Wyświetlono posty wyszukane dla frazy: Słownik biograficzny t

Słynni homoseksualiści w dziejach świata

Witajcie!

Właśnie sobie pomyślałem, że może dałoby się nieco zmniejszyć fobię
homoseksualną, publikując słownik słynnych gejów, lesbijek i biseksualistów.
Oczywiście nie chodzi o tropienie "sensacji" tylko pokazanie, że słynny
pisarz, poeta, inżynier, aktorka, mąż stanu był  właśnie taką postacią i
jego/jej homoseksualizm mu w niczym nie pomagał, ani nie przeszkadzał, tylko
był pewną cechą, tak jak kolor oczu.

Może spróbujemy zrobić sobie tutaj taką listę, skupiając się na osobach
nieżyjących (co jest normalnie praktykowane w słownikach biograficznych)? Na
początek trzy nazwiska:

1.) Stanisław August Poniatowski - król Polski, biseksualista (?)
2.) Maria Dąbrowska - pisarka, lesbijka, być może bi-
3.) Jerzy Waldorff - pisarz, dziennikarz, historyk sztuki - homoseksualista.

4.) ....
5.) ...

Pozdrawiam

Dirschauer

 » 

Andrea Doria?

Chwileczkę z tym przypisem. Jeśli chcesz być solidny, to musisz zaznaczyć
iz
część biograficzna [a więc pierwszy z moich postów] pochodzi z CATHOLIC

on-
line pochodzi z 1999 roku.


Mozesz tez powolac sie na stary, dobry "Slownik mitow i tradycji kultury"
Kopalinskiego. Po prostu skarbnica wiedzy.
Joanna

OT jak nie nale¿y pisaæ biografii (EN)




"John Donne was the son of John Donne, a prosperous London ironmonger, and
a
daughter of John Heywood, the dramatist."
http://www.hertford.ox.ac.uk/alumni/donne.htm

Że niby John Donne był synem Johna Donne'a i córką Johna Heywooda?

Takie są skutki, jak się imię matki pomija.

Hania
Matka Polka


Przepraszam, ale zupełnie nie rozumiem, o co ci chodzi. Oni zawsze tak
piszą, we wszystkich encyklopediach, słownikach biograficznych i wszędzie
indziej. Dla nich to jest proste i oczywiste jak budowa cepa, bo od początku
edukacji są do tego przyzwyczajani.
Imię matki nie jest istotne, bo niczym się nie wsławiła i przeszła do
historii tylko jako córka jednego i matka drugiego słynnego pisarza. Za to o
jej tatusiu, Johnie Heywoodzie, wszyscy uczyli się w szkole.

BTW: Czy pamiętacie imię matki Mickiewicza? No właśnie.
Imię matki Słowackiego wszyscy znają, bo on o niej pisał. Ale
Kochanowskiego, Reja czy Norwida?

Pozdrawiam

Ania

OT jak nie nale¿y pisaæ biografii (EN)

Przepraszam, ale zupełnie nie rozumiem, o co ci chodzi. Oni zawsze tak
piszą, we wszystkich encyklopediach, słownikach biograficznych i wszędzie
indziej. Dla nich to jest proste i oczywiste jak budowa cepa, bo od początku
edukacji są do tego przyzwyczajani.
Imię matki nie jest istotne, bo niczym się nie wsławiła i przeszła do
historii tylko jako córka jednego i matka drugiego słynnego pisarza. Za to o
jej tatusiu, Johnie Heywoodzie, wszyscy uczyli się w szkole.

BTW: Czy pamiętacie imię matki Mickiewicza? No właśnie.
Imię matki Słowackiego wszyscy znają, bo on o niej pisał. Ale
Kochanowskiego, Reja czy Norwida?

Pozdrawiam

Ania


A imiona ich ojców pamiętamy?

Pozdrawiam
Lama

 » 

ang-pol kolejne 'will to power as disappearance'

Po przestudiowaniu dogłębnym tego, co jest pod:

http://www.left-bank.org/bey/willto.htm

I po wczuciu się w akapit:
"There are two simple packages of 0ZPXD: The Funny GAME and The Law for the
Lay. Both say essentially the same thing, namely: liberation leads to power and
finally to disappearance; or, liberation is good, power better, and
disappearance the best." Pochodzacego z adresu:

http://www.elgarsden.com/0zpxd.htm

doszłam do wniosku iż chodzi tu o 'zanik'; w znaczeniu chociażby "zaniku walki
klas". Tłumaczenie tego jako "żądza władzy jako zanik" brzmi idiotycznie. Ale
bez trzeciej kawy nie wymyślę nic innego. Może pokręć się koło tego zaniku???

Jasia


To rzeczywiście krąży wokół Nietzsche'go. Sądząc z cytatów jakiś
nihilizm jakby, cy cuś?  
Aaa... zajrzałam do słownika biograficznego i tak figuruje w biogramie
w/w "wola mocy"  ale w połączeniu z zanikiem brzmi to jeszcze
idiotyczniej. IMHO to może być moc jako ów zanik, a wola jakby
dodatkowo - ale złożenie tego do kupy przekracza moje możliwości
intelektualne :-(
Patrycja - intelektualnie sprawna inaczej

ang-pol kolejne 'will to power as disappearance'

| Po przestudiowaniu dogłębnym tego, co jest pod:

| http://www.left-bank.org/bey/willto.htm

| I po wczuciu się w akapit:
| "There are two simple packages of 0ZPXD: The Funny GAME and The Law for the
| Lay. Both say essentially the same thing, namely: liberation leads to power


and finally to disappearance; or, liberation is good, power better, and

| disappearance the best." Pochodzacego z adresu:

| http://www.elgarsden.com/0zpxd.htm

| doszłam do wniosku iż chodzi tu o 'zanik'; w znaczeniu chociażby "zaniku


walki klas". Tłumaczenie tego jako "żądza władzy jako zanik" brzmi idiotycznie.
Ale bez trzeciej kawy nie wymyślę nic innego. Może pokręć się koło tego
zaniku???

| Jasia
To rzeczywiście krąży wokół Nietzsche'go. Sądząc z cytatów jakiś
nihilizm jakby, cy cuś?  
Aaa... zajrzałam do słownika biograficznego i tak figuruje w biogramie
w/w "wola mocy"  ale w połączeniu z zanikiem brzmi to jeszcze
idiotyczniej. IMHO to może być moc jako ów zanik, a wola jakby
dodatkowo - ale złożenie tego do kupy przekracza moje możliwości
intelektualne :-(
Patrycja - intelektualnie sprawna inaczej


Patrycja, to i tak lepsze [sprawna inaczej] od tego co jest ze mną, czyli
przeciętna inaczej. A może by tak 'żądza władzy / wola mocy wiodąca do zaniku /
unicestwienia / samounicestwienia". Profesor Błocian [uczył filizofii w
ogólniakach wrocławskich] przewróciłby się, gdyby to zobaczył.

Jasia

Gwarowe uzycie slowa "palant"

Poniewaz z tajemniczych powodow moja odpowiedz na list p.
Zielinskiego wyparowala z serwera, pozwalam sobie nadeslac
ja powtornie - tych, ktorych uraczylem nia po raz drugi,
przepraszam.



| Pan Zajac nie  powinien na liscie Dziennikarz twierdzic, ze on
| kiedys walczyl w obronie wolnosci slowa

Hm, a nie walczyl?


Hm, a walczyl? Nie moge sie od p. Zajaca doprosic o szczegoly jego
kombatanckiej dzialalnosci.

Czy przez bycie poslem SLD nie ma juz "moralnego prawa" do wspominania
niewygodnych dla jego krytykow fragmentow swojej biografii?


No niechze mi pan Zielinski raczy laskawie przypomniec, ktore fragmenty
biografii p. Zajaca sa niewygodne dla jego krytykow. Bardzo prosze.
Umieram z ciekawosci - mam nadzieje, ze odpowie Pan szybko.

Jaroslaw Zielinski

"nie przyjmuje absolutnie zadnej odpowiedzialnosci za moje slowa."
Burzuj


Zgadza sie. Nie przyjmuje. Pozwy o znieslawienie oraz listy z
obelgami pod moim adresem prosze kierowac do p. Zielinskiego.

PS. A poza tym uwazam, ze warto sie podpisywac.


A ja sugeruje zaznajomienie sie ze slownikiem jezyka polskiego.
To taka gruba ksiazka (nie CDROM), najczesciej wydawana w trzech tomach.
Takim tuzom dziennikarstwa sieciowego, jak p. Zielinski, z pewnoscia
sie to przyda (choc przyznaje, ze jest straszliwie low-tech).

Kresle sie tradycyjnym "Stalin nasza gwiazda jest przewodnia"
(przyspiewka popularna wsrod mlodziezowki SdRP)-
-Burzuj

Duże litery w biografii - jeszcze raz.

| Najlepiej znaleźć takie nazwisko w jakiejś bibliografii
| zrobionej w porządnym wydawnictwie.


W "Oksfordzkim Słowniku Biograficznym" jest niejaki Werner Magnus Maximilian
von Braun.

von Braun Werner Magnus Maximilian patrz Braun.

Braun Wernher Magnus Maximilian von (1912-1977), ur.... itd. (to "h" w
imieniu bądź jego brak to chyba wina polskiego redaktora lub korektora), bez
przecinka.
Podejrzewam (ale wyłącznie podejrzewam), że taki układ jest również w
oksfordzkim oryginale.
baya

Spadkobiercy pilnie poszukiwani

Witam,

od razu uprzedzam pytania.
Nie ja poszukuje spadkobierców. :)

Szukając kontaktu do pewnej osoby natknąłem sie na stronach Instytutu
Historii PAN na apel o pomoc w poszukiwaniu spadkobierców autorów haseł.
Redakcja Polskiego Słownika Biograficznego poszukuje spadkobierców autorów
haseł opublikowanych w zeszytach Polskiego Słownika Biograficznego,
począwszy od pierwszego zeszytu, który ukazał się w roku 1935.

Ponieważ na liście jest bardzo dużo nazwisk osób z Warszawy być może ktoś
tam odnajdzie znajomych lub wręcz swoją rodzinę.

link:
http://tinyurl.com/2m8z92

Instytut Historii PAN:
http://www.ihpan.edu.pl

Polacy o imieniu Adolf w okresie okupacji hitlerowskiej.........


| Jak bardzo to staro germańskie imię było popularne (w sensie nadawania
| urodzonemu dzieku) przed 1939 w Polsce?

Imię jak każde... Poniżej 101 Adolfów, którzy zasłużyli sobie na biogram w
Polskim Słowniku Biograficznym. Osoby o imieniu Adolf stanowią 0,4%
wszystkich bohaterów biogramów PSB. Jest 46 imion bardziej popularnych.


Adolf było imieniem dość popularnym przed wojną wśród zasymilowanej
inteligencji żydowskiej (sic!). Na wymienionej przez kolegę liście ponad
połowa osób jest pochodzenia żydowskiego. Po wojnie praktycznie wszyscy
ci, którzy przeżyli, zmienili jednakże imiona...

Wielka Prosba


(...)

Polski Slownik Biograficzny. Nam pokazywali na I roku, na zajeciach,
ktore nazywaly sie "wstep do badan historycznych".


(...)
Tam już sprawdzałam, poszukuję szerszych informacji przede wszystkim z
sieci, to, co mogłam znaleźć w bibliotece, już przejrzałam:-)

Pozdrawiam

'dr Jerzy Pysiak ? ? ?'


| Miałem kiedyś przyjemność przysłuchiwania się wykładom dr Jerzego Pysiaka
| Bardzo dobrze   wspominam te spotkania   , czy ktoś wie gdzie dziś można
| posłuchać dr Pysiaka  ?
| Pozdrawiam ,
| raf.
| Warszawa

Prowadzi jakies kursy przygotowacze, ale podejrzewam, ze trzeba zaplacic,
zeby ich posluchac. No a poza tym ma normalne zajecia w IH UW - przyjdz,
zobacz plan II roku; jesli zechcesz, to chyba bez problemu bedziesz mogl
uczestniczyc na prawach wolnego sluchacza.
pozdrawiam
P.


Planu na stronach jeszcze nie mamy i nie wiem kiedy bedziemy mieli - na
razie priorytetem jest bibliografia prac i parę innych rzeczy.
Jednak możesz sobie obejrzeć biogram dr Jerzego Pysiaka na stronach
CyberHistorii, a konkretnie w Słowniku Biograficzny IH UW.

Dokładny adres to:
http://www.historia.uw.edu.pl/VERHTML/Slownik/SBiH/pysiak_jerzy.htm
albo w Słowniku w wersji Flash:
http://www.historia.uw.edu.pl/VERFLASH/Slownik/slownik.htm pod
odpowiednim nazwiskiem.

Od siebie dodam, że Jurek P. jako prawdziwy zodiakalny Lew, na pewno się
ucieszy, że tak zapadł ci w pamięć...;)))))))))))))))))))))))

Pozdrawiam
Piotr K.

dyplomacja w 1. pol. XVII w.


Witam,

Gdzie mogę znaleźć biogramy dyplomatów
- polskich
- austriackich
- watykańskich
z pierwszej poł. XVI w.? (Byle w Wawie).
I jeszcze coś o interesach polskich w Neapolu w tym okresie.

TIA

m.


W odpowiednich słownikach biograficznych of kors :) Dla Polski będzie to
PSB, dla krajów niemieckich - Allgemeine Deutsche Biographie i Neue
Deutsche Biographie, dla Wloch tez się pewnie jakis znajdzie. No i
Pociecha - rzecz stara, ale niezastąpiona...

dyplomacja w 1. pol. XVII w.



| Witam,

| Gdzie mogę znaleźć biogramy dyplomatów
| - polskich
| - austriackich
| - watykańskich
| z pierwszej poł. XVI w.? (Byle w Wawie).
| I jeszcze coś o interesach polskich w Neapolu w tym okresie.

| TIA

| m.

W odpowiednich słownikach biograficznych of kors :) Dla Polski będzie to
PSB, dla krajów niemieckich - Allgemeine Deutsche Biographie i Neue
Deutsche Biographie, dla Wloch tez się pewnie jakis znajdzie.


Dizionario Biografico degli Italiani - najbardziej podstawowy, coś jak
nasze PSB, chociaż jest już masa nowszych. DBdI jest dostepny w
czytelniach bibliotek uniwersyteckich (np. BUW).

Piotr K.

-------

CyberHistoria - serwer wirtualny
Instytutu Historycznego UW
http://www.historia.uw.edu.pl/

Pytanie

szukam informacji na temat
mojego prapradziadka, doradcy lub radcy prawnego
na wiedeńskim dworze habsburgow


Aaa, skoro tak, to pozostają Ci (chyba że Twój pradziad był kimś
wybitnym) chyba tylko archiwa wiedeńskie. Ewentualnie prasa z
okresu (ale też raczej niemiecka, choć w ogóle cienko do widzę).
No i wspomnienia - może ktoś z autorów się z nim zetknął.
Korzystałem kiedyś z bardzo dużego słownika biograficznego
austriackiego, ale tam to raczej marne szanse.
Pozdrowienia
Grześ

Francois de Rechebrun(e)

Potrzebuję krótkiej notki biograficznej Francois de Rochebrun(e) - twórcy
"żuawów śmierci " w 1863 r.
Sprawdzałem w googlach - bez rezultatu.

