Wyświetlono posty wyszukane dla frazy: Słownictwo i ćwiczenia język angielski

self-colour tie...

Moze wychowales sie w blizej nie okreslonym miejscu, gdzie
jezykiem native byl jezyk angielski (parafrazuje Twoja wypowiedz
z listu w innym miejscu).
Moze nawet zdazyles sie tego jezyka nauczyc - chociaz zajaczkuja Ci
sie, miedzy innymi, przyimki.
Natomiast odnosze wrazenie, ze jeszcze nie zdazyles nauczyc sie
polskiego.
Sprawdz najpierw w slowniku jezyka polskiego, co znaczy "swoisty",
a dopiero potem upieraj sie na przestrzeni tylu postow. Jesli nie masz
takiego slownika, to podesle Ci stosowna definicje ze slownika pod
red. M. Szymczaka (IMHO przyda Ci sie).

W ramach cwiczen z tlumaczenia proponuje, abys sprobowal
przetlumaczyc przytoczone przez Marka zdania:
These do, in time, break into various beautiful Stripes, according to the
Ground of their former Self-colour.
The cattle of mountainous countries..are always of self-colours-black, red,
or dun.
na _poprawna_ polszczyzne. Jako osoba, ktora wychowala sie w kraju,
gdzie jezykiem rodzimym (ang. native) jest polski, uzurpuje
sobie prawo do oceny poprawnosci Twojego tlumaczenia ze wzgledu
na normy jezyka docelowego.

Marta Starczewska

| Disclaimer: Moje opinie sa _moimi_ opiniami.



[CIACH]

|      1731 Miller Gard. Dict. s.v. Tulipa 8 C 3/1 These do, in time,
| break into various beautiful Stripes, according to the Ground of their
| former Self-colour.
czyli swoista barwa

|      1849 Q. Rev. Mar. 414 The cattle of mountainous countries..are
| always of self-colours-black, red, or dun.
swoistej barwy ?


[CIACH]

 » 

Jak się nauczyć angielskiego - pyta uczeń recydywista

Spędziłem wiele miesięcy ucząc się na pamięć tekstów czytane i robiąc
jakieś
ćwiczenia + lekcje z panem nauczycielem. Efekt zerowy. Teraz po 3 latach
przerwy chcę wrócić do nauki - bo ten język trzeba znać i mam odruch


odrazy na

Po pierwsze zrobić coś, żeby znikł ten odruch odrazy. Nie zaciskać zębów i
nie
powtarzać "muszęmuszęmuszę", tylko znaleźć BARDZO wciągającą (oczywiście
anglojęzyczną) lekturę, filmy na video, kanał radiowy czy TV. Poznać śliczną
Angielkę/Amerykankę/Nigeryjkę/Hinduskę/Australijkę... - o ile rzecz jasna
jesteś wolny.
Włączyć się do jakiejś (nadal anglojęzycznej) internetowej grupy
dyskusyjnej,
której temat tak Cię pasjonuje, że z wrażenia zapomnisz o bólu, jakiego
doznajesz
na sam widok "the".

I nie biegaj do słownika z każdym słowem, którego nie załapałeś, jakby
od skrupulatnego wywałkowania wszystkich zależało otwarcie kraty w celi
śmierci.
Po prostu żyj w tym anglojęzycznym świecie, słuchaj, oglądaj, dyskutuj,
gadaj,
jeśli masz do kogo (wystarczy pies) i nasiąkaj angielszczyzną, jak nią
nasiąka
angielskie niemowlę w angielskim domu.

Powodzenia,
Leszek.

Pierwsza ksiazka po angielsku


Witam
Mam zamiar w ramach nauki i szlifowania jezyka przeczytac jakas ksiazke po
angielsku.


Jesli znasz jezyk na poziomie zaawansowanym, to nie szukaj ksiazek

cie gatunku. Nawet jesli bedzie ci brakowac slownictwa (a pewnie bedzie,
chyba ze jetes chodzacym slownikiem), to sens zalapiesz. Wiecej ci dadza
takie cwiczenia niz czytanie elemetarza :)

Oczywiscie to wszystko IMVHO :)

D.
---
"Use the Google, Luke"

Potrzebuje elektroniczna, bezpłatna wersje slownika wyrazow i zwrotow bliskoznacznych oraz synonimow. Prosze o podanie na priv adresu www. Moje szczescie byloby pelne, gdybym mogl sciagnać taki program ze strony www na swoj komputer.


