytu, s. 12-48, Teoria produkcji, s. 49-90, Aneks- s. 456-477),
*OBŁÓJ KRZYSZTOF-STRATEGIE ORGANIZACJI. W POSZUKIWANIU TRWAŁEJ PRZEWAGI KONKURENCYJNEJ (Metody portfelowe, s. 272-284),
*PENC-PIETRZAK ILONA-STRATEGIE ZARZĄDZANIA MARKETINGOWEGO (Metody portfelowe, s.182-196),
*PFOHL H.Ch.- SYSTEMY LOGISTYCZNE.PODSTAWY ORGANIZACJI I ZARZĄDZANIA (Gospodarka magazynowa, Magazyn, s. 94-143),
*PRZEDSIĘBIORSTWO U PROGU XXI w. (Ludwiszewski B.-Czynnik ludzki przy doborze i wdrażaniu systemów informacyjnych wspomagające zarządzanie w małych i średnich przedsiębiorstwach, s. 323-328)
*REKOWSKI MAREK-WPROWADZENIE DO MIKROEKONOMII (całość książki),
*SIUDA WOJCIECH-ELEMENTY PRAWA DLA EKONOMISTÓW (Ogólne wiadomości o prawie, s. 5-51),
*STONER J.A.F,WANKEL CH.- KIEROWANIE (Kadry i gospodarka zasobami ludzkimi, s. 277-302),
*STATYSTYKA (Organizacja i technika badania statystycznego, Podstawowe zagadnienia pomiaru i skal pomiarowych, Grupowanie statystyczne i prezentacja opracowanego materiału, Charakterystyki liczbowe zbiorowości statystycznych, s.12-95),
*ZBIEGIEŃ-MACIĄG L.-ETYKA W ZARZĄDZANIU, ( s. 56-65),

TANIO SPRZEDAM XEROKOPIE Z PEDAGOGIKI
*ARONSON E.,WILSON T.D, AKERT R,M-PSYCHOLOGIA SPOŁECZNA. SERCE I UMYSŁ (Agresja-dlaczego ranimy innych ludzi?, s. 494-535),
*BOROWSKA TERESA-PEDAGOGIKA OGRANICZEŃ LUDZKIEJ EGZYSTENCJI (cały podręcznik),
*BADORA K., CZEREDRECKA B.,MAREZEC A.-RODZINA I FORMY JEJ WSPOMAGANIA (Ważniejsze instytucje profilaktyczne i wczesnej interwencji, s. 127-157),
*BRZEZIŃSKI JERZY-ELEMENTY METODOLOGII BADAŃ PSYCHOLOGICZNYCH
(Zasady konstruowania testów psychologicznych, s. 62-183),
*CIALDINI ROBERT-WYWIERANIE WPŁYWU NA LUDZI (Narzędzia wpływu, reguła wzajemności, s.10-65),
*JASIŃSKI JERZY-ZAGADNIENIA NIEPRZYSTOSOWANIA SPOŁECZNEGO I PRZESTĘPCZOŚCI W POLSCE (Problem nieprzystosowania społecznego u młodzieży, Środowisko rodzinne w świetle badań kryminologicznych, Środowisko szkolne, a nieprzystosowanie społeczne i przestępczość młodzieży, Grupy rówieśników, a przestępczość młodzieży, Psychologiczne determinanty niedostosowania społecznego i przestępczości, Poziom inteligencji a przestępczość, Kryminologiczne zagadnienia profilaktyk i przestępczości młodzieży, s. 299-449),
*JAWORSKA TERESA, LEPPERT ROMAN-WPROWADZENIE DO PEDAGOGIKI. WYBÓR TEKSTÓW (Edukacja globalna-nadzieje i kontrowersje, Ponowoczesne przygody ciała, s. 53-65;311-337),
*KAMIŃSKI ALEKSANDER-FUNKCJE PEDAGOGIKI SPOŁECZNEJ (Diagnoza społeczna, Trzy metody pracy społeczno-wychowawczej, s. 68-75;258-291),