Z góry dziekuję za pomoc
AWP - Kraków


Próbowałeś szukać w Polskim Słowniku Biograficznym?

de->pl? "Der Richter der Zipser Städte"


No to jak Zygmund z "Encyklopedii popularnej" PWN czy Jagiello od 1420
"od Pana Machowskiego"?
Lub jeden i drugi?

Mikolaj Machowski schrieb:

| Znaczylo by to, ze studjowal prawo za granica? ...
| Pisze tam jeszcze kiedy i gdzie sostal nominowany przez Zygmunta?
| Z.

| Starosta to polskie stanowisko administracyjne. Dawalo ono miedzy
| innymi prawo sadzenia. Jak juz wczesniej wspomnialem chodzi
| najprawdopodobniej o klopoty z tlumaczenien polskich terminow na
| niemiecki.

| Nominowany zostal przez Jagielle w 1420. To juz byly polskie ziemie.


ZAWISZA CZARNY Z GARBOWA (zm.1428), starosta spiski. Przebywał przez
pewien czas na dworze króla Węgier Zygmunta Luksemburskiego i brał
udział w jego wyprawach. Na wieść o wojnie z Krzyżakami pospieszył w
1409 do Polski i walczył pod Grunwaldem. Jako znakomity rycerz został
powołany przez Władysława Jagiełłę w skład delegacji polskiej na sobór w
Konstancji (1414-18). W 1422 brał udział w wyprawie Zygmunta
Luksemburskiego na husytów w Czechach, gdzie dostał się do niewoli. Po
uwolnieniu przebywał w Polsce i otrzymał jako mąż zaufania Zygmunta
Luksemburskiego starostwo spiskie, zastawione Polsce przez Zygmunta w
1412. Uczestniczył w wyprawie Zygmunta przeciw Turkom i zginął pod
Gołubcem nad Dunajem, gdyż przyrzekł nie wycofać się (stąd powiedzenie
"polegać jak na Zawiszy"). [Słownik biograficzny historii powszechnej do
XVII stulecia, red. K. Lepszy, S. Arnold, Warszawa 1968, s. 476]

Einstain plagiatorem?

Poszukalem troche i oksfordzki slownik biograficzny podaje:
Poincare (...) "Wystapil z propozycja filozofii relatywistycznej przed
1900, wysuwajac hipoteze ze implikuje ona istnienie absolutnej predkosci
swiatla, ktorej nic niemozne przekroczyc."


ale nie do konca jest tak, iz ma tu miejsce plagiat. Faktem jest, ze gdyby
Einstein nie doszedl do swojej teorii, to zrobilby to predzej czy pozniej
Poincare. To jest fakt, ale nie mozna tutaj mowic o plagiacie. Einstein po
prostu "wspial sie na ramiona innych" i w ten sposob wyprzedzil Poincarego. W
ten sposob powstaje wiele teorii, ale nie mozna mowic o plagiatach. Po prostu
jedni wyciagaja dalej idace wnioski z badan innych. Mozna to zwac postepem w
danej dziedzinie, ale nie plagiatem, bowiem okazaloby sie, ze co druga teoria
wspolczesnej nauki jest plagiatem.

Jeden z moich bylych wykladowcow jest "zafascynowany" osoba Poincarego i Duhema
(przy okazji), mozna powiedziec, iz jest pewnego rodzaju specjalista od niego.
Ale nigdy w zadnej rozmowie nie zasugerowal nawet plagiatu Einsteinowi, a
zarowno dokonania na polu fizyki i filozofii nauki Poincarego jak mysl
Einsteina, sa mu bardzo dobrze znane.

Mysle, ze taka sugestia plagiatu, jest bardzo, nawet za bardzo daleko idaca. I
pewnie koledzy fizycy sa w stanie znacznie lepiej to wyjasnic, niz ja.

pozdrawiam
fichteanum

Pamiętniki Lekarzy

Witam !
Poszukuję informacji na tema autorów "Pamiętników Lekarzy "wydanych
przez ZUS w 1939 r. Chodzi mi konkretnie o: Z. Karasiównę, S. Skopińską,

  S. Giebockiego, C. Piekarskiego i J.Hozera. Autor wstępu poskąpił
notek biograficznych na temat tych osób, a na PSB żaden najwyraźniej nie
zasłużył. Może ktoś z Was już pracował z tymi pamiętnikami, albo zna
jakiś słownik biograficzny w którym można uchwycić lekarzy
praktykujących w Polsce w latach 20 i 30 XX wieku. Będę bardzo wdzięczna
za wszelkie pomysły i sugestie.

Pozdrawiam.

Pamiętniki Lekarzy

Witam !
Poszukuję informacji na tema autorów "Pamiętników Lekarzy "wydanych
przez ZUS w 1939 r. Chodzi mi konkretnie o: Z. Karasiównę, S. Skopińską,

  S. Giebockiego, C. Piekarskiego i J.Hozera. Autor wstępu poskąpił
notek biograficznych na temat tych osób, a na PSB żaden najwyraźniej nie
zasłużył. Może ktoś z Was już pracował z tymi pamiętnikami, albo zna
jakiś słownik biograficzny w którym można uchwycić lekarzy
praktykujących w Polsce w latach 20 i 30 XX wieku. Będę bardzo wdzięczna
za wszelkie pomysły i sugestie.


Świetna książka - jak się czyta to od razu mi lepiej - dzisiejsza służba
zdrowia nie jest taka zła w porównaniu do tamtej ;-)
A notatek biograficznych nie ma, bo książka powstała z konkursu: lekarze
przysyłali swoje pamiętniki i najlepsze opublikowano.

Pytanie o Polski Słownik Biograficzny ...

Witam!

Mam nadzieję, że dobrze trafiam na tę grupę z pytaniem.
Otóż mam dość pilne pytanie o wartość wymierną (finansową)
wydawnictwa Polski Słownik Biograficzny.
Wygląda na to, że są to wszystkie tomy.
Czy moglibyście pomóc mi w oszacowaniu tego wydawnictwa?

Pozdrawiam - RoberT, Łódź.

Pytanie o Polski Słownik Biograficzny ...

Witam!

Mam nadzieję, że dobrze trafiam na tę grupę z pytaniem.
Otóż mam dość pilne pytanie o wartość wymierną (finansową)
wydawnictwa Polski Słownik Biograficzny.
Wygląda na to, że są to wszystkie tomy.
Czy moglibyście pomóc mi w oszacowaniu tego wydawnictwa?

NIE wyszedł w całosci do dnia dzisiejszego.


sądzę ze hmmm... po jakies 100-150zł za tom. najlepsze ceny w gadansku i
warszawie.

pozdro

q



--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Pytanie o Polski Słownik Biograficzny ...

I drobna uwaga. PSB jest ciagle uaktualniany. Aby kozystac trzeba
poslugiwac
sie eratta, zwykle dodawaną do zeszytu zamykajacego dany tom. Wychwytywane
sa pomylki, błędy odnoszące sie do wszystkich zamieszczonych dotad
nazwisk,
w tym i do tych wydanych przed wojną.


Polski Slownik Biograficzny - 40 tomow od tomu 1 do tomu 40 wydanych
 w latach 1935-2001 w Krakowie, pozniej we Wroclawiu, najpierw
 przez Polska Akademie Umiejetnosci, pozniej przez Polska Akademie Nauk
przy czym tomy od 1 do 18 to reprint z lat 1989-1993 pojawil sie wczoraj
na jednej z najbardziej znanych w Polsce aukcji antykwarycznych
organizowanych
przez Bydgoski Antykwariat Naukowy po cenie wywolawczej: 2500 zl.

za ile.

Czy Korybutowicz był husytą?


W nadesłanym nam cyrografie z dnia 2005-02-14 10:47, Grzegorz Bednarczyk

| Na pewno stracił zainteresowanie w 1427? Wyrozumski wspomina, że tłukł się
| tam do 1431 r., szczególnie zdaje się na Śląsku. Nie mam żadnej bliższej
| literatury na ten temat, ale mnie zaciekawiła ta rozbieżność.

W posiadanej przeze mnie biografii Jogajły, pióra kadwigi Krzyżaniakowej

Czechy w 1427. Nie upieram się jednakowoż, że moje źródła maja monopol
na prawdę ;)


Cytat z Maćka, który nie wiedzieć czemu przysłał to do mnie, a nie na
grupę:

W "Słowniku biograficznym historii powszechnej" piszą, że Zygmunt "Oparł
się w końcu wyłącznie na umiarkowanym skrzydle husytów. Próby
pośredniczenia między nim a Zygmuntem Luksemburskim (1426-27) skończyły się
uwięzieniem Z. przez taborytów [...] i odesłaniem go od Polski. W 1430 r.
podczas najazdu taborytów na Śląsk Z. zbrojnie z nimi współdziałał, zdobył
Gliwice i jakiś czas utrzymał je jako centrum ruchu rewolucyjnego. Gdy w
1431 Świdrygiełło podjął walkę o uniezależnienie Litwy od Polski, Z.
udzielił mu poparcia."

Pozdrowienia

zakopane w wojnę

no to na pewno sie znali ;)
zreszta PSLe do 1933 r byly dwa (Piast i Wyzwolenie)
a po wojnie tez byl spory rozlam w PSLu ( co prawda taktyczny, co
doprowadzilo do powstania ZSLu)
prosze sprawdzic Eugeniusza Bielenina
np. w Słowniku Biograficznym Dzialaczy Ruchu Ludowego oraz w fiszkach
biograficznych II t. Wspomnien W. Witosa
Dodam tylko, ze jego politycznym (o ile to dobre okreslenie) wychowankiem
jest Ojciec Święty.

pozdr

pIOTER

Poszukuję biogramów posłów Sejmu Czteroletniego


Jestem nawet gotów zapłacić 10 zł za jeden znaleziony. PSB już
przeszukałem - zostało mi jeszcze 128 (z 436), co do których nie jestem
pewien i proszę o pomoc. Może jest jakiś słownik biograficzny XVIII w.,
o którym nie wiem? Chodzi mi przede wszystkim o stosunki rodzinne
(imiona rodziców, żona itp.).


A tu szukales:

Chlebowski B., Sulimierski R., Walewski W., Słownik geograficzny
Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, Warszawa 1880 – 1902,
(mimo iz jest to slownik geograficzny, duzo informacji rodowych;
dostepny jest chyba indeks nazwisk)

Encyklopedia Powszechna, (T. 10 wydany w Warszawie w 1862).

Rodzina. Herbarz szlachty polskiej, oprac. S. Uruski,

oraz Herbarz Bonieckiego

Pzdr

Poszukuję biogramów posłów Sejmu Czteroletniego


| Jestem nawet gotów zapłacić 10 zł za jeden znaleziony. PSB już
| przeszukałem - zostało mi jeszcze 128 (z 436), co do których nie jestem
| pewien i proszę o pomoc. Może jest jakiś słownik biograficzny XVIII w., o
| którym nie wiem? Chodzi mi przede wszystkim o stosunki rodzinne (imiona
| rodziców, żona itp.).

A tu szukales:

Chlebowski B., Sulimierski R., Walewski W., Słownik geograficzny Królestwa
Polskiego i innych krajów słowiańskich, Warszawa 1880 – 1902, (mimo iz
jest to slownik geograficzny, duzo informacji rodowych; dostepny jest
chyba indeks nazwisk)

Encyklopedia Powszechna, (T. 10 wydany w Warszawie w 1862).

Rodzina. Herbarz szlachty polskiej, oprac. S. Uruski,

oraz Herbarz Bonieckiego


Herbarz Bonieckiego znam prawie na pamięć, jak nikt od śmierci Dworzaczka
:-)

Uruskiego i Słownik Geograficzny mam i nie sądzę, żeby mi wiele pomogli,
chociaż... spróbuję wieczorem.

Za to Encyklopedia Orgelbranda to niezły pomysł, dziękuję za sugestię. Tam
może być więcej niż w późniejszych publikacjach...

Data urodzin Stanisława Koniecpolskiego

Wydaje się, że taka prosta rzecz - a jednak róźne źródla, drukowane i
netowe, podają daty od 1591 do 1594.

Wiki i Wiem mowia 94:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Koniecpolski
http://wiem.onet.pl/wiem/00554e.html

Tutaj, 1591
http://www.lukasz15.friko.pl/Postacie/Postacie.htm

O, a tu - 1593 :
http://www.erebor.website.pl/hist/post/skoniecpolski.html

Czy ktoś mógłby rzucić światło skąd ta rozbieżność i jakie są najstarsze
wiarygodne źródła?

--
Prokonsul Piotrus aka Piotr Konieczny

"Words are, of course, the most powerful drug used by mankind."
- Rudyard Kipling


A może tak Polski Słownik Biograficzny? Tomy na K wyszły już daaaaaaaaaawno. :-)
Pzdr.,
Woj

Spotkanie internetowe z gen. Jaruzelskim i poslem Frasyniukiem


A poszukiwanie przez SB o
niczym wyjątkowym nie świadczy.


Pewno, ze tak - w PRLu kazdy byl na to narazony - normalna rzecz.
Az dziw bierze, ze ktos sie dziwi temu, ze o wyjatkowosci kogos tam swiadczy
fakt, iz SB mogla goszukac, sledzic, podsluchiwac, bic lub mordowac.
Zwykla rzecz w demokracji... socjalistycznej.

Polecam:
Opozycja w PRL. Słownik biograficzny 1956-89.
W tomie pierwszym:
-   160 biografii i portretów przedstawicieli opozycji z całej Polski
-   Różne środowiska: m.in. Komitet Obrony Robotników, Konfederacja Polski
Niepodległej, Polskie Porozumienie Niepodległościowe, podziemna
 "Solidarność", niezależny ruch chłopski, Ruch, Ruch Młodej Polski, Ruch
Obrony Praw Człowieka i Obywatela, Ruch "Wolność i Pokój", Studenckie
Komitety Solidarności, Wolne Związki Zawodowe
-    65 autorów
-        440 stron, twarda oprawa
-        Cena promocyjna w Ośrodku KARTA - 45 PLN

Spotkanie internetowe z gen. Jaruzelskim i poslem Frasyniukiem


Polecam:
Opozycja w PRL. Słownik biograficzny 1956-89.


Jesli masz te ksiazke pod reka, to czy moglbys zacytowac nam ustep opisujacy
Wladyslawa Frasyniuka? O ile tam w ogole figuruje, bedac "falszywym
opozycjonista" ;-)

Pozdrawiam,

Michal

Jazda na światłach ?!

Nie wiesz o tym, że "ő" = "oe". A "Rentgen"/"rentgen" to po prostu
spolszczona forma. Coś jak "Szekspir" i "Szopen".