Hi, hi, ja też mam :-) I to nawet w kilku językach: angielskim,
niemieckim,japońskim...
Office:2001 for Mac
PS: Niestety, słowników polskich tam nie ma :-|


W pecetowym MS Office 2000 obok korektora ortografii
jest słownik wyrazów bliskoznacznych nazwany skrótowo
tezaurusem. Polski oczywiście. Np. na hasło "gimnastyka"
wyszukał mi właśnie: ćwiczenia gimnastyczne, aerobik, ruch,
bieganie, jogging, spacery. Aż chce się pogimnastykować!
Siedzę bowiem i siedzę, a mózg puchnie w zatęchłym powietrzu.
Ale pszyszłem, więdz jezdem.

Jan

 » 

Potrzebuje elektroniczna, bezpłatna wersje slownika wyrazow i zwrotow bliskoznacznych oraz synonimow. Prosze o podanie na priv adresu www. Moje szczescie byloby pelne, gdybym mogl sciagnać taki program ze strony www na swoj komputer.


| Hi, hi, ja też mam :-) I to nawet w kilku językach: angielskim,
| niemieckim,japońskim...
| Office:2001 for Mac
| PS: Niestety, słowników polskich tam nie ma :-|

W pecetowym MS Office 2000 obok korektora ortografii
jest słownik wyrazów bliskoznacznych nazwany skrótowo
tezaurusem. Polski oczywiście. Np. na hasło "gimnastyka"
wyszukał mi właśnie: ćwiczenia gimnastyczne, aerobik, ruch,
bieganie, jogging, spacery. Aż chce się pogimnastykować!
Siedzę bowiem i siedzę, a mózg puchnie w zatęchłym powietrzu.
Ale pszyszłem, więdz jezdem.

Jan


I popatrz tylko, jaki to przypadkowy dobór wyrazów, który nijak sie ma od
synonimii
Grażyna

dobra szkola jezyka angielskiego

Witam!

Jest taka szkola nazywa sie zrob to sam.  Kup sobie proficiency masterclass
nowa wersje caly komplet koniecznie teacher's book i jesli troche znasz
angielski to sobie poradzisz jesli nie to zaden kurs ci nie pomoze


Mysle, ze naprawde warto zainwestowac w porzadny kurs przygotowujacy do CPE.
Prowadzony przez 'narodowego mowce' przygotowanego do nauki jezyka. Od
takiego nauczyciela sporo mozna sie nauczyc (poza tym, ze ogladajac BBC tez
mozna - ale to nie to samo). Poza tym zwykle na takich kursach podaja wiecej
slownictwa, cwiczen, niz jest w ksiazce. Latwiej jest sie uczyc pod czyims
nadzorem niz samotnie zmagac sie z ksiazka i testami, nawet jesli mamy
odpowiedzi. A kto sprawdzi wypracowania, odpowie na pytania, poda inne
mozliwe odpowiedzi, pozwoli zrozumiec, czemu tak, a nie inaczej...
Ja kiedys uczylam sie w 'Tela School of English', mysle ze do tej pory maja
tam wylacznie nauczycieli anglojezycznych. Przygotowuja do wszystkich
egzaminow Cambridge i do TOEFL pewnie tez. Jest chyba tez mozliwosc samych
konwersacji, ale to pewnie drogo. Uczylam sie tam u nieprzecietnego,
przecudownego Brytyjczyka-dryblasa imieniem Mick:). Byc moze szkola zmienila
sie na gorsze od tego czasu, byc moze ow Mick juz tam nie pracuje, bo
widzialam go ostatnio w kawiarence British Council - ale kto wie...:) Poza
tym jest wiele szkol organizujacych kursy przygotowujace do CPE, moim
zdaniem nalezy jednak sprawdzic czy lekcje sa prowadzone wylacznie przez
'narodowego mowce'.