*KAWULA STANISŁAW, H.MACHEL-PODKULTURY MŁODZIEŻOWE W ŚRODOWISKU SZKOLNYM I POZASZKOLNYM (Niektóre właściwości podkultur młodzieżowych, s. 11-17;42-47),
*KOT STANISŁAW-HISTORIA WYCHOWANIA-ZARYS PODRĘCZNIKOWY,TOM I,II (niektóre rozdziały),
*KOBIERSKI KONRAD-ŚCIĄGANIE W SZKOLE (Ściąganie w aspekcie etycznym, Wymiar prawny ściągania, Postawy nauczycieli wobec ściągania, Ocena zjawiska ściągania w kategoriach moralnych, s. 70-73;98-101;214-223),
*KUPISIEWICZ CZESŁAW-DYDAKTYKA OGÓLNA (Przedmiot i zadania dydaktyki, Systemy dydaktyczne, Cele kształcenia, Zasady nauczania, Metody nauczania, Nauczanie programowane, Formy organizacyjne nauczania, Środki dydaktyczne, Szkoła),
*KRUSZEWSKI KRZYSZTOF-KSZTAŁCENIE W SZKOLE WYŻSZEJ (Studenci na wykładzie, Praca wykładowcy, Praca z małymi grupami, Testy dydaktyczne, Kontrola wyników kształcenia),
*KWIECIŃSKI ZBIGNIEW-ALTERNATYWY MYŚLENIA O/DLA EDUKACJI. WYBÓR TEKSTÓW (Nauczyciele ofiarami),
*KWIECIŃSKI ZBIGNIEW,ŚLIWERSKI BOGUSŁAW-PEDAGOGIKA 1-PODRĘCZNIK AKADEMICKI (Pedagogika pozytywistyczna, Pedagogika egzystencjalna, Pedagogika pragmatyzmu, Pedagogika emancypacyjna, Pedagogika ekologiczna, s. 196-219;
248-261;306-323;394-415;424-435; PEDAGOGIKA 2 (Zmiana programu szkolnego w Polsce po 1989 r., Egzaminy i ocenianie szkolne, Koncepcje rozwiązania problemu dostępu do edukacji wyższej, Główne tendencje w zakresie struktur i funkcjonowania systemów edukacyjnych na świecie, s. 152-157;206-239;352-381),
*ŁOBOCKI MIECZYSŁAW-WPROWADZENIE DO METODOLOGII BADAŃ PEDAGOGICZNYCH (Badania ilościowe i pomiar w pedagogice, s. 55-85, Aspekty moralne badań pedagogicznych, s. 197-217),
*ŁOMNY ZYGMUNT-CZŁOWIEK I EDUKACJA WOBEC PRZEMIAN GLOBALNYCH (Wokół istoty kultury i jej funkcji, s. 11-35;175-215),
*ŁOMNY ZYGMUNT-BUDOWA ZAUFANIA MIĘDZYNARODOWEGO CELEM EDUKACJI GLOBALNEJ.O POKOJOWY START LUDZKOŚCI XXI w. (Wybrane artykuły, s. 297-317),
*MARYNOWICZ-HETKA E.,PIEKARSKI J.,CYRAŃSKA E.-PEDAGOGIKA SPOŁECZNA JAKO DYSCYPLINA AKADEMICKA (Kilka uwag na temat przesłanek metodologicznych pedagogiki społecznej-relacja jednostka-środowisko, s. 133-141),
*MELOSIK ZBYSZKO-TOŻSAMOŚĆ-CIAŁO I WŁADZA (Ciało, społeczeństwo i władza, Konstruowanie kobiecości i "męskie oko", s. 60-99),
*MIĄSO JÓZEF (Oświata i szkolnictwo w okresie okupacji 1939-1945, s. 219-277),
*MIETZEL GERD-WPROWADZENIE DO PSYCHOLOGII. PODSTAWOWE ZAGADNIENIA (Psychologia ludzkiego rozwoju, s. 57-99),
*OKOŃ WINCENTY-SŁOWNIK PEDAGOGICZNY (niektóre znaczenia),