--

http://rockmetal.pl       http://www.inwestprojekt.com.pl


No właśnie... spolszczona! I to mi się właśnie nie podoba, że ktoś, kto
nazywa się Chopin nazywany jest Szopenem (a jakiś czas temu jeszcze
Chopenem). Podejrzewam, że Shakespeare nie byłby zachwycony, gdyby

niego). A swoją drogą przed chwilą sprawdziłam w Oksfordzkim Słowniku
Biograficznym pisownię nazwisk i chyba kupię inny: Szekspir! Ale w takim
razie dlaczego Schiller i Schindler a nie Sziller i Szindler?
Niekonsekwencja? Może znów czegoś nie wiem?
(Stasinku, to jednak nie koniec problemów z nazwiskami, a już myślałam... .
Co sądzisz o... Szopenie? Czepiam się?).
baya

Czy Django to kolejna pomyłka?

| Marks nie był politykiem.

| Tak to jeszcze powiesz ze manifest komunistyczny to bylo jego
| filozoficzne dzielo.

okej, przyznaję, nie znam się (i całe szczęście nie muszę się znać)


To ja też przyznam że się nie znam. Tylko pozostało mi subiektywne wrażenie
po przejrzeniu broszurki że jest to działo polityczne. Rzeczywiście Marks
się nie łapie pod definicje polityka bo NIE chciał władzy dla siebie ani
materialnych korzyści z niej wynikających. Oksfordzki słownik biograficzny
nazywa go miedzy innymi 'działaczem politycznym' i to jest chyba najlepsze
określenie.
Pozdrawiam

Czy Django to kolejna pomyłka?


| Marks nie był politykiem.

| Tak to jeszcze powiesz ze manifest komunistyczny to bylo jego
| filozoficzne dzielo.

| okej, przyznaję, nie znam się (i całe szczęście nie muszę się znać)

To ja też przyznam że się nie znam. Tylko pozostało mi subiektywne
wrażenie po przejrzeniu broszurki że jest to działo
polityczne. Rzeczywiście Marks się nie łapie pod definicje polityka
bo NIE chciał władzy dla siebie ani materialnych korzyści z niej
wynikających. Oksfordzki słownik biograficzny nazywa go miedzy
innymi 'działaczem politycznym' i to jest chyba najlepsze
określenie.


Kud bi, zawsze wolałem twórczość Groucho Marxa :

Ukryta tożsamość bohaterów utworów literackich XIX wieku.literatura przedmiotu

do literatury podmiotu wybrałam
oczywiście podstawę czyli Konrada Wallenroda, Pana Tadeusza(Jacek Soplica/ksiądz robak)Potop(Andrzej Kmicic/Babinicz) i wybrałam jeszcze Hrabiego Monte Christo
więc powinno wystarczyć

tylko nie wiem co mam wpisać do literatury przedmioty bo w słownikach motywów nie ma akurat takiego który by mówił o ukrywanej tożsamości. wiem sprawdzałam . chyba ze znacie taki to dajcie mi znać.

czy może wystarczy jeśli wpisze jakieś charakterystyki bohaterów z z opracowań
i może notka biograficzna o autorach książek

proszę pomóżcie

Piłkarski Quiz

Tak sugerują w tym artykule , może miał bardzo krótki epizod w Lechii, a może był w jakiejś innej sekcji klubu??



Chyba jednak mój błąd, bo art w Wikipedii oparty jest na haśle z Polskiego Słownika Biograficznego, konsultowanym z moim śp ojcem, który zapewne lepiej niż ja się w tym orientował. Ale związek z Lechią miał tylko przed powstaniem Pogoni, a więc króciutko, potem barw, do śmierci, nie zmieniał. Choć jako trener gościnnie udzielał się m.in. w Polnii.

pozdrawiam

Tomek Steifer

O Harrym Potterze luźne gadki

Oby każdy szukał w tej - i nie tylko w tej - ksiązce obiektywnej prawdy, i takiż samych dobra, piękna.


No tak dobra i prawdy. W każdej książce jest dobro i prawda. Natomiast w kżźdej jest tez zło i kłamstwo. Książki gdzie są jakieś wróżki, skrzaty, elfy i inne magiczne zwierzęta jest ich mnóstwo. Każda mała dziewczynka chce stać sie królewną snieżką albo jakąś wróżką. No tak ale tam dzieją się bardzo dobrze rzeczy. Przeważnie nikt tam się nie zabija tylko próbuje. Maja morał żeby źle nie postępować i są przeznaczone dla małych dzieci. Natomiast HP jest tez taką bajką tylko bardzo rozbudowana i nie przeznaczoną dla dzieci tylko dla dorosłych dziecii w wieku od 15 lat! Które zrozumieją to o co w tej książce chodzi. Tu tak jak w innych jest walka dobra ze złem. Przecież zresztą w każdej książce jest walka dobra ze złem. Nie ma innej książki chyba ze jakaś encyklopedia lub słownik albo książka biograficzna. W HP też są morały choć trzeba je odkryć i zrozumieć.

...historia sztuki...

Wiele jest w sieci stron o historii sztuki...
Proponuję zrobić bazę linków do tych najlepszych...

Przydadzą się przy okazji egzaminów-tych terminowych i tych poprawkowych...

http://www.dzierzoniow.art.pl/wielcy/ - krótkie notki biograficzne i wiele reprodukcji...
http://www.macabre.republika.pl/ - personifikacja śmierci w średniowieczu...
http://strony.aster.pl/historiasztuki/ - biografie(impresjoniści+XXw), reprodukcje, słownik...
http://www.historycy.org/index.php?showforum=120 - forum o h.sz. różne okresy...
http://www.gnosis.art.pl/..._inspiracji.htm - dużo, dużo reprodukcji...

to na początek...

P.S. dodajcie krótkie opisy stron...

[ Dodano: 2007-08-15, 11:08 ]

Odszedł Henryk Jasiak (+1936-2008) propagator kulturystyki

Wiesz,Anubis ten ich słownik biograficzny jest w pewnym stopniu też dyskusyjny.Po pierwsze to wizja Rogality w bardzo dużym procencie.A ja na przykład nie mam zaufania nawet do jego wiedzy historycznej.O innej nawet nie wspominam.Do prezentowania historii też trzeba być obiektywnym,zgadza się?A z tym róznie bywa u Rogality.Ale mniejsza,tamci pieją z zachwytu nad wiekopomnym dziełem.
I druga sprawa-do Słowika Graf się przyznał w kontekście zamieszczenia biogramu swojego ojca,bo to było szlachetne.Tylko pytam się,dlaczego nie poczekał aż ktos inny to zrobi?Tu nasuwają się pytania dodatkowe,ale zmilczę.Grafo-Słowik umie dbać o swoje interesy i wizerunek.

Nowa Hala gimnastyczna im. Eugeniusza Stanikowskiego?

No cóż nie znam tej historii ale czytając to mogę wyrazić soje poparcie. Czy ktoś zna innego człowieka? Może sportowca który coś zrobił dla Przedborza? Ja niestety nie (...)



Dzięki, nareszcie jakiś uczciwy głos.
A jednak można także i na tym forum spokojnie ważyć racje.

Swoją drogą w tej dyskusji wychodzi rażący brak forumowego przedborskiego słownika
biograficznego. Coś mi się wydaje, że przydałby się poniektórym autokratycznym dyskutantom...

Riedel Georg

Hej, kolego, a źródło? Niemniej dział bardzo ciekawy. Gratuluję pomysłu.

Tak przy okazji, kupiłem kiedyś za śmieszne pieniądze "Słownik biograficzny Warmii i Mazur", dziełko wydane w PRL, chyba za czasów nagonki na autochtonicznych mieszkańców i ogólnego antygermanizmu (lata 70.) więc z ideologicznym piętnem. Podobno wcześniej w Reichu wydano książkę o podobnym charakterze. Masz ją może u siebie? Może warto byłoby porównać obie pozycje i wypracować taki obiektywny słownik, wzbogacony o nowe biogramy, np. Erwina Kruka czy Augusty Wiewiorry?

2 kwietnia abstrakcja

dzieki;
kojarzenie kolorow i muzyki jest wiec osobista sprawa odbiorcy dzwiekow - chyba, ze zle to interpretuje;
moze niedokladnie pamietam, ale badania nad „kolorami muzyki’ trwaja na swiecie bodajze od lat 20 ubieglego stulecia – w sposob laboratoryjny;
wiadomo tez z wielu przekazow czy tez biografii, a nawet wspomnien i pamietnikow wielkich tworcow, ze duzy wplyw na ich dziela mialy dzwieki i barwy;
inna sprawa jest, ze nie zawsze podobne skojarzenia maja odbiorcy tych dziel;
nie chce teraz poddawac analizie swoje odczucia muzyczne, czy tez udowadniac cokolwiek, a tym bardziej stawac murem za swoimi plakatami – mi sie to tak wlasnie w danym momencie kojarzy; szkoda tylko, ze nie wszystkim sie podoba;
slusznie black zauwazyl, ze plakat ma spelniac role informacyjna;

wg slownika wyrazow obcych:

plakat - artystyczny gatunek grafiki uzytkowej; ogloszenie, reklama, haslo ujete w artystyczna forme drukarska, graficzna lub malarska, wykonane wedlug projektu plastyka, zwykle powielane, umieszczane w miejscach publicznych;

afisz - ogloszenie powiadamiajace np. o przedstawieniu, koncercie, odczycie, zebraniu, imprezie sportowej lub majace charakter reklamowy, rozlepiane na tablicach, slupach itp.; plakat

ale jest tez forma artystyczna;
i tu jak zwykle przy wkroczeniu na ten grunt moze sie okazac, ze jest on dosyc trudny do pokonania tak dla tworcy jak i dla odbiorcy;

grupa ""otta""

Warto sprostować. Otóż, grupa partyzancka por. Franciszka Olszówki „Otto” nie była bandą rabunkową, czego dowodzą materiały archiwalne. Jej dowódca zginął nie w walce, ale skrytobójczo postrzelony w zasadzce zorganizowanej przez KBW. Miało to miejsce w Pisarzowicach, ale pod Namysłowem. Biogram w Wikipedii opracowany na podstawie Konspiracja i opór społeczny w Polsce 1944-1956. Słownik biograficzny. Tom I., red. Janusz Kurtyka, Kraków-Warszawa-Wrocław 2002, nie jest kompletny. Pełne dane podaje Janusz Bednarek, Oddział Franciszka Olszówki „Otta". Z dziejów powojennej konspiracji antykomunistycznej , „Pamięć i Sprawiedliwość”, nr 1 (5)/2004, s. 197-220. Artykuł ten jest także dostępny w wersji elektronicznej: www.ipn.gov.pl/download.php?s=1&id=6284.

Zdaniem historyków podziemia niepodległościowego, oddział Franciszka Olszówki był sprawcą najsłynniejszej akcji zbrojnej dokonanej przez podziemie na pograniczu Śląska i Wielkopolski. Chodzi o atak na placówkę Urzędu Bezpieczeństwa w Kępnie w listopadzie 1945 r. O znaczeniu działalności oddziału świadczą raporty sowieckich służb specjalnych działających w powojennej Polsce. Raporty dotyczące aktywności oddziału „Otta” omawiają: Wojciech Materski, Andrzej Paczkowski, NKWD o Polsce i Polakach, Warszawa 1996, s. 131; Tatiana Cariewskaja [i inni], Teczka specjalna J.W. Stalina. Raporty NKWD z Polski 1944-1946, Warszawa 1998, s. 424; Albina F. Noskova, Alina Fitowa, NKWD i polskie podziemie 1944-1945. Z "teczek specjalnych" Józefa W. Stalina, Kraków 1998, s. 227, 390.

Jan z Czarnkowa

oto z czego sama korzystałam:

*Jan z Czarnkowa, Kronika Jana z Czarnkowa, Kraków 1996.
* By czas nie zaćmił i niepamięć. Wybór kronik średniowiecznych, oprac. A. Jelicz, Warszawa 1975.
*Dąbrowski J., Dawne dziejopisarstwo polskie ( do roku 1480 ), Wrocław 1964.
*Helsztyński S., Janko z Czarnkowa. Opowieść Swiętosława z czasów Kazimierza Wielkiego i Ludwika Węgierskiego, Warszawa 1981.
*Kłoczkowski J., Ludwik Wielki jako król Polski w Kronice Janka z Czarnkowa, Zeszyty Naukowe KUL, R.26, nr3, 1983.
*Łojko J., Przyczynki do życiorysu Janka z Czarnkowa, Roczniki Historyczne, t.46, 1980.
* Pakulski J., Kulisy sprawy Janka z Czarnkowa, [w:] Genealogia – rola związków rodzinnych i rodowych w życiu publicznym w Polsce średniowiecznej na tle porównawczym, pod. red. A. Radzimińskiego i J. Wroniszewskiego, Toruń 1996.
*Polski słownik biograficzny, t.10, pod. red. K. Lepszy, Wrocław 1964.
*Polski słownik biograficzny, t.18/1, z. 76, red.nacz., E. Rostworowski, Wrocław 1972.
* Sieradzki J., Janko z Czarnkowa i jego utwór,[w:] Polska wieku XIV. Studium z czasów Kazimierza Wielkiego, Warszawa 1959.
* Wyrozumski J., Horyzont polityczny Janka z Czarnkowa, Studia Źródłoznawcze, t.32/33, 1990.

jest tego trochę i w miarę łatwo do można do tego dotrzeć(mam nadzieję,że wystarczy)
jeżeli chodzi o "Janko z Czarnkowa i ...", to tego raczej nie kupisz bo nie słyszałam o żadnej reedycji a zostało to wydane b.dawno

Pojawiło się nieco nowych książek

Pojawiło się nieco nowych książek,
głównie z darów, ale jest też parę zakupów:
"Polski Słownik Biograficzny" został uzupełniony o 10 ostatnich zeszytów,
"Biblioteka Socjologiczna" została uzupełniona o kolejne tomy - mamy prawie komplet,

Dzisiejszy zakup to
"Człowiek - Mit - Kultura. Filozofia społeczna i historiozofia Jana Stachniuka".
Wydał Adam Marszałek w Toruniu w 2008 roku.

Autor: Radosław Siedliński, po toruńskim UMK, obecnie warszauer.

Jest to już czwarta w naszych zbiorach monografia poświęcona
Janowi Stachniukowi i jego "Zadrudze"
Pierwsza, "Zadruga. Eine voelkische Bewegung in Polen" Stanisława Potrzebowskiego,
wydana w Bonn, też jest w naszych zbiorach.
Dodam nieskromnie, że jesteśmy w posiadaniu jej polskiego tłumaczenia (maszynopis),
Którego dokonał mój przyjaciel, żadrużanin, Bogusław Stępiński z Olkusza
(sądzony razem z Janem Stachniukiem i Janiną Kłopocką - autorką znaku RODŁA).

Gwoli przypomnienia:
na naszym forum Stachniuk i Zadruga pojawiają się od czasu do czasu.
Ostatnio Fordor pisała o WSPAKULTURZE.

jan urbanik

Nowe porządki w TVP

Wildstein był członkiem wolnomularstwa. W 1986 r. został przyjęty do polskiej loży "Kopernik" . W latach 1991-1993 przewodniczył loży "Przesąd Zwyciężony ("Wolnomularze polscy w kraju i na świecie 1821-1999. Słownik biograficzny", Warszawa 1999, s. 533-534). Sam zainteresowany twierdzi, że wycofał się z uczestnictwa w działalności w lożach masońskich.
http://www.naszdziennik.p...513&id=po31.txt

Narodowe Siły Zbrojne


Oczywiście, tak się nie robi. Nie wiedziałem o tym. wiedziałem tylko, że "Bury" wykazał "pewną elastyczność w czasie śledztwa", jak napisali Krajewski i Łabuszewski.


Jest taka publikacja IPN, Konspiracja i opór wobec komunist ow (?). W każdym razie początek tytułu jest właśnie taki. Jest to słownik biograficzny partyzantów powojennych. Wychodzi, że Bury obciążał Rekina i wskazał miejsce jego pob ytu nawet zbytnio nie przyciskany.