Pozdrawiam,
Justyna

kompilacja jądra



| Zygfryd Homonto:

| Polak robi prywatne notatki po angielsku? Ech... nisko to wszystko
| upada.

| Z angielskiego tekstu - czemu nie?

| Pozdrawiam

nie mam ani jednego programu na swoim kompie po polsku (ups, slownik
collinsa mam)
 duzo latwiej potem wymieniac informacje z innymi
komentarze i nazwy zmiennych w programach tez pisz po ang.
dzis nie mam problemu typu: "dajcie mi linka do polskiej wersji manuala"
od paru lat nie pracuje i nie mieszkam w Polsce


Ja korzystam z wersji testowych i po prostu łatwiej mi jest korzystać z
jednojęzycznego środowiska z unicodem. A i się język ćwiczy.

Pozdrawiam

Do Was, nie o Waszej pracy


 z jednej strony ten list jest OT, bo nie traktuje o tłumaczeniach,
ale z drugiej strony gdzie znajdę takie skupisko ludzi znających obce
języki?


Myślę, że wiele praktycznych porad uzyskałbyś na alt.pl.nauka.angielskiego

Wiem, nie mam talentu do języka. Ale bez przesady, w końcu nie tacy
kretyni potrafią mówić.


Poza tym jednego języka nauczyłeś się całkiem dobrze... ;-)

Ludzie uczą się dwóch języków w 5 lat
studiów, w stopniu naprawdę zaawansowanym przecież.


Taaak? To chyba wyjątki jakieś... ;-)

Całość doprowadziła mnie do wściekłości! I stąd moje pytanie. Co
radzicie, co powinienem zrobić, żeby choć podstaw się nauczyć? Ale
podstaw KOMUNIKACJI, a nie rozwiązywania debilnych testów
gramatycznych, jakimi się raczy kursantów i uczniów. Oczywiście
porada powinna uwzględniać fakt, że pracuję i mieszkam w Polsce.


Wydaje mi się, że tu trzeba ćwiczyć. Ćwiczyć to, czego chcesz się nauczyć.
Więc jeśli chcesz się nauczyć mówić, to załatw sobie konwersacje.
(Oczywiście nie do pobicia jest sytuacja, kiedy znajdujesz się nagle w
obcym kraju i po prostu musisz się dogadać, nie masz wyboru.) Jeśli chcesz
się nauczyć czytać, to czytaj. (Dobrze jest dobrać sobie tekst na tyle
łatwy, żeby zrozumieć jego sens bez pomocy słownika.) Fakt, niektórym
przychodzi to łatwiej niż innym, ale wytrwałe ćwiczenia na pewno nie będą
zupełnie bezskuteczne.

Hania

Szkoły językowe

Olik, a posiadasz cos takiego jak silna wola, samodyscyplina oraz inne modne pojęcia ? Jeśli tak, to w internecie jest masa możliwości- możesz nauczyć się języka samodzielnie, bez niczyjej pomocy! I w dodatku: ZA DARMO



Nauka samodzielna to jedna z najlepszych metod- moim zdaniem. W internecie są materiały ale często badziewne, więc lepiej sobie kupić własny podręcznik plus ćwiczenia z kluczem odpowiedzi (koniecznie). Do tego jakąś literaturę po angielsku (są takie pisane pod dany poziom) i jakiś dobry słownik z wymową. Do ćwiczenia słuchu jest BBC Prime i inne, albo radio z internetu. Do ćwiczenia wymowy ten podręcznik- tylko akurat w przypadku wymowy potrzebny jest nauczyciel, bo samemu ciężko się połapać czy dobrze się wymawia. Jeśli masz jakieś wątpliwości to możesz pytać na forach interetowych, gdzie ludzie są bardzo pomocni.

Tylko kasiq słusznie zauważyła, że nauka samodzielna wymaga silnej woli i samodyscypliny i inne modne pojęcia . Bez tego ani rusz.
Co do kursów, to moim zdaniem np. 3 godziny kursu w tygoniu to strata pieniędzy. Prawdziwa nauka jest zawsze w domu . Albo można sobie wziąć godzinę korków w tygoniu i tylko na nich wypytać nauczyciela o wątpliwości i wskazówki.

jak się przygotowywaliście?