*PILCH TADEUSZ,LEPALCZYK IRENA-PEDAGOGIKA SPOŁECZNA (Teoretyczny i praktyczny sens metody indywidualnych przypadków, metoda grupowa w pracy socjalnej, Metoda organizowania środowiska, Poradnictwo w teorii i praktyce, Ubóstwo jako zjawisko społeczne oraz przedmiot pracy socjalnej, Bezrobocie-nowa kwestia społeczna, Bezdomność-obraz zjawiska i populacji ludzi bezdomnych, s. 223-271;318-387;433-443),
*POMYKAŁO WOJCIECH-ENCYKLOPEDIA PEDAGOGICZNA (niektóre znaczenia)
*PĘCZEK MIROSŁAW-MAŁY SŁOWNIK SUBKULTUR MŁODZIEŻOWYCH (niektóre znaczenia),
*PRUCHA JAN-PEDAGOGIKA PORÓWNAWCZA. PODRĘCZNIK AKADEMICKI (Pedagogika porównawcza-teoria i praktyka, Polski system oświatowy, s. 24-51;280-345),
*PYTKA LESŁAW-PEDAGOGIKA RESOCJALIZACYJNA.WYBRANE ZAGADNIENIA TEORETYCZNE I METODYCZNE (Teoretyczny kontekst pedagogiki resocjalizacyjnej, Nie-
przystosowanie społeczne dzieci i młodzieży, Skala nieprzystosowania społecznego, s. 7-55;376-425),
*SELIGMAN E.P,WALKER E.F,ROSENHAN D.L-PSYCHOPATOLOGIA-(Nienormalność dawniej i dziś, s.17-43),
*SKOWROŃSKA JUSTYNA-ADMINISTRACJA I BIUROWOŚĆ (cały podręcznik),
*SZTUMSKI JANUSZ-SOCJOLOGIA PRACY (Co to są stosunki międzyludzkie?, Problem integracji w miejscu pracy, Adaptacja i jej rodzaje, Współdziałanie i przeciwdziałanie ludzi w zakładzie pracy, Konflikty w miejscu pracy, s. 157-181),
*ŚLIWERSKI BOGUSŁAW-PEDAGOGIKA. PODRĘCZNIK AKADEMICKI,TOM II (Pedagogika porównawcza, s. 48-105),
*ŚLIWERSKI BOGUSŁAW-WSPÓŁCZESNE TEORIE I NURTY WYCHOWANIA
(Chrześcijańska pedagogika personalno-egzystencjalna, Pedagogika ponowoczesności, s. 63-73;357-387),
*TATARKIEWICZ WŁADYSŁAW-HISTORIA FILOZOFII (niektóre działy, s. 11-283),
*TUROS LUCJAN-PEDAGOGIKA OGÓLNA I SUBDYSCYPLINY (Etyka i pedagogika, s. 442-451),
*WOJCIESZEK ALINA-ELEMENTY DIAGNOSTYKI PEDAGOGICZNEJ. SKRYPT DLA STUDENTÓW PEDAGOGIKI (Teoretyczne podstawy diagnostyki pedagogicznej, s. 31-63),
*WOŁOSZYN STEFAN-HISTORIA WYCHOWANIA (niektóre rozdziały)
*WROCZYŃSKI RYSZARD-HISTORIA WYCHOWANIA (niektóre rozdziały),
*ZIEMSKA MARIA-RODZINA I DZIECKO (Wychowanie małego dziecka w rodzinie, s. 349-389),
*ZIEMSKI STEFAN-PROBLEMY DOBREJ DIAGNOZY (Definicja diagnozy i źródła poznania diagnostycznego, Typy diagnoz, Metody stawiania diagnoz, Błędy diagnostyczne, Prakseologiczne walory dobrej diagnozy, Diagnozy w orzecznictwie i poradnictwie, s. 15-29;
62-125;136-184),
*ZIMBARDO P.G,RUCH F.L-PSYCHOLOGIA I ŻYCIE (Teoria i pomiar osobowości, Dewiacja, patologia i szaleństwo, s. 392-455).

PROSZĘ O KONTAKT TELEFONICZNY NA NR 077 4653-449, +48 888372703.
DZIĘKUJĘ