[ Dodano: Sob 29 Wrz, 2007 ]
A przeglądałem też encyklopedią Białych Plam z tymi antysowieckimi powstaniami. Nie powiem, Urbankowski "trochę" przesadził. Np. z Puchaczowem, podał, że zabitymi byli członkowie oddziałów egzekucyjnych PPR. Może by wyjaśnił, co to było, ba ja się z takim okresleniem nie spotkałem. chodzi chyba o próbę likwidacji trzech agentów UB. Dowcip polegał na tym, że Uskok postanowił skasowac wszystkich, którzy mu sie nie podobali, a rozpoczął od członków rodzin owych agentów, a potem poleciało raz dwa. Załatwili też dziewczynę, która przyjechała do rodziny na wakacje.
Skąd on wziął w Lesie Stockim samoloty? Nikt tego nie podaje, nawet Ślaski. Sowieci zaatakowali Polaków nie przestrzegając zasad ostrożności-ba nasi też nie przestrzegali. No i kwestia liczebności-skąd on wziął ten tysiąc? chyba sobie też wymyslił.
A, i sprawa liczebności brygad AL-od kilkudziesięciu do 200. Akurat mało która miała mniej niż 200.

Okrągły Stół

czarno na białym bede mial nazwiska, wiek , zawód, liczby....

-- człowieku Powinieneś mieć to omówione na zajęciach.
Polski słownik bibliograficzny
słownik biograficzny.
Jest tego sporo....
wydawnictwa typu who is who w polskim kościele - naprawdę wystarczy poszperać.

"Reglamentowana rewolucja"

Historia II - (2007/2008)

No więc podaję kilka zapisów bibliograficznych. Nie było mnie na tych zajęciach więc nie wiem czy w 100 % o to chodziło ale zawsze można naściemniać trochę... hehe...:

Dla artykułów z czasopism np:
Biskup M., Potrzeby historiograficzne Elbląga i jego regionu,"Rocznik Elbląski", t.1, 1961.

Jasiński K., Z problematyki trzynastowiecznego Gdańska. Kościoły gdańskie, "Zapiski Historyczne", t.39, 1974, z.3.

Artykuły, części w książkach:

Abraham W., Bernard łac. arcbp. halicki, (w:) Polski Słownik Biograficzny, t.1:(Abakanowicz-Beynard), Lwów 1935.

Zapis książki:
Abraham W., Powstanie organizacji kościoła łacińskiego na Rusi, t.1, Lwów 1904.

Michta N., Julian Marchlewski. Biografia,Warszawa 1984.

Zapis pracy zbiorowej:

Mączkowska A., Grecja.Hellenizm, (w:) Historia starożytna, pod red. M. Jaczynowskiej, Warszawa 1969.

To tak kilka przykłądów może to coś komuś da;)

[/i]

Co slychac?

Ja zaś w dalszym ciągu kontynuuje badania nad interesującym mnie zamkiem, wczoraj przekartkowałem 600 stronnicowy słownik biograficzny, szukając osób, które mogły mieć z nim cos wspólnego. Powoli się opracowanie wykluwa, ale sporo to jeszcze zajmie...
Wyszedł kolejny numer Otaku, tym razem udało się redakcji nie machnąć literówek w moich tekstach - I'm impressed.

Fan-fiction - nieco krótszy dzien z życia Jacka Bauera

Wiesz co, Rogue :?: Mi juz zaczna brakowac tekstow, jak to opisac... chyba zajrze do slownika :lol: Ale tak na serio, to twoje Fan-Fiction sa po prostu... no wlasnie :!: Nie wiem juz co napisac, bo jak bym nie napisal, to i tak sie bedzie powtarzalo... a zaraz, mam okreslenie, jakie jeszcze chyba od mnie nie padlo- to jest wystrzalowe :!: Az mi dech zaparlo...

PS: Ja tez sie usmialem, jak Chloe zaczela wymieniac kolejne punkty z biografii Jacka :lol:

~ WOJNY I GLIWICE-przebieg,straty,ciekawostki,wojskowość ~

Nie umiałem znaleźć odpowiedniego tematu.

"MARTYROLOGIUM MIESZKAŃCÓW ZIEMI RYBNICKIEJ, WODZISŁAWIA ŚL., ŻOR, RACIBORZA W LATACH 1939-1945 - SŁOWNIK BIOGRAFICZNY"
Jerzy Klistała

http://www.rybnik.pl/bsip/JK/marty.htm

Sporo informacji o ludziach urodzonych lub mieszkających w Gliwicach.

FANKLUB WICESTAROSTY OLECKIEGO MARII WANDY DZIENISIEWICZ

Najpierw co nieco tytułem zagajenia wstępnego

Jak podaje słownik PWN, fanklub to:

fanklub, fan club [wym. fanklub] «klub zapalonych sympatyków kogoś lub czegoś»



W tym wątku - to piszę jako samozwańczy szef fanklubu - można wyłącznie wysławiać i chwalić osiągnięcia MWD, zakazane są wycieczki osobiste i plotki. Bazujemy wyłącznie na dostępnych w prasie i Internecie materiałach. Zarząd Klubu stanowią: Ja (a któżby inny ), Marek_Kacz oraz Tajemniczy Wielbiciel. jako członka nr 4 przyjmuję samowolnie i apodyktycznie annejulięfi.

Jako, ze mija właśnie półrocze błyskotliwej kariery Naszej Patronki w starostwie, w tej chwili trwają prace redakcyjne nad ujednoliconym wydaniem pierwszego tomu Jej biografii politycznej (od listopada 2006). Chętnych zapraszamy do współpracy.

JEŚLI KTOŚ CHCE TYLKO ZAPYTAĆ, A NIE KUPIĆ PREZENTACJĘ.

Witam drogi Głosie Rozsądku:) i proszę o pomoc:)
Mój temat: Motyw lekarza w literaturze. Przedstaw problem na wybranych przykładach.
Wybrałam literaturą podmiotu:
- Ludzie bezdomni
- Dżuma
- Janusz Korczak. Życie dla dzieci (biograficzna książka o doktorze Korczaku autorstwa niemieckiego pisarza)

Zastanawiam się nad tezą. Czy mogło by być coś takiego: " Każdy dobry lekarz w swoim życiu wykazuje cechy buntownicze" ?

Mam też troszkę problemów z literaturą przedmiotu. Wpisałam słownik motywów literackich i poszukuje Ludzi bezdomnych i Dżumy z Biblioteki Analiz Literackich, ale jak narazie nie spotkałam... Do tego jeszcze strona internetowa o Korczaku.

Co o tym myślisz Głosie Rozsądku? Pozdrawiam gorąco:)

JEŚLI KTOŚ CHCE TYLKO ZAPYTAĆ, A NIE KUPIĆ PREZENTACJĘ.

Witam drogi Głosie Rozsądku:) i proszę o pomoc:)
Mój temat: Motyw lekarza w literaturze. Przedstaw problem na wybranych przykładach.
Wybrałam literaturą podmiotu:
- Ludzie bezdomni
- Dżuma
- Janusz Korczak. Życie dla dzieci (biograficzna książka o doktorze Korczaku autorstwa niemieckiego pisarza)

Zastanawiam się nad tezą. Czy mogło by być coś takiego: " Każdy dobry lekarz w swoim życiu wykazuje cechy buntownicze" ?

Mam też troszkę problemów z literaturą przedmiotu. Wpisałam słownik motywów literackich i poszukuje Ludzi bezdomnych i Dżumy z Biblioteki Analiz Literackich, ale jak narazie nie spotkałam... Do tego jeszcze strona internetowa o Korczaku.

Co o tym myślisz Głosie Rozsądku? Pozdrawiam gorąco:)



Witam

Literatura dobrana prawidłowo. Teza jest w porzadku. Musisz jatylko potem udowodnic w swej wypowiedzi ale myśle, ze z tym nie będzie problemu.
Szydłowska W., Dżuma Alberta Camusa, WSiP, Warszawa 1998,
Polańczyk S., Ludzie bezdomni Stefan Żeromskiego, Biblios, Lublin 2001.
Zawistowska D., Ludzie bezdomni Stefana Żeromskiego, WSiP, Warszawa 1976,

Jeśli chodzi o Korczaka, to
Dębnicki K., Korczak z bliska, LSW, Warszawa 1985
Dauzenroth E., Janusz Korczak. Życie dla dzieci, WAM, Kraków 2005 - czyli to co podałaś.

Historia LKS-kłamstwa,propaganda i fakty

biogram Mirona Kantora znajduje sie w Słowniku Biograficznym Żydów Dawnej Łodzi ( Kempa A., Szukalak M.,t. II,s. 50).pokrywa się z tym,co zostało tu wklejone.
Zresztą w literaturze o tej tematyce jest sporo danych na temat różnych osobistości związanych z Łksem.
Jakby ktoś chciał coś sprawdzić w tej kwestii, to zapraszam na priv.

Polscy pisarze fantasy i sf

IMO warto sięgnąć po stare "Fantastyki" nawet nie tylko dla opowiadań o wiele lepszych niż publikowane obecnie, ale właśnie dla prezentacji polskich pisarzy. O ile pamiętam nazywało się to "Słownik polskich autorów fantastyki" jeśli nic nie pozajączkowałem.



I "Pożółkłe kartki", gdzie umieszczano cytaty z ich fantastycznych dokonań. Wprawdzie np. rozdział o twórczości ówczesnego naczelnego był moooocno rozbudowany, ale ogólnie wiele interesujących smaczków dało się znaleźć. Czy orientujesz się, kiedy zaprzestano publikacji tych notek biograficznych w "Fantastyce"?

Tak na marginesie: pan Orliński chyba niesłusznie gloryfikuje Ziemkiewicza zapominając o daleko ciekawszych utworach Zajdla. Cóż, dyletant fantastyczny , co zresztą wyłazi i w innych punktach recenzji.

Zapowiedzi wydawnicze na 2009 rok.

Witam, oto kilka zapowiedzi z Wydawnictwa RYTM, w tym również długo oczekiwana książka Ksenofonta.

1) Tymoteusz Pawłowicz: Armia marszałka Śmigłego

2) Bitwa Lwowska i Zamojska 21 VIII-18 X 1920. Dokumenty operacyjne, część I (21 VIII-4 IX)

3) Krzysztof Jasiewicz (red.): Bóg i Jego polska owczarnia w dokumentach 1939-1945

http://www.rytm-wydawnictwo.pl/index.php?s=karta&id=333

4) Marek Gałęzowski: Orlęta Warszawy. Organizacja Orląt Związku Strzeleckiego w Warszawie. Działalność przedwojenna, konspiracyjna i losy powojenne

5) Zygmunt Głuszek: Szare Szeregi. Słownik encyklopedyczny. Hasła rzeczowe

6) Zygmunt Głuszek: Szare Szeregi. Sownik biograficzny, tom II

7) Antoni Heda: Wspomnienia "Szarego"

Wieczny konkurs - odsłona druga

A przeglądfałem dziś Słownik biograficzny... i znalazłem jeszcze cxiekawszy kawałek. Otóż Vis został szefem OS w czerwcu 1942.



No, ja mam inne wiadomości.

A OS to zostały scalone z AK.



Nie.

PS. Widzę, że moja zagadka nie zostanie rozwiązana, więc ją zmieniam. Kto został po Leszku Raabe komendantem Socjalistycznej Organizacji Bojowej

Edit:

Odpowiedź na moje pytania dot. OS BCh

Bataliony Chłopskie

według tej pracy to nie może być Kamiński, bo:
- przed wojną miał stopień sierżanta podchorążego
- stopień gen. bryg. dostał w 1980r.


Za Słownikiem biograficznym żołnierzy BCh okręgu IV

Służbę wojskową odbył w Szkole Podchorążych Rezerwy Piechoty w Nisku, któą ukończył z pierwszą lokatą, uzyskując stopień podporucznika rezerwy.

Bataliony Chłopskie

U mnie w Słowniku biograficznym itd jest notka, że część oddziałów taktycznych (czyli OS i OB) zostało oddane AK, liczbie to było koło 8 tysięcy. Reszta dopiero weszła w skład LSB.



Możliwe. Trzeba jeszcze to gdzieś sprawdzić.

A teraz obiecane materiały:

Pasiak Jan, ps. „Wiater”, „Jawor”, ur. 15 III 1914r. we wsi Krzesk-Królowa Niwa, pow. Siedleckiego, w rodzinie małorolnych chłopów. Po ukończeniu szkoły powszechnej w 1934r. ukończył państwowe seminarium nauczycielskie w Siedlcach. W 1935r. odbył służbę wojskową na dywizyjnym kursie podchorążych rezerwy w Siedlcach uzyskując stopień sierżanta podchorążego. Po powrocie z wojska pozostawał bez pracy. Był współorganizatorem i prezesem Związku Bezrobotnych Nauczycieli w Siedlcach. W 1936r. pracował w kasie Stelczyka w Siedlcach, a w latach 1936-37 był nauczycielem w Waszawicach, pow. Otwock. Był prześladowany przez władze sanacyjne za działalność w ZMW RP i przeniesiony do wsi Żyrzyn, pow. Puławskiego, gdzie pracował do września 1939r. Był organizatorem kół ZMW RP na terenie powiatów garwolińskiego i puławskiego, a od 1938r. sekretarzem powiatowego zarządu ZMW RP w Puławach. W okresie okupacji pełnił funkcję komendanta BCH obwodu puławskiego, a od 1943r. okręgu IV (lubelskiego). Po wyzwoleniu był działaczem ZMW „wici”, PSL, a następnie ZSL, piastując różne stanowiska w tych organizacjach; między innymi był posłem na Sejm PRL. Za działalność zbrojną z okupantem został odznaczony Złotym Krzyżem Orderu Virtuti Militari, Krzyżem Grunwaldu III klasy oraz mianowany pułkownikiem WP. Umarł 16 III 1962r.

Bataliony Chłopskie

OK, ja po 11 sam tam wpadnę, a do Ciebie mam jeden osobisty interes.
Moje źródło to nieoceniony Słownik biograficzny Wojtasa. Fakt, nakład tam trochę kich, ale co do takij funkcji to się chyba raczej nie pomylił. Popytam też swoich dziadków. Jak Chojdak był szefem tajnej kancelarii i adiutantem Pasiaka, to chyba cos niecoś musi wiedzieć.
A może chodzi Ci o okręg (województwo)? Tam tych gości było więcej, ale takiego nie było.
Jesli będziesz maił dokładniejsze dane, to sprawdź kiedy pełnił tę funkcję.

Zbrodnie wojenne po 1944 r.

Wierzchowiny uchodziły za wieś skomunizowaną, tzw. „moskwę”. Przed wojną działała tam silna komórka KPP i KZMP.


E, no chyba nie ta wszyscy, w I tomie Wojtasowego Słownika biograficznego... na stronie 82 (w przeglądaniu doszedłem tylko do 100 strony I tomu, nie chciało mi się dalej szukać) są wymienieni członkowie rodziny Byków z Wierzchowin, członków BCh. Skoro we wsi były placówki tych dwu organizacji, to czy dochodziło do jakichś starć? Choć z drugiej strony należałoby wspomnieć, że był to powiat krasnostawski i szefem powiatowym AK został w końcu "komendant Jeż", a przynależność jego mogła mieć wpływ na stosunki z GL/AL.
PS. Kto był komendantem wiejskim GL w Wierzchowinach?

Literatura i publicystyka

Witam!

Już od jutra (15.06.2007) w sprzedaży III tom słownika biograficznego "Konspiracja i opór społeczny w Polsce 1944-1956":

http://www.ipn.gov.pl/portal/pl/229/5248/

Pzdr.