Jeśli znasz angielski tak jak piszesz, to nie wmówisz mi, że go po prostu nie czujesz. Co tu do rozumienia na dłuższą metę? Chyba bełkot angoli, albo konkretne słówka :P



Czuje, ale tak jak pisałem w gramatyce. Wyłapuje błędy bo 'cos mi tu nie gra' i wiele potrafie napisac bo wydaje mi sie, że ma być tak a nie inaczej. To jest dobre na te egzaminy cambridge bo w cwiczeniach ktore sie tam pojawiają trzeba najczesciej wybrac jeden z 3 czy 4 wyrazow, cos dopisać, zmienic z formal na informal.

Ale pod kątem matury, gdzie dużo punktów zdobywa sie z readingu i listeningu to już nie to samo. Nie znasz słówka które pojawia się w pytaniu i masz problem Dlatego zasób słownictwa jest IMO najważniejszy, zaraz po nim jest osłuchanie i oczytanie w języku. I z tego powodu jak oglądam south park, filmiki na youtube, słucham angielskich podcastów czy BBC lub też czytam angielskojęzyczne fora to nie uważam tego czasu za stracony. Niestety efekty widać dopiero po dłuższym czasie, więc do matury lepiej wkuć gramatyke Szczególnie, że aż tak dużo jej nie ma.

Proszę o szybką odpowiedź

Ja jestem na tym kierunku ale z j. angielskim więc moge powiedzieć że zajęcia są prowadzone w języku ang ale tylko ćwiczenia np. rozumienie ze słuchu, poszerzenie słownictwa czy czytanie więc nie ma takiego hardcoru jak to poprzedniczka nastraszyła. Poprostu trzeba się przestawić na ten język na zajęciach z angielskiego i tyle:)

[sprzedam] książki na handel

mam kilka książek na sprzedaż, ceny konkurencyjne bo zależy mi nawet na tych kilku groszach szczegóły związane z jakością książek i ceną to już na priv
książki generalnie nie zniszczone, wiadomo, że widac, że ich używałem

zdaj maturę, matematyka; e. świda, k. kłaczkow, a. winsztal
zdaj maturę, polski; a. jaieła
wos, z demokaracją na ty; dużo autorów, wyd, CEO
język angielski, trening maturzysty + CD xD [troche popisana, ale ćwiczyc można bezproblemu a i cena w dół ]
lektury licealisty; m. wróbleska
słownik pisarzy i lektur dla szkół średnich; t. januszewski
fizyka dla szkoł ponadgim.; fiałkowska, saganowska [troche zniszczona:/]
matematyka do klasy 2, podr+zbZ, matematyka z plusem
revise forMatura repetytorium, ze względu, że troche ją popisałem to oddam za bezcen czego nie da się zetrzec mogę zakorektorowac, jeśli przeszkada

POLSKI FARMACEUTA NA EUROPEJSKIM RYNKU PRACY

Szanowni Panstwo,

Z przyjemnoscia informujemy, ze w dniu 27.04.2007 (piatek) w Warszawie i 28.04.2007 (sobota) w Krakowie, A-Team we wspolpracy z Centrum Szkoleniowym CALC organizuje szkolenie prowadzone przez brytyjskiego farmaceute.

Celem spotkania jest przygotowanie Panstwa do rozmowy kwalifikacyjnej oraz pracy w Wielkiej Brytanii lub Irlandii.

Szkolenie odbedzie sie w jezyku angielskim. Przyblizy Panstwu slownictwo farmaceutyczne oraz zwroty uzywane podczas wykonywania zawodu w Wielkiej Brytanii lub Irlandii. Uzyskacie Panstwo takze szeroka wiedze na temat pracy w aptekach brytyjskich i irlandzkich oraz na temat obslugi pacjenta przez farmaceutow w wyzej wymienionych krajach.

Szkolenie bedzie mialo charakter warsztatow, podczas ktorych bedziecie Panstwo brac udzial w cwiczeniach praktycznych (scenki, omawianie przykladowych rozmow oraz sytuacji, ktore moga miec miejsce podczas rozmow kwalifikacyjnych lub pracy w aptece).

Szkolenie trwa 3,5 godziny.
Koszt: 60 PLN.

Kontakt w sprawie szczegołów i godzin spotkania :
Warszawie - 022 890 88 81 adriana.goralska@ateam.pl
spotkanie w Krakowie - 012 410 19 05 info@calc.pl

Czy jezyk japonski jest wedlug ciebie latwym jezykiem?