Zmiana barw klubowych

Różnie to bywało. akurat wgłębiłem się w działalność BCh w powiecie lubartowskim. Otóż tam po 1941 roku i powstaniu Chłostry rozpoczęło sie masowe przechodzenie z ZWZ do BCh. Co więcej nastąpił taki wypadek, że w Wolicy komendant wiejski ZWZ zastrzelił komendanta BCh, był sąd ZWZowski, który uniewinnił ZWZowca (jak stwierdził komendant rejonowy BCH, sąd był tendencyjny). Jedak na rzeczy coś musiało byc, bo przechodzenie z ZWZ stało się jeszcze bardziej masowe, z 6 plutonów w 3 gminach do BCh przeszły 4 w całości z dowódcami, a z pozostałych większość. Tak więc dowódca rejonu BCh ocenił, ze ZWZ w tych gminach miała siły niepełnego plutonu. Co więcej nastapiły wsyypy w ZWZ i kiedy do rejonu zajechał nowy komendant ZWZ i udał się do dotychczasowego zastępcy, ten stwierdził, ze sory, ale jestem już w BCh.
A tak przy okazji, to podczas lektury I tomu Słownika biograficznego zołnierzy BCh na Lubelszczyźnie większość notek zaczyna się tak: Do.... roku w ZWZ, po scaleniu członek AK. No to w takim wypadku czy gostek był dezerterem, skoro na koniec wyladował praktycznie tam skąd wyszedł?
W końcu dezerterem z AK był też słynny Ogień Kuraś, mianowany przez któregoś z "prezydentów" generałem brygady.

Zmiana barw klubowych

W Ewidencji VM kl.V podany jest tylko przydział - 29 DP, nie ma daty nadania. Pozostaje zwrócenie się do p.Krzysztofa Tochmana autora ``Słownika Biograficznego Cichociemnych``, posiada on dokumenty Zub-Zdanowicza min. z SPP. Niestety kontakt z p.Tochamanem pozostaje tylko listowny ale zawsze warto spróbować.

Konkurs "Okupacyjny" - vol. 4

Wiktoria Bielakowa.

No i "Bogda" a nie "Bogna".


Zgadza się Wiktoria Bielak.
W. Misztal i M. Sulej podają w "Kombatancie" kwiecień 2002r. pseudonim "Bogda", natomiast "Słownik Biograficzny Kobiet Odznaczonych Orderem Wojennym Virtuti Militari" Tom I, Toruń 2004r. str. 66 - podany jest pseudonim "Bogna".
Mogę od siebie dodać, że artykuł w Kombatancie jest powiedzmy skrótem biogramu ze Słownika.

Szukam informacji

czy ktos moglby polecic mi ksiazki dotyczace konspiracji we lwowie (raczej z punkty widzenia polit.-organ. niz wojskowego)...



Grzegorz Mazur, Jerzy Węgierski, Konspiracja lwowska 1939-1944: słownik biograficzny, Katowice 1997;
Stanisław Pempel, ZWZ-AK we Lwowie 1939-1945, Warszawa 1990 (niewielka książeczka, a dziś już pewnie także przestarzała - bo w ostatnich latach badania bardzo się posunęły).

Szukam informacji

Poszukuję informacji na temat organizacji konspiracyjnej o nazwie Zakon Krzyża i Miecza. Organizacja ta była konspiracyjną wersją podobnej formacji utworzonej przez kpt. Władysława Polesińskiego (zginął we wrześniu 1939 r.)w okresie międzywojennym. Z bardzo lakonicznych informacji wiem, że grupa ta miała swoich członków w FOP i Unii. Czy ktoś posiada jakieś materiały na ten temat?



Było również wiadomo, że zarówno Maringe, jak i A Włodarkiewicz byli ściśle związani z ruchem etycznym pn. Rycerski Zakon Krzyża i Miecza, założonym w 1938 roku przez kpt. dypl. Władysława Polesińskiego.*

* - Rycerski Zakon Krzyża i Miecza „miał na celu zrealizowanie nauki Chrystusa w życiu państwa i zdobycie dla Polski przewodnictwa moralnego wśród narodów, rozwój sił duchowych narodu w oparciu o etykę katolicką, wychowanie mocnych i prawych ludzi – przewodników moralnych:. Zob. życiorys W. Polesińskiego pióra S. Jarmulskiego, Polski Słownik Biograficzny, t. XXVII, Wrocław 1982, s. 292-293. Od 1940 roku Zakon prowadził działalność konspiracyjną, współpracując następnie blisko z powstałym w 1941 roku Frontem Odrodzenia Polski (T. Tarnogrodzki, R. Tryc Polskie organizacje konspiracyjne w kraju w latach 1939-1945, „Wojskowy Przegląd Historyczny” 1966 nr 4 s.270). W 1941 roku Zakon przystąpił do „Unii” (A. Andrusiewicz Stronnictwo Pracy 1937-1950, Warszawa 1984, s. 297) – (przyp. red.).

Cichociemni

Obecnie najlepszym żródłem informacji o cichociemnych jest "Słownik biograficzny cichociemnych" t. I i II Krzysztofa A. Tochmana.
Trzeci tom jest w opracowaniu i ma ukazać się, z uzupełnionym wydaniem poprzednich tomów w przyszłym roku (2006).
Książka Tucholskiego, jakkolwiek bogata w faktografię samej formacji cichociemnych, w części biograficznej pozostawia wiele do życzenia, głównie ze względu na niepełne lub nawet zafałszowane informacje dotyczące cichociemnych, którzy czynnie zwalczali reżym komunistyczny (rok ostatniego wydania bodaj 1988).
Wiele z tych błędów poprawia Tochman, który dotarł do wielu cichociemnych i wzbogacił noty w swojej książce o fakty z pierwszej ręki.
"Najlepszych" cichociemnych (w cudzysłowie, bo wszystkim cześć i chwała - prócz może jednego), pozostawił Tochman na koniec - do ostatniego tomu - "Zapora", "Jan Nowak", więc zapowiada się naprawdę bardzo ciekawie.

Obecnie ukazała się nowa książka o Audley End Iana Valentine'a - ale to już wszyscy widzieli.

Cichociemni

Wg mnie nie sposób jest napisać czegokolwiek o II wojnie światowej na naszych ziemiach bez dotknięcia tematu cichociemnych. Krzysztof Tochman napisał trzy tomy "Słownika biograficznego cichociemnych" i jest to kawał dobrej roboty. A tak na marginesie to trzeci tom został wydany w 2002 r. To co wymieniono na forum to podstawa, natomiast wiele informacji jest w różnych opracowaniach oraz w literaturze wspomnieniowej (np. u Nuszkiewicza, Witkowskich itd). Wiele tez można znaleźć w prasie.

Inspektorzy armii po roku 1926

Twoja informacja nie przesądza tego, że nie był przedtem generałem do prac na kierunku śląskim. Słowniki biograficzne generałów z konieczności podają dane w telegraficznym skrócie. Sprawdzałem w trzech (Stawecki, Kosk i Żurakowski) i dalej nic nie wiem. Kuropieska był w 1939 roku w sztabie Grupy Operacyjnej "Bielsko" wchodzącej w skład Armii "Kraków" dowodzonej przez Szyllinga więc może jego informacja jest prawdziwa.

[ Dodano: Czw 03 Lis, 2005 ]
Mam następny ślad. Pułkownik Leon Mitkiewicz, który w latach 1936-1938 był I oficerem sztabu generała Berbeckiego (czyli jego szefem sztabu na wypadek wojny) w swojej książce "Wspomnienia kowieńskie 1938-1939" pisze, że 8 kwietnia 1938 roku przekazał dokumenty operacyjne odcinka ślaskiego pułkownikowi dypl. Stanisławowi Wilochowi. Wiloch był I oficerem sztabu generała brygady Antoniego Szyllinga. Czyli to wskazywałoby, że generał Szylling objął odcinek ślaski właśnie w okolicach kwietnia 1938 roku. Pytanie co robił potem generał Berbecki, czy dostał nowego I oficera sztabu i nowy odcinek armii czy też pozostał w dyspozycji GISZ lub MSWoj. i zaczął się przygotowywać do emerytury?

Z drugiej strony Kryska-Karski i Żurakowski w swoim słowniku "Generałowie Polski Niepodległej" piszą o Wilochu, że w latach 1937-III.1939 r. był I oficerem Inspektoratu Armii "Warszawa" (gen. Szyllinga), a od III-IX.1939 r. Szefem Sztabu Armii "Kraków". Być może to znowu z braku miejsca powstało to stwierdzenie. Nie bylo miejsca, żeby napisać, że najpiew był I oficerem sztabu Armii "Warszawa", a od IV.38 r. Armii "Kraków"?

Komu tu wierzyć? Gdzie tu zmieścić jeszcze generała Kwaśniewskiego?

Inspektorzy armii po roku 1926

Z posiadanych przeze mnie pozycji wynika, że gen. broni Leon Berbecki:

1. od 1928r. do 1938r. był inspektorem armii na odcinku śląskim oraz od 1933r. przewodniczacym Zarządu Głównego Ligii Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej. 19. marca 1939r. awansował do stopnia generała broni i został komisarzem generalnym Pożyczki Obrony Przeciwlotniczej (Piotr Stawecki "Słownik Biograficzny Generałów WP 1918-1939", Warszawa 1994, oraz notatka biograficzna we "Wrzesień 1939 w relacjach i wspominieniach" wyd. MON Warszawa 1989),

2. w dniu 13. sierpnia 1938r. zdał swój odcinek inspekcyjny gen. Szylingowi z tym, że formalna nominacja dla tego ostatniego nosiła datę 1. września 1938r. (Marek Piotr Deszczyński "Ostatni egzamin. WP wobec kryzysu czechosłowackiego 1938-1939", Warszawa 2003).
W tej pozycji również hipoteza co do przyczyn powołania na stanowisko dcy SGO Śląsk gen Bortnowskiego.

Co do gen. Kwaśniewskiego to znalazłem jedynie, że w lutym 1939r. pod jego kierownictwem jako inspektorem do prac przy GISZ przeprowadzono studium taktyczno-operacyjne dotyczace próby analizy kierunków uderzeń niemieckich na Polskę ze Słowacji przez przełęcze karpackie (Kazimierz Pindel " Śląsk w systemie obronnym IIRP", Warszawa 1998). Być może to właśnie te prace zasugerowały Kuropiesce, iż był on inspektorem na tym odcinku. Oczywiście należałoby założyć pomyłkę Kuropieski co do daty, co w powiązaniu z objęciem przez niego funcji w sztabie GO Bielsko dopiero w 1939r. może być prawdopodobne.

Francois de Rechebrun(e)

PróbowałeÂś szukać w Polskim Słowniku Biograficznym?


Nie - nie mam dostępu. Byłbym wdzięczny, gdyby ktoś mający taką sposobność
mógł sprawdzić.

AWP - Kraków

Einstain plagiatorem?


"stwierdził, że światło ma prędkość skończoną" (w pracy opublikowanej
w roku 1904 w 28 numerze Buli. ofSci. Math. Poincare podkreśla:
"...cała nowa mechanika, kiedy wzrost bezwładności przy prędkości
światła stanie się granicą, której nie będzie można przekroczyć");"

to ze bredkosc swiatla jest skonczona to prawdopodobnie postulowali
juz grecy a chyba Galileusz stwierdzil, ze jest wieksza niz 30m/s (czy
cos w tym stylu) tu mnie pamiec moze mylic


Chodzilo Poincare raczej o to ze masa zmienia sie wraz z predloscia. Masa
to miara bezwladnosci. I nawet Poincare podal jaka predkosc mozna
teoretycznie osiagnac.
Jak na tej grupie sa rozmowy o statkach kosmicznych to sporo ludzi podaje  
ze wedlug teori wzglednosci _einstaina_ niemozna osiagnac predkosci
wiekszych od predkosci swiatla.

A z ta stala predkoscia swiatla to nie dokonca tak. Bo fizycy uwazali ze do
swiatla mozna stosowac przeksztalcenie galieusza i nawet na tym twierdzeniu
opierali doswiadczenia (Michelson-Morley).
Pozatym teoria wzglednosci Einstaina ma dwa postulaty:
1.to teoria wzglednosci praw fizycznych
2.to wlasnie stala predkosc swiatla wynoszaca c.

No i jezeli Einstain podaje te postulaty i sie pod nimi podpisuje
niewspominajac o tym kto na nie pierwszy wpadl to chyba jest plagiatorem. A
moze nie?

Poszukalem troche i oksfordzki slownik biograficzny podaje:
Poincare (...) "Wystapil z propozycja filozofii relatywistycznej przed
1900, wysuwajac hipoteze ze implikuje ona istnienie absolutnej predkosci
swiatla, ktorej nic niemozne przekroczyc."
Przypominam ze TW einstaina to 1905r.
Pozdrawiam.

Legia Honorowa dla Marka Edelmana

Za jakie zasługi przydziela się Legie Honorową? Jak było to uzasadniane  w
tym przypadku?
SJS


Szanowny Panie,

Nie wiem, czy do grupy dyskusyjnej pl.sci historia,  można zaliczyć Marka
Edelmana jako  postać historyczną. Jest nadal czynnym politykiem jakiejś
partii.
Order Narodowy Legii Honorowej fr. L'Ordre national de la LĂŠgion
 d'honneur został ustanowiony przez Napoleona Bonaparte19 maja 1802
 roku. Gwoli ścisłości 29 florĂŠala roku X.
Dziś L'Ordre national de la LĂŠgion d'honneur nadaje rząd francuski
 na wniosek prezydenta.
Mogą go otrzymać Francuzi i ludzie innych narodów za sasługi
w wojsku i życiu społecznym.
Polacy, którzy po 1989 roku otrzymali  L'Ordre national de la
 LĂŠgion d'honneur :
Lech Wałęsa, Jacek Kuroń, Andrzej Wajda i Bronisław  Geremek,
 Sławomir Mrożek,  Jacek  Woźniakowski Witold Lutosławski.
Wielki Krzyż Orderu Narodowego Legii Honorowej przyznano
Prezydentowi Aleksandrowi Kwaśniewskiemu.
Przed 1989 roku L'Ordre national de la LĂŠgion d'honneur otrzymali:
Władysław Gomułka, Edward Gierek, Wojciech Jaruzelski
W czasie III republiki Order otrzymał nazwę: Order Narodowy Legii
Honorowej .Nazwa obowiązuje do dziś.
Polecam Pana Doktora  Zbigniewa Dunin-Wilczyńskiego "
"Krótka historia polskich odznaczeń Orderem Legii Honorowej"
 fr."Petite histoire des dĂŠcorations polonaises de l'Ordre de la
 LĂŠgion d'honneur".

Pan doktor Dunin Wilczyński przygotowuje bądź przygotował  "Słownik
Biograficzny Polskich Kawalerów Orderu Legii Honorowej".
Jedynym Polakiem, który Order Legii Honorowej otrzymał z rąk
 Napoleona  Bonaparte, był Książe  Józef Poniatowski.

Pozdrawiam

Michał  de Zieleśkiewicz

Pomocy! Poszukuje informacji...

| Poszukuje danych czlowieka o nazwisku Bernard Lauer.
(...)
| Przewalilem tony internetu przez rozne
| wyszukiwarki

A w Polskim Słowniku Biograficznym sprawdzales???

pzdr

Jakies dobre slowniki...?


Czy znacie moze jakies b. dobre slowniki angielsko-angielskie ?
(Tzn takie, ktore przydadza sie studentowi anglistyki)
Bardzo prosze o informacje oraz opinie.
P.S.: Jeszcze raz zaznaczam, ze chodzi mi o BARDZO dobre (duze) slowniki.