Wg mnie trochę przesadzacie z tym, ze japoński jest jakiś niesamowicie trudny. Pisownia może sprawiać problemy, ale jeśli chodzi o gramatykę to jest imo bardzo przyjazny. Niewiele rzeczy do odmieniania, zazwyczaj po kilka wyjątków (i to zwykle te same przy każdej konstrukcji). Nijak się to ma do niemieckiego, gdzie przy każdym czasie czy odmianie musisz znać milion rodzajników, odmian czasownika, wyjątków od w/w reguł i wyjątków od wyjątków. Nawet głupiej liczby mnogiej od rzeczowników nie da się od jednej regułki utworzyć. Już angielski ze swoimi 3075987 czasami i conditionalami może wydać się trudniejszy.

Jak dotąd największe problemy miałem z zapamiętaniem liczebników i nazw dni w miesiącu, a wszelkie konstrukcje oparte na odmianie czasowników (chyba jedynej w japońskim, można ew. liczyć 2 rodzaje przymiotników) jakoś lecą i są bardzo logicznie skonstruowane, tak, ze łatwo je zapamiętać po odrobinie ćwiczenia. Znajomość więcej niż 9000 kanji to problem na dalsze etapy nauki. Jak w każdym języku najpierw uczymy się gramatyki, a potem już tylko poszerzamy słownictwo. Nie mówię już o tym, że połowa słów współcześnie używanych jest zerżnięta z angielskiego i wystarczy się orientować w katakanie (i w tym języku), żeby załapać o co biega.

Oczywiście jestem tylko noobem, który uczył się zaledwie dwa lata i nie jest takim bogiem języka japońskiego jak niektórzy tu piszący, mogę się mylić, ale wątpię, żeby później pojawiało się wiele komplikacji.

Wymienię/Pożyczę/Sprzedam

Sprzedam słownik angielsko-angielski Longman "Dctionary of contemprorary english" za 80zl dodatkowo dolaczone sa do niego plyty z tym samym slownikiem W sklepie kosztuje 120 zl. Jeszcze mam do sprzedania repetytorium+testy "Nowa matura z języka angielskiego" dodatkowo dolączone 2 plyty do cwiczen ze sluchu cena w ksiegarni 36 cena Krylka 25.

Mlodzi rodzice rocznik 84-85-86-87, przyszli i obecni!

Elvira gratulacje dla Zuzi
Evi Oluś super chłopak Ale podobny do Ciebie U papug wszystko ok, własnie ułożyłam je do snu(tzn. przykryłam kocem). Chyba znowu jakieś zaloty sie między nimi szykują

A mi dzisiaj po raz pierwszy urwały sie ćwiczenia z fonetyki i języka pisanego z angielskiego, co mnie wprawiło w taki entuzjazm,że ciężko sobie wyobrazić POuczyłam sie na jutro na kolosa, jeszcze sobie tylko powtórze, byłam na wfie i kupiłam Dawidowi prezent na Mikołaja No i za chwile zabieram sie za nauke na kolosa z gramatyki z angielskiego na piątek, którego i tak najprawdopodobiej nie zalicze, bo jestem pewna,że będą same wyjąteczki I zaszalałam dzisiaj-kupiłam sobie już drugi w tym tygodniu słownik

[ Dodano: Wto 05 Gru, 2006 17:07 ]

W innym języku

Sporo czytam po angielsku, już od czasów liceum. Dlaczego - żeby cwiczyc język i dlatego, że czasem miło jest przeczytac cos w oryginale, to naprawdę fajna sprawa. Miałam nawet okresy, że czytałam więcej po angielsku niż po polsku - czytanie w obcym języku wymusza jednak większą uwagę i skupienie. W tej chwili czytam bez pomocy słownika, prawie tak samo swobodnie jak po polsku, może o jakieś 10 - 15% wolniej.

Przydało się na moich poprzednich studiach, kiedy brakowało trochę polskich materiałów do pracy magisterskiej.

_____
Literówka
barwinka

1

Słucham BBC. Przeglądam sobie Słownik tematyczny do angielskiego; Gramatykę angielską w teoriach i ćwiczeniach; Matura companion - egzamin ustny i pisemny, poziom rozszerzony; Podręcznik Success - poziom upper intermediate.

Coś nie tak? Ano, zawsze w wakacje odbija mi na punkcie angielskiego. Trauma po wyjeździe do Anglii - lata temu to było - a ściśle po szoku kulturowym, spowodowanym również przez nieznajomość języka.

Zawsze tak miałam, że po ciężkim upadku w związku z brakiem wiedzy z jakiejś dziedziny, szybko zbierałam się z podłogi i zabierałam za naukę . W efekcie stając się mistrzynią owej dziedziny .

Języki

niemiecki... tego języka uczyłam się w szkole średniej i koszmarnie mi szło... nie pamiętam praktycznie nic... umiem tylko powiedzieć gdzie mieszkam, jak się nazywam oraz przywitać i pożegnać...

Moj problem z niemeickim polega na malej znajomosci slowek. formy jakos opanowalem i gdybym mial wczytany w mozg slownik niemiecko polski to bym mogl szprechac w tym jezyku .

Co do angielskiego - kluszczany jezyk, ale mam z nim stycznsoc praktycznie codziennie - na filmach, na anglojezycznych stronach i coraz to sie czegos nowego ucze. Najlepiej jest sie zarejestrowac na anglojezycznym forum i tam cwiczyc angielski.

Swoją drogą zdziwilem sie ze Asu, zła nie wladaja biegle jezykami obcymi a Iwan chwali sie swoim angielskim Jednakze mysle ze gdybym sie uczyl angielskiego te 7 lat to dzisiaj gadałbym z akcentem seana conneryego bo skoro z angielskiego po roku z hakiem umiem tyle prawie co po 7 latach niemeickiego to cos znaczy...Ale na maturze zdaje niemeicki bo z poziomem angielskiego w mojej szkole jest cienko a pozatym w mojej rodzinie niemiecki jest bardziej przydatny - ciotka germanistka, dziadek, stryjek, wujek i druga ciocia tez znaja niemiecki a angielskim wlada tylko moj wujek, ktory jezyk opanowal od strony informatyczno-biznesowej ze tak powiem bo nie wiedzial jak bylo jakies warzywo po angielsku. Pozatym zeby pracowac w Niemczech dla dobrych stosunkow z kolegami z rpacy trzeba znac ich jezyk bo jak ebdzie sie do nich mowic po angielsku to sie obruszaja podobno.

Podsumowujac- gdybym byl bardzo ambitny i wytrwaly juz by opanowal oba te jezyki- ale mi sie najzwyczajniej nie chce......Pozostaje tylko rzec "Boże spraw zeby mi sie tak chcialo jak mi sie nie chce"

nWoD - tlumaczenie

...wniósł świeży powiew do dyskusji Mr. Seji;>>>

Slide, kup po angielsku, słownik w łapkę i ćwicz, ćwicz! Każdy kiedyś tak zaczynał - przy okazji podszlifujesz język obcy. Poznasz dużo słów, o których nie mają pojęcia nawet nauczyciele j. angielskiego;)

...wniósł świeży powiew do dyskusji Mr. Inkayon;>>>

Pzdr!

Języki

Uczę się angielskiego, francuskiego i japońskiego.
Ze znajomością angielskiego u mnie dość dobrze, potrafię w tym języku swobodnie rozmawiać, porozumiewać się, żartować i raczej jestem przez anglików rozumiana ;P
Z francuskim dużo słabiej, ale też jakieś podstawy do porozumienia znam i jak byłam w Paryżu byłam rozumiana raczej...chodź podejrzewam, że dość mocno kaleczyłam to wszystko :)
Z japońskim cieniutko, ale tak to jest jak się człowiek uczy języka sam. Jakieś pojedyncze słowa, zwroty wyłapane z anime, słownika, czy ćwiczeń. Ale mam zamiar się na kurs zapisać do empika w niedalekiej przyszłości i nauczyć się tego języka o wiele lepiej ;P

"Gloria" Vivaldiego

Kochani czy ktoś z Was posiada może opis czy może charakterystykę Glorii ?? Chodzi mi tu o informację w jakich okolicznościach ten utwór powstał, o wiadomości dotyczące instrumentacji. Znalazłam te wiadomości