Wiem ze na CD jest Webster - to jest amerykanski standard ( troche historii
o tym slowniku na http://rain.org/~karpeles/websterdis.html ) i kosztuje
$33. Zawiera 160000 hasel i 1000 ilustracji oraz 6500 hasel biograficznych.
http://www.cdromshop.com/cdshop/desc/p.081413004540.html

 Krolem  slownikow jest Oxford English Dictionary second edition  -
dwadziescia kilka tomow druku - miesci sie na jednym CD ale jest cholernie
drogi - kosztuje $895. Zawiera jednak 290500 hasel i 616500 znaczen slow
oraz 2500000 cytatow. Adres http://awa.com/nct/cds/oed.html

W Microsoft Bookshelf jest tez slownik dosc dobry ale Webster i Oxford to
standardy.
 W internecie mozna znalezc jakies slowniki le te do sciagniecia nie beda
BARDZO DOBRE - to te bardzo dobre musza zajmowac kilkaset megabajtow.

Jest natomiast slownik Webstera na sieci, z ktorego mozna korzystac. Jest on
w kilku miejscach. (np: gopher://pandora.sf.ca.us:4320/1webster, albo
http://nuinfo.nwu.edu/world/webster.html albo
http://c.gp.cs.cmu.edu:5103/prog/webster)
Jesli ktos ma na stale polaczenie z internetem to to ma sens, jesli jednak
ma sie czlowiek laczyc poprzez modem by znalezc znaczenie i zrodloslow
jednego lub dwu slow to nie jest bardzo praktyczne.

Oxford jest tez na sieci ale nie jest dostepny dla kazdego. Niektore
uniwersytety daja dostep do Oxforda ale tylko dla swoich pracownikow i
studento. Nie znalazlem jeszcze bezplatnego dostepu do Oxforda.

Ciekawa strone z polaczeniami do roznych reference sites znajdziesz na
http://nearnet.gnn.com/gnn/wic/wics/ed.ref.html

Andrzej Kajetanowicz
Halifax, Nova Scotia, Canada

Mesjanizm Polski

Forum nie odwiedzam zbyt często, a zadanie też do najłatwiejszych nie należał. Jednak coś się znaleźć udało(nie wiem czy nie za późno)

>August Cieszkowski
Według mesjanistycznej koncepcji Cieszkowskiego naród polski został powołany do przebudowy społeczno-moralnej rzeczywistości współczesnej (tzw. filozofia narodowa). Cieszkowski podkreślał rolę Kościoła Katolickiego, zapowiadał nadejście epoki Ducha Świętego i pisał o znaczącej roli Słowiańszczyzny. Najważniejsze tezy zawarł w dziełach: Prolegomena zur Historiosophie (1838), Gott und Paligenesie (1842), Ojcze nasz (1848-1906, cztery tomy). Jego filozofia miała duży wpływ na twórczość pisarską Zygmunta Krasińskiego. Do pokrewnych mu myślicieli są zaliczani Bronisław Trentowski i Józef Kremer.

*Seweryn Dziamski, August Cieszkowski, w: Wielkopolski Słownik Biograficzny, Warszawa-Poznań 1981
*UTOPIE POLSKIEGO ROMANTYZMU.ŚWIATOPOGLĄD A DZIAŁANIE 1997 - Andrzej Sepkowski
*Norman Davies, Boże igrzysko, t. II, Kraków, Znak, 1992, str. 64-65

>Józef Hoene-Wroński
W filozofii nawiązywał do myśli Hegla: tak jak on był skrajnym racjonalistą i miał ambicję wyprowadzenia wszechogarniającego systemu metaficznego. Bytu i wiedzy nie sprowadzał do jednego jak Hegel, tylko wywodził je z absolutu, którego dychotomiczny rozpad na przeciwieństwa wytwarza nowe formy (loi de la création). Powołaniem ludzkości jest przejście do ustroju rozumnego, w którym nastąpi zjednoczenie dobra i prawdy oraz religii i nauki. Mesjaszem, który wprowadzi ludzkość w okres szczęśliwości, jest w jego koncepcji filozofia.

*PRODROM MESJANIZMU 1921 - HOENE WROŃSKI
*TWÓRCA FILOZOFII ABSOLUTNEJ RZECZ O HOENE WROŃSKIM 1982 - LECH ŁUKOMSKI

p.s.0 Nomen Omen, to taka mała asekuracja. Pozdrawiam

Ocenianie części pisemnej matury z języka polskiego.

W to pewnie punktacja za temat wypowiedzi - czyli czy trafiłeś w klucz czy nie. P to pewnie podsumowanie - 0-4 pkt możliwych do uzyskania. U mnie na wypracowaniach mam T=W+P, czyli ogólnie punkty związane z zawartością. K kompozycja, przyznawane są bodajże 0-3-5. Nigdy 5 nie miałem więc nie wiem jak to zrobić S to styl 0-3-5 o ile dobrze pamiętam. W to chyba wlicza się m.in. nie powtarzanie wyrazów i płynność wypowiedzi. Zapis 0-1-2 to ortografia i interpunkcja. Słownik ortograficzny jest dostępny na maturze. Przecinki daje się przed znanymi wyrażeniami (aby, że, który itp.), przy wyliczeniach i wszędzie tam gdzie czytając pracę jest potrzebna przerwa na oddech bądź przerwa ta wynika z samej treści. Język 0-3-6-9-12. Nie wiem jak można dostać za język 0 pkt. To chyba jakaś pomyłka. To coś w stylu: Marcin poszedł z Kasią na lody ale niestety Marcin zapomniał pieniędzy i musiał wracać z Kasią do domu po jego portmonetkę. W domu Marcin przypomniał sobie że portmonetkę zostawił u babci Kloci i oboje musieli pójść do babci. Gdy już poszedli do babci babci nie było w domu więc oboje znudzeni tym poszli do swoich domów, bo Marcin powiedział, że dzisiaj nici z lodów. Może pójdą kiedy indziej. Na prawdę trudno jest pisać tak źle. Język na 3 pkt to trochę lepsza wypowiedź. Na 6pkt to taki średni z licznymi błędami językowymi, np. pomylenie biografii z bibliografią. Na 9 to już jest wypowiedź składna, poprawna językowo, nieliczne błędy. Na 12 to jest wyraźny odjazd. Liczne porównania, związki frazeologiczne, kwieciste zdania, np. Reasumując. Twórczość Mickiewicza stanowi trwały kamień węgielny na jego płycie nagrobnej. Jego poezja jest nimbem niezwykłości. itp.. Poza tym można dostać jeszcze od 0 do 4 punktów za szczególne walory pracy, np. językowe, za wiadomości historyczne związane z tematem, wątki biografii autora itp.

Kult świętych

Cytat

Nie umieć odróżnić koloru niebieskiego od nieba - to doprawdy kompromitacja.

Skad tak pewność ze w niebie jest kolor niebieski..???
Bram do Niena jest wiara w Jezusa Chrystusa.. Ma ona kolor..????
A o smarkaczach .. Hm gdy bym to ja napisał. Wołałbyś znowu moderatora o upomnienie dla mnie… Jak to straszliwa rzecz się dzieje katolikom na ich forum..!!!
Piszesz dalej ..

Otóż już w 2gim wieku powstają pierwsze hagiografie męczenników, np. św. Polikarpa, ucznia św. Jana.


Może przyjrzyjmy się co słowo hagiografia znaczy… Bo z tym używanie wyrazów obcych u Ciebie bywa różnie

hagiografia (gr. hagiographía od hágios ‘święty’ + gráphein ‘pisać’) 1. lit. dział piśmiennictwa obejmujący biografie świętych i zbiory legend na ich temat, zapoczątkowany przez gr. i łc. autorów chrześc. z III–V w. 2. przen. typ biografii przesadnie, często bezkrytycznie, wychwalającej opisywaną postać.

Hasło opracowano na podstawie „Słownika Wyrazów Obcych” Wydawnictwa Europa, pod redakcją naukową prof. Ireny Kamińskiej-Szmaj, autorzy: Mirosław Jarosz i zespół. ISBN 83-87977-08-X. Rok wydania 2001.
A my tu poważnie dyskutujemy o obcowaniu świętych.. A nie o legendach i podobnych opowiastkach..
I nie w drugim wieku jak widać….
Cytat

Ale Godunow ma swoją własną historię chrześcijaństwa,


Ja opieram się na faktach potwierdzonych przynajmniej z kilku źródeł.. Legendami się nie zajmuje . Ktoś gdzieś w tym temacie wspominał o smarkaczach.. Może ci co wspominali o legendach te ostanie biorą za fakty historyczne..? Może ?

Może ktoś się podejmie tłumaczenia autobiografii??

Tomek ma rację - Oldfield to nie Cobain, żeby wyśpiewywać rockowe bunty przeciwko światu, albo to nie Bono, żeby zdobywać niewieście serca romantyczymi pieśniami - to muzyk tworzący głównie instrumentalnie, i to często długie formy. To nie są piosenki zwrtoka-refren-zwrtoka-refren (piosenki Mike też ma, ale to margines a nie norma - jest ich proporcjonalnie bardozo mało, śrdenio nawet nie dwie na płytę), tylko muzyka złożona, skomplikowana, i takiego też wymaga słuchacza. Nie każdy potrafi wysłuchać nagrania mającego 20 minut, a media nie pomogą, bo im od pouszczania takich nagrań słuchalność spada:) Ludzie są prości - lubią piosenki, potrzebują tekstu, a młodzież buntu i rewolucji przeciwko nauczycielom:)
Stąd Mike jako artysta jest wielkim ewenementem - ktoś posługujący się tak niekomercyjnymi rozwiązaniami twórczymi, był w stanie zrobić taką karierę:) To jest samo w sobie niesamowite:)

Dlatego nie dziwi mnie fakt, że książka nie została przetłumaczona, choć kto wie, moze ktoś wyda po polsku, ale bym na to nie liczył za bardzo. Oldfield nie jest skaczącą po scenie gwiazdą, robiącą dużo krzyku, nie jest idolem zbuntowanej młodzieży, nie jest rock'manem, nie jest roznegliżowaną panienką śpiewającą "bayby, bayby":) Stąd np. o Cobainie mamy milion książek, a o Mike'u właściwie żadnej - no dobra jest jedna, ale niełatwo ją znaleźć w księgarni, pośród stu biografii Nirvany na każdej półce:) Oldfield to zjawisko zbyt skomplikowane muzycznie, żeby być tak nośnym tematem jak Jagger. Piosenki zawsze łatwiej trafiają do ludzi niż nagrania instrumentalne, to psychologia, ludzie potrzebują forma krótkich i prostych. Dlatego też w telewizji wolą jakiś program o zdejmującej gacie piosenkarce, niż dokument o powstawaniu piramid:) Ludzi nie obchodzi historia ich cywilizacji - ludzi obchodzi, kto kogo wyzwał, kto kogo podsłuchał, i kto kogo znalazł w czyimś łózku - z muzyką jest tożsama sytuacja:)
A książka napisana jest zwykłym angielskim - mój Boże, chyba w naszym pokoleniu znajomość angielskiego to standard?? Nie wiem w czym więc widzicie problem, nie wiem po co wam tłumacz. Ja przeczytałem bez problemów - sprawdzi się słówko takie czy inne w słowniku, ale tak generalnie to naprawdę nie ma problemu z czytaniem orygianłu:)

Księgozbiór

Tadeusz Oracki
Słownik biograficzny Warmii, Mazur i Powiśla XIX i XX wieku (do 1945 roku)
Warszawa 1983

Pomoc blizniemu czyli jak czegos potrzebujecie piszczie....

Przede wszystkim "Polacy - Niemcy - Żydzi" ... taki jest chyba tytuł, ale pewna nie jestem...
przydaje się też "Słownik biograficzny Żydów łódzkich" i album wydany niedawno "Żydzo łódzcy"...

Jak mi się coś przypomni jeszcze, to dam znać

Odwiedziłem forum pol"sza-ru

Przed chwilą napisałem apel do Lecha Wałęsy na moje i jedno z gdańskich forów
(którego on nie przeczyta) i zajrzałem tu.

Cieszę się, że Cię czytam, cieszę się Zbyszkiem...
Nie znalazłem Wołodii (Ivanhoe, moskwianin) - byliśmy korespondencyjnymi przyjaciółmi, prosiłem go,
by mi zwracał uwagę, kiedy będę nieprzyzwoity.

Observerem cieszę się od czasu do czasu na "moim" forum,
(jesteśmy przyjaciółmi, często się spieramy, czasem wspieramy),
Dziś (oj - wczoraj) zawitała tam też Basia,
która ostatnio spada (spadochroniarstwo) zamiast pisać.

Koza nie była moja. Nina, która karmiła kozę, też zniknęła z mego życia.
Moja była Aza - biała pudlica-miniaturka.

Aza jadła, trawiła, wydalała; jadła, trawiła...
Nie cenię życia psiego, życia jako-takiego,
zawsze starałem mu się nadać ludzki sens - i tak właśnie:
2 lata, 6 miesięcy i 23 dni, dzień w dzień, nadaję mu ten sens.

Czy ten mój "sens" ma sens - do końca nie wiem.

Dziś kupiłem kolejne książki: pamiętnik mądrego człowieka (były sybirak)
(Henryk Wierciński, WLub - 1973 - dopisek),
najnowszy zeszyt Polskiego Słownika Biograficznego
(wychodzi od roku 1935, najnowszy zeszyt ma numer 187) i parę innych.
[m.im. "Schody do umysłu. Nowa kontrowersyjna wiedza o świadomości" Alwyna Scotta,
Wyd. Naukowo-Techniczne, W-wa)

Russkje knigi - w moim katalogu na ponad 26 tys rekordów -
ponad 2 tys w języku rosyjskim (książki, niektóre czasopisma, artykuły z prac zbiorowych)

Jako że ta korespondencja nie ma nic wspólnego z polityką,
kończę ją, pozdrawiam Ciebie i potencjalnych czytelników.

jan urbanik

HISTORIA ORGANÓW NA GÓRNYM SLĄSKU

Taak, książka jest dwujęzyczna. I nawet wytropiłem, że jest jeszcze "do dostania" !!!

Oto link: http://www.marszalek.com.....php?m=2&ks=215

I nawet taniej niż ja zapłaciłem - 39 PLN.

[ Dodano: 2005-03-19, 15:18 ]
Nie wiem, czy ten instrument widzieliście http://www.organy.art.pl/...hp?instr_id=373

To nie Wasz rejon, ale Schlag (...go trafił) , tzn. zbudował.

[ Dodano: 2005-03-29, 22:35 ]
ORGANY W ŻARACH - http://www.allegro.pl/show_item.php?item=45740948

ORGANY W SOSNOWCU, KATEDRA - http://www.allegro.pl/show_item.php?item=46307855

W ogóle radzę "pogrzebać" na Allegro i tam poszukać ciekawych książek.

[ Dodano: 2005-04-05, 22:00 ]
Powinniście też pogrzebać trochę na stronach Herder-Institut, Marburg. Jest tam podane trochę biografii odnośnie śląskich organów, której można wyszukać w innych bibliotekach.

A tak na marginesie...
Czy jeszcze w ogóle coś robicie w temacie śląskich organów???

[ Dodano: 2005-04-07, 14:29 ]
Toeko napisał:
Mam ksero katalogu firmy Schlag & Söhne (Świdnica) - oczywiście w języku niemieckim. Obejmuje lata 1858 - 1908. Podane są nazwy miejscowości, rodzaj wykonanych prac (remont, naprawa, budowa nowego instrumentu), jakiego wyznania kościół. Nie podane są opusy!. Oczywiście do tego potrzebny jest słownik nazw miejscowości. Mogę jakoś udostępnić.

Panowie!!!
Myślę, że powinniście się uśmiechnąć do Toeko!!! Może wam pomóc!!!

Informacja naukowa i bibliotekoznawstwo II rok

Mam pytanie: słowniki dzielą się na biograficzne, językowe i rzeczowe. Mamy w notatkach dalszy podział biograficznych i językowych. A czy ktoś z was ma coś na temat rzeczowych? Jakiś opis lub podział?

Wybory do Parlamentu Europejskiego 7-VI-2009

Drodzy Państwo,

Mój start nie powinien być rozpatrywany w kategoriach walki o zwycięstwo w wyborach. Wbrew temu co piszecie potrafię znaleźć w sobie pokorę i przyznać, że za wcześnie na myślenie o zwycięstwie w wyborach do PE... Ale, jak każdy mam swoje cele... Dla mnie start w tych wyborach to kolejne doświadczenie, sprawa pewnego prestiżu oraz stworzenie altrnatywy dla wszystkich tych którzy mają dość polityków starego pokolenia...(i nie mam tu na myśli wieku). Ponadto startując odpowiadam na prośby moich rówieśników z FMS oraz SLD ze Śląska, którzy mnie o to poprosili. Podkreślam jednak: NIE MAM KOMPLEKSÓW, znam języki obce (lepiej niż TUSK i KACZYŃSKI razem wzięci, ale to małe osiągniecie:)),Wszystko w życiu co osiągnąłem jest przede wszystkim zasługą ciężkiej pracy, tak jak większość sosnowiczan pochodzę z rodziny robotniczej... Inwestuję własne pieniądze (zarobione uczciwie) w swój rozwój... I jeżeli komuś przeszkadza moja osoba to czekam na konkretne zarzuty a nie stek inwektyw. kolega ZS 1906 napisał, że nic nie robię, wymieniłm tylko kilka elementów z mojej biografii. Niech spróbuje pokazać wszystkich radnych obecnej kadencji RM i przedstawić ich osiągnięcia. I dopiero porówna moją aktywność do nich.

Gdy ktoś pisze młody karierowicz, pytam czy aby ta ocena nie jest spowodowana własnymi pragnieniami piszącego te słowa.
Cytując słownik: karierowicz człowiek dążący bez skrupułów do sukcesów życiowych.
Proszę pokazać takie elementy w moim życiu... a zgodzę się z tą opinią.

Ja uważam, że można różnić się poglądami ale trzeba zachować pewien poziom nawet krytykując przeciwników.
Licząc na troszkę wyższy poziom dyskusji zapraszam do dalszej wymiany zdań. Zawsze cenną rzeczą jest "porozmawiać" z osobami o odmiennych pogladach!

PS. Co do Buzka zapraszam na kawę argumentów mam co nie miara i nigdy nie zmienię na jego temat zdania. Tak już jest, że to co złe zapominamy szybko... 96 mld dziury budżetowej za jego rządów, niszczenie Zagłębia, sprawa PZU itd.

1

Dzieki.Co prawda moja wiedza opierala sie na biografii Henia?sic?VIII-ego,ale spruboje z tym powalczyc.Znow slownik w reku.Pozdrofka.uncle.

1

W odpowiedzi na : Re: WANDEA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! wyslane przez dama dnia 2004-03-30 03:05:10:

: 'system przyjmowanych przez kogoś założeń i poglądów politycznych, etycznych i filozoficznych, zwłaszcza system przyjmowany bez dyskusji i wcielany w życie przez pewną organizację': Ideologia komunistyczna, anarchistyczna. Ideologia awangardy.

Wpadła ostatnio w moje łapska książka P. Johnsona "Intelektualiści", gdzie Autor korzystając ze znanych biografii 'obrabia tyłki' kilkunastu z uznawanych za tychże. Bardzo interesująca rzecz.
W jednym z rozdziałów na warsztat bierze Johnson B. Brechta, o którym gdzieś ostatnio była mowa. Bardzo interesujące. Wydawało by się, że kto jak kto, ale Brecht - stalinista powinien tkwić w szponach tej ideologii. A tu - niekoniecznie. Jeżeli już, to w ideologii oportunizmu, jeżeli taką Twoje słowniki dopuszczają.
Pominę jego oportunizm w sprawach osobistych i egoizm gdy szło o osoby mu bliskie, choć to też bardzo ciekawe.
Wiedziałem, że miał po wojnie obywatelstwo austriackie, że jeżeli już bywał w CCCP to krótko (z obawy o własną skórę, niewinnych wszak nie było), że kasę trzymał w szwajcarskich bankach. Ale kilka faktów z jego życia wcześniej mi nie znanych możnaby śmiało uznać za istotny wkład w tworzenie ideologii oportunizmu. Jeden przytoczę.

W latach 38-39 będąc fanatycznym wielbicielem stalinizmu (gdy umarł Stalin miał powiedzieć: "Wyzyskiwani na wszystkich kontynentach (...) musieli odczuć jak na wieść o śmierci Stalina serca ich bić przestały. Był [S.] ucieleśnieniem ich nadziei.") oczywiście brał udział w atakach na "niestalinowskie" trendy w sztuce, innowacje czy eksperymenty. Gdy jedną z ofiar stalinizmu został jego osobisty przyjaciel, Tretiakow, napisał Brecht wiersz dla uczczenia jego pamięci. Oczywiście nie ujrzał ten wiersz światła dziennego, nawet na Zachodzie, świat usłyszał za to Brechtowe poparcie dla likwidacji "spisku przeciwko ustrojowi". Stalinista wiersza by nie napisał, stalinista-oportunista - tak.

Referat Chruszczowa go przybił: coś się skończyło. Można rzec, że go wykończył. Po śmierci (w 1956) kazał pochować się w stalowej trumnie, z sercem przebitym stalowym sztyletem. Johnson: "Uczyniono tak i ogłoszono. Wiadomość ta była dla wielu, którzy go znali, pierwszą wzmianką o tym, że miał serce."

Początki motoryzowania kawalerii

Udało mi się dotrzeć do Wielhorskiego, który chyba najwięcej napisał o 8SBK. Co ciekawe to z jego artykułu wynika, że koncepcja powstania tej WJ zrodziła się już na przełomie 1924/25 z inicjatywy ówczesnego p.o. szefa SGen. gen. Kesslera, przy czym jego projekt dotyczył powstania jednostki pancerno-motorowej w składzie dwóch bp przewożonych samochodami oraz dwóch pkaw. Zadanie organizacji tej jednostki powierzono gen. Ślaskiemu dcy 4DK już w drugiej połowie 1925r. W tym też okresie utworzono jako pierwsze pododdziały tej WJ bataliony strzelców w Chojnicach i Starogardzie. Później dołączył do składu 8 psk z rozformowanej XV BK z 7DK, a na końcu dopiero na wiosnę 1926 - 2pszwol ze składu 5SBK. Ostatecznie jednostka zakończyła organizację pod koniec maja 1926r. Niestety nie doszło do zrealizowania wszystkich planów odnośnie motoryzacji bs z uwagi na brak subsydiów i sprzętu. Ostatecznie koncepcja upadła na przełomie 1927/28r.

Powyższe wskazuje, że zamiar powołania jednostki szybkiej poprzedził koncepcję LDM. Być może trudności z organizacją motorowej 8SBK spowodowały, że uwzględniono ją w planie mob. S jako LDM, a może planowano dopiero w mobilizacji przydzielić jej środki transportu. Nie znam niestety organizacji wojsk samochodowych w tym okresie, ale podejrzewam, że w Bydgoszczy coś z aut było do wykorzystania. Za wyposażeniem 8LDM w samochody dopiero w mobilizacji przemawiać może fakt, iż te jednostki powoływano do życia dopiero w chwili mobilizacji.

Analizując proces powstania 8SBK zaciekawiła mnie koncepcja powołania na dowódcę tej wj gen. Ślaskiego. Z jego notki biograficznej umieszczonej w Słowniku Piotra Staweckiego nie wynikają jakieś szczególne doświadczenia w zakresie wojsk motorowych. Ot rosyjski kawalerzysta z doświadczeniem bojowym i w administracji wojskowej po wojnie. Jego wiek (ur.1873) nie wskazywał też, aby miał wolę i chęci nauczenia się czegoś nowego. Może się czepiam i krzywdzę generała, ale jak mi sie przypomina przeszłośc Maczka to rozumiem dlaczego później został dowódcę 10 BK Zmot.

Analizując powstanie LDM natrafiłem na jeszcze jedną koncepcję motoryzacji kawalerii. W lipcu 1926r. Departament VI Wojsk Technicznych MSW (najprawdopodobniej projekt powstał w wydziale 2 samochodowym dca płk Mroziński) opracował organizację samodzielnej brygady lekkiej na samochodach. Zgodnie z projektem brygada miała składać się z kwatery gł., 3 pkaw, dak, szw. pion, komp. łącz., pl. żand., pl. sanit., kolumny transportowo reparacyjnej, parku intendentury. Nie wiem niestety jakie były etety pododdziałów. Wydaje się jednak, że była to po prostu koncepcja przesadzenia kawalerzystów z koni na motory, bez szczególnych zmian organizacyjnych nie wynikajacych ze zmiany sposóbu transportu wojska. Co ciekawe już wtedy, jak wyliczono, wiedziano, że utrzymanie wojsk zmot jest tańsze.

Zapowiedzi wydawnicze na 2009 rok.

Na opłatku bechowskim Marian Wojtas mówił, cobym się spieszył z materiałami do V tomu Słownika Biograficznego Żołnierzy BCh, bo lada dzień daje do druku, więc w 2009 raczej wyjdzie.

Wyższa kadra dowódcza (L)WP

Poszukując różnych źródeł informacji rozmawiamy teżz żyjącymi jeszcze przedwojennymi oficerami.



Po przeczytaniu tego obraz naszego bohatera (przynajmniej wg mnie) jawi się w dość pozytywnym świetle.
Wychodzi z tego, że jego zachowanie i cechy charakteru i brak szczęścia życiowego ( czy też pecha) towarzyszyły mu od początku do końca kariery.

Ponoć Berling podczas ostatniej rozmowy ze swym adiutantem (który odjeżdżał na Bliski Wschód) wcale nie miał szczęśliwej miny, a między wierszami dał do zrozumienia, że Rosjanie go i tak nie wypuszczą.



No, cóż … jakoś (mimo sympatii ) nie chce mi się w to wierzyć. Czyli w szczerość Berlinga.
Będąc dowódcą bazy w Krasnowodzku raczej nie miałby problemów opuszczeniem Rosji.
Już w 1939 roku postawił na „czerwonego konia” i dość konsekwentnie się tego trzymał.
Zresztą dużo więcej miał do ugrania na wschodzie niż u Anders

Na koniec jeszcze jedna rzecz, której wyciąganie zawsze jest ryzykownym, bo można zostać posądzonym o naprawdę brzydkie rzeczy.
Crolick napisał/a:
Grosz: IMO Polak, jedynie o bardzo 'wątpliwej' reputacji. Od 1939 do 1941 pracownik antypolskiego ośrodka propagandowego we Lwowie. Od 1943 w RKKA jako politruk, potem w (L)WP. Zmarł w 1956 w Polsce.

Crolick napisał/a:
Świerczewski: uhh człowiek wymykający się jakimkolwiek klasyfikacjom (serio!). Chyba Polak (mimo 1920 roku!) lecz jednak typowy przykład kosmopolity i prawdziwego komunisty, dla którego narodowość nie ma znaczenia...

Obaj wymienieni byli pochodzenia żydowskiego. Nie pisalibyśmy o tym, ale skoro już staje tutaj kwestia "narodowości", to chyba trzeba o tym wspomnieć. Gen. Wiktor Grosz (właśc. Izaak Medres, co zresztą jest napisane nawet w jego biogramie w "Słowniku Biograficznym Działaczy Ruchu Robotniczego", wydanym za PRL-u) w Armii Czerwonej służył już od 1941 roku.
Pochodzenia żydowskiego był zresztą również główny bohater naszego postu - gen. Berling.



Ze względu na to jak długo i jak wielu Żydów mieszkało w Polsce, pewnikiem wielu innym można by znaleźć takie korzenie.

I jeszcze jedna rzecz: Satanowski był dyrygentem, a nie kompozytorem!!!



Ale może popełnił jakiś mały utworek? Chyba pomyliłem z Jerzym

Gdzie walczył Twój dziadek?

Czyżby Golański? możesz podac cos więcej? Tytuł książki albo co? zbieram materiały do Słownika biograficznego żołnierzy BCh, a o tym terenie jest tylko Turek w RDRL i książka Piesia. Wyszło cos więcej? Proszę o PW.

Wieczny konkurs - odsłona druga

A przeglądfałem dziś Słownik biograficzny... i znalazłem jeszcze cxiekawszy kawałek. Otóż Vis został szefem OS w czerwcu 1942.
A OS to zostały scalone z AK.

Bataliony Chłopskie

U mnie w Słowniku biograficznym itd jest notka, że część oddziałów taktycznych (czyli OS i OB) zostało oddane AK, liczbie to było koło 8 tysięcy. Reszta dopiero weszła w skład LSB.

Szukam informacji...

Witam !

Jeżeli chodzi o ogół zagadnienia, to warto abyś zapoznał się z następującymi pozycjami:

Atlas polskiego podziemia niepodległościowego 1944–1956, red. R. Wnuk, S. Poleszak, A. Jaczyńska, M. Śladecka, Warszawa–Lublin 2007 (znajdziesz tam trochę syntetycznych informacji o "Szturmówce");
Konspiracja i opór społeczny w Polsce 1944–1956. Słownik biograficzny, t. 1, Kraków-Warszawa-Wrocław 2002; t. 2, Kraków-Warszawa-Wrocław 2004; t. 3, Kraków-Warszawa-Wrocław 2007 (w pozycjach tych - a szczególnie w tomie 3 - znajdziesz sporo biogramów uczestników "drugiej konspiracji antykomunistycznej", w bibliografii których znajduje się przydatna literatura przedmiotu);
Jacek W. Wołoszyn, Chronić i kontrolować. UB wobec środowisk i organizacji konspiracyjnych młodzieży na Lubelszczyźnie (1944–1956), Warszawa 2007 (książka co prawda dotyczy terenu Lubelszczyzny, ale myślę, że mimo wszystko warto się z nią zapoznać).

Ciekawe informacje dotyczące zwalczania młodzieżowych organizacji można znaleźć też w książkach dotyczących niższych struktur aparatu bezpieczeństwa. Można wymienić tutaj na przykład książkę Piotra Chmielowca Urząd Bezpieczeństwa w Łańcucie 1944–1956 (wyd. Rzeszów 2006), w której można znaleźć informacje na temat rozpracowania i likwidacji działającej w powiatach łańcuckim, niżańskim oraz biłgorajskim organizacji "Orlęta".

Poza tym myślę, że warto abyś przejrzał spisy treści czasopism "Pamięć i Sprawiedliwość", "Aparat Represji w Polsce Ludowej 1944-1956" oraz "Zeszyty Historyczne WiN-u". Być może znajdziesz tam interesujące artykuły dotyczące "Młodszych Braci Kolumbów".

pozdrawiam

Zmiana barw klubowych

Do napisania tego kawałka natchnęła mnie zagadka Janowiaka. Otóż jak organizacje podziemne podchodziły do zmiany barw klubowych, czyli przechodzenia do innej organizacji? Akurat studiuję Słownik biograficzny żołnierzy BCh woj,. lubelskiego i nachodzą mnie... różne przemyslenia.

Cichociemni

K. Tochman, Słownik biograficzny cichociemnych, t.II, Rzeszów 1996, ss.103-106.

Polscy lotnicy PWS

Witam! Oczywiście ja też uważam, że koledze Remigiuszowi należą się podziękowania za umieszczenie na naszym forum tego interesującego wywiadu.
Przy okazji historii ppłk Jana Kieżuna mam pytania o lotnika, który z nim współpracował w Bydgoszczy.
Chodzi o Pawła Zołotowa. Oto, co piszą o nim w Słowniku biograficznym miasta Lublina:
"Ur. 13.11.1892 w Taganrogu nad Donem, syn Kozaka i Polki”.
‼W 1913 r. przed komisją wojskową Aeroklubu Rosji zdał egzamin, otrzymując dyplom mechanika lotniczego. W I wojnie światowej był szefem mechaników eskadry carskiej, stacjonującej na lotnisku mokotowskim w Warszawie. W 1915 r. ukończył kurs pilotażu w Wojskowej Szkole Pilotów w Kaczi koło Sewastopola. Jako pilot walczył z Niemcami na froncie południowo-zachodnim. Za loty bojowe został uhonorowany złotym i dwukrotnie srebrnym Krzyżem Świętego Jerzego oraz awansowany do stopnia chorążego.
W 1919 r. przedostał się do Polski i zgłosił do lotnictwa. W 1920 r. rozpoczął służbę jako instruktor pilotażu w Niższej Szkole Pilotów w Bydgoszczy. Wyszkolił w niej wielu znanych później pilotów: m.in. Bolesława Orlińskiego (...), Franciszka Żwirkę (...) i Stanisława Skarżyńskiego (...). Obowiązki instruktora pełnił do 1926 r. W 1921 r. zrzucał ulotki i odezwy do ludności polskiej w czasie III powstania śląskiego”.
A oto, co pisze o tym okresie prof. Karpus:
‼Wczesną wiosną 1921 roku z obozu w Strzałkowie zostało skierowanych do pracy w charakterze instruktorów w Niższej Szkole Pilotów w Bydgoszczy trzech doświadczonych pilotów ukraińskich: ppłk Aleksander Żachowski, kpt. Sergiej Ostrowidow i kpt. Paweł Zołotow.”
Mamy więc chyba znowu ‼przerabianąâ€ biografię. O Pawle Zołotowie niektórzy piszą, że był Polakiem, inni, że Rosjaninem. W żadnej dotychczasowej biografii nie wspominano o jego służbie u Petlury.
Co wiadomo o jego służbie w armii rosyjskiej? Czy służył w WP w 1920 r.? Gdyby tak było, to przecież nie byłby internowany w Strzałkowie! Co wiadomo o jego służbie w lotnictwie ukraińskim?
Czy Kieżun służył w armii ukraińskiej, czy jest to pomyłka autorów książki o Lotnikach – kawalerach Virtuti Militari z 1919-1920?

Obozy i Obszary Warowne

O ile pamiętam, kompilacja z różnych słowników biograficznych - stąd mniejsza wiarygodność. Ale może się przydać jako "punkt wyjścia".

pl.sci.historia FAQ [długie]

Witam

5. Gdzie zacząć szukać informacji historycznych?
Cóż, najlepiej oderwać się na chwilę od komputera i przejść się do
najbliższej biblioteki. Zazwyczaj w takich miejscach znajdują się
katalogi rzeczowe, w których możemy poszukiwać po hasłach. Pożyteczne
też będzie skorzystanie ze spisu literatury umieszczonego w punkcie
następnym - jeśli czegoś nie będzie w pozycji w nim wymienionej, to
może warto zajrzeć do bibliografii?


Dobrze Waści mówić, gdy masz pod ręką DOBRĄ biblioteke,
gorzej jest na prowincji...
Wówczas nie wystarczy się oderwać od komputera, bo w bibliotece jest często
wielka bieda z nędzą.

W większych bibliotekach znaleźć można wydawnictwo "Bibliografia
historii polskiej", które to wydawnictwo stanowi bardzo dobre miejsce
startu dla poszukiwań literatury.
Tym niemniej polecić możemy śmiało kilka serii wydawniczych, takich
jak historie poszczególnych krajów wydawane przez Ossolineum, serię
biograficzną tegoż wydawnictwa, tzw. serię Ceramowską PIWu, tego
samego wydawcy serię "Żyć codziennych", serię "Poznańskich słowników
biograficznych", "Historyczne bitwy" Bellony...

UWAGA OGÓLNA: Jeśli w niniejszym spisie nie podano daty i miejsca
wydania znaczy to, iż dana pozycja miała więcej niż jedno wydanie.

a) Słowniki, encyklopedie, opracowania ogólne

Polski słownik biograficzny.


Czy jest wydawany nadal? Brak informacj.
będąc przelotem w W-wie widziałem w ksiegarni PAN-u ostatni tom sprzed paru
lat? Rzeczywiście są starsze tomy i to po dość przystępnych cenach.

b) Historia starożytna

D. Arnaud, Starożytny Bliski Wschód. Od wprowadzenia pisma do
Aleksandra Wielkiego, Warszawa 1982.

G. Roux, Mezopotamia, Warszawa 1998.

A. T. Olmstead, Dzieje imperium perskiego, Warszawa 1974.


B. stare. Wiele informacji niestety już nie wytrzymuje próby czasu. No
ale...
Chociaz teraz ukazała się książeczka, nie pomnę autora traktujaca na tenże
temat. Podam dane później.

J. Wolski, Iran: siedziba imperiów w starożytności. T.1: Achemenidzi,
t.2: Arsacydzi, Wrocław - Warszawa 1986-1988 [Nauka dla wszystkich nr
403, 417].

N. G. L. Hammond, Dzieje Grecji.

N. G. L. Hammond, Starożytna Macedonia, Warszawa 1998.

B. Bravo, M. Wipszycka, Historia starożytnych Greków, t. 1, 3,
Warszawa 1988-1992.


A gdzie tom 2-gi, Oczywiście to pytanie nie jest skierowane do szanownego
Pana Mayera.

M. Cary, H.H. Scullard, Dzieje Rzymu, t. 1-2, Warszawa 1992.
M. Jaczynowska, Historia starożytnego Rzymu.


Ładnie wydane

Ogólna prośba do wszystkich.

Poniewaz brak jest informacji na temat ukazjących sie
nowych tytułów książek, czesto umykają zainteresownym
z pola widzenia i o ich opublikowaniu dowiadujemy się po
kilku latach. Chodzi zwłaszcza o tytuły nisko nakładowe.
Dlatego prosiłbym koleżanki i kolegów z większych aglomeracji
o sygnalizowaniu o pojawianiu sie ciekawych tytułów.
Może na naszej stronie supełka. jest tam duuuuuuuużo wolnego
miejsca

Pozdrowienia

Witold Biernacki

PROPOZYCJA: pl.soc.kujawy (zamiast pl.kujawy)

Zmiana taktyki ;-)

Lecę wg. FAQ:
:
      Zastanowić się, jaką to grupę chcielibyśmy założyć i czy w ogóle jest
sens. Zawsze warto rozważyć, czy nie lepsza byłaby lista dyskusyjna e-mail,
szczególnie jeśli tematyka proponowanej grupy jest wąska, zainteresowanie
nieduże, a nam zależy na bardziej kameralnym forum.

Chciałbym założyć grupę dotyczącą ogólnie pojętej temtyki Kujaw. Wiąże się
to z akcją podjętą przez Korporację Kujawską służącą ponownemu wzbudzeniu
zainteresowania tym regionem Polski. Kaszeby, Małopolska, Wielkopolska,
Śląsk, itd. - są to nazwy doskonale znane każdemu Polakowi, każdy mniej
więcej potrafi wskazać je mapie powiedziec kilka słów o danym regionie,
wskazać jego najbardziej rzucające się w oczy odrębności. Tymczasem
Kujawy...? Kiedy chodzę po mieście w koszulce "Nasze Kujawy" po mieście
ludzie z zainteresowaniem spoglądają na mapkę - wielu z moich znajomych np.
ze zdziwieniem odkryło, że Bydgoszcz leży na Kujawach... Czas zmienić ten
stan rzeczy... Prężnie działająca grupa newsowa z pewnością mogłaby się do

tematem już posiadamy - pragniemy wypłynąć na szersze wody. Opis grupy?

Forum Kujawy to Action-direct w imię nadrobienia straconego czasu.
Podnosimy ciśnienie, bombardujemy dywanowo zaspany region erudycją i humorem
!
Uwodzimy czytelników słowem !
Kreujemy w ich głowach podświadomą potrzebę wzrokowego kontaktu z naszym
forum!
Stajemy się dla nich niezbędni, bo wyrażamy słowem to co w nich drzemało od
zawsze ! Kujawskość !
Przywracamy równowagę psychosomatyczną, harmonię pojęć, spokój rodzinny i
porządek moralny !
Wszelkie cechy tej ziemi i tej kultury podnosimy do rangi wartości...

Tyle na początek. Stałe działy dotyczące kultury i histori regionu
(historia, etnografia, kujawski słownik biograficzny itp.). Dział dotyczący
akcji powołania Uniwersytetu Kujawskiego im. Kazimierza Wielkiego w
Bydgoszczy na bazie istniejących uczelni wyższych (sprawy która obecnie -
m.in. dzięki staraniom Korporacji Kujawskiej jest "goracym tematem" w moim
mieście). Dział dotyczący życia Korporacji Kujawskiej (nasze opinie,
informacje o planowanych akcjach). Ponadto bieżące informacje z życia Kujaw.
Pisząc "dział" mam na myśli wątek pod którym zamieszczane byłyby kolejne -
zbiezne tematycznie - posty (Jest to do zrobienia, wystarczy trochę
dyscypliny wśród użytkowników - moje doświadczenia z grupą
polska.humanizm.poezja świadczą, o tym, że taką dyscyplinę można
wypracować).

    - Sprawdzić, czy przypadkiem już nie istnieje jakaś o podobnej tematyce.

Nie istnieje - niestety. Dlaczego hierarchia soc? Cóż... Hierarchia
regionalne jest zamknięta. Bezpośrednia grupa pl.kujawy napotyka ogromny
opór ze względu na "drzewo hierarchii", natomiast grupa dotycząca życia
Kujaw z pewnością dotyka wymiaru społecznego... Jest to więc najlepsza z
mozliwych nazw....

- Sprawdzić, czy nie toczy się właśnie procedura jej zakładania na
pl.news.nowe-grupy (lub gdzie indziej)

Nie toczy się. padła co prawda wstępna propozycja utworzenia grupy
pl.kujawy - jednak po przemysleniu argumentów "wyjadaczy" usenetu
zdecydowałem się z niej wycofać - zastępując ją wywołującą (mam nadzieję)
mniej kontrowersji grupą pl.soc.kujawy.

 - Zapoznać się dokładnie z dokumentem "Newsy w Polsce (4/4) -glosowanie nad
nowymi grupami (FAQ)" autorstwa Tomasza Surmacza, w którym to dokumencie
dokładnie i krok po kroku opisano procedurę zakładania nowych grup i jakich
formalności należy dopełnić, aby taka grupa powstała.

Z FAQ zapoznano się. Niniejszy post inicjuje pierwszy etap tej procedury....

Tyle ode mnie.

Co Państwo na to?

Jakub Kawałek
Korporacja Kujawska
ul. Smukalska 151
85-406 Bydgoszcz

Problemy z poezją Bolesława Leśmiana

 Spróbuję.

2) W utworze "Romans" autor pisze, że poecie brak dwu rzeczy, które mają
żebracy: "dziewczyny i chleba". Jak można odczytać te dwa symbole? Czy
dziewczyna mogłaby być niespełnioną miłością (Dora Lebenthal?), a chleb --
pieniędzmi (których brak Leśmian w latach 30. odczuwał bardzo dotkliwie)?
(jeśli tak, to silne byłyby zawarte w wierszu motywy autobiograficzne). A
może
to zupełnie inne metafory?

Notabene -- w którym roku powstał "Romans"?


"Napój cienisty" 1936
Co do Dory Lebenthal to chyba za proste. Potraktowałabym dziewczynę jako
symbol miłości, czułości, tego co uduchowione, wysokie, może
transcendentalne...Natomiast chleb to nie tylko pieniądze. Może ogólniej -
to, co ludzkie, przyziemne, konkretne, cielesne...
Nie jestem zwolenniczką interpretowania symboli metodą biograficzną,
zwłaszcza w odniesieniu do poezji Leśmiana.

3) W kontekście rozważań o roli humoru u Leśmiana (jako swoistej kategorii
estetycznej, wyrażającej właściwą postawę człowieka wobec pewnych spraw,
które
go przerastają) Jacek Trznadel umieścił cytat z listu poety do Zenona
Przesmyckiego (1901 r.): "pomiędzy uśmiechem i śmiercią jest ta sama
łącznica,
co pomiędzy łzą i śmiercią". Jak można odczytać to zdanie?


Moim zdaniem wiąże się to z groteską. Łączenie śmierci z komizmem ujętym
jako deformacja, wynaturzenie, karykatura to typowe dla Leśmiana łamanie lub
odrzucanie utrwalonych przez tradycję symboli. Tak ja to interpretuję. Dla
mnie Leśmianowski uśmiech rzadko bywa po prostu elementem komizmu. Bywa
witalny, ale częściej chyba jest zgryźliwy.
Raczej wzbudza refleksję, zaskakuje trafnością skojarzenia lub uwydatnia
ułomność świata.

4) Pewna artystka z Piwnicy pod Baranami śpiewała wiersz "Szewczyk"
Leśmiana.
Ale zupełnie nie pamiętam, kto to był...


Ola Maurer - na 100%

5) W proponowanym spisie zagadnień do przygotowania znalazłem taki punkt:
"ballada i inne narracje Leśmianowskie". Jakie to mogą być narracje?
Poematy
("Eliasz", "Pan Błyszczyński", "Dwaj Macieje") -- i co jeszcze?


Te inne narracje to chyba poematy baśniowo-filozoficzne, czyli to, co
podajesz. A może jeszcze baśnie (proza)?

6) Pytanie związane z poprzednim, choć bardziej ogólne. Jakie są
najważniejsze
różnice między balladą a poematem narracyjnym (epickim?)? I jak
przejawiają
się one w twórczości Leśmiana? "Dwaj Macieje" na przykład wydają mi się
bliscy
balladzie, ale Jacek Trznadel nazywa ten utwór poematem. (Zakładam a
priori,
że ma rację).


Nie mam pod ręką Słownika Terminów literackich, ale myślę, że można ująć to
tak:
Ballada ma charakterystyczne wyznaczniki gatunkowe:
synkretyzm rodzajowy, czyli połączenie elementów epickich, lirycznych i
dramatyczne ujęcie. Prócz tego ballada wyróżnia się śpiewnością wiersza,
nastrojowością, a nawet sensacyjnością, zawiera elementy fantastyczne. Z
ludowym rodowodem tego gatunku wiąże się także stylizowana naiwność
narratora.
Poemat epicki wydaje się gatunkiem mniej obwarowanym sztywnymi regułami. Ma
posiadać jeden wątek i wierszowaną formę. Jest jakby przeniesieniem noweli
na grunt poezji.

Pozdrawiam
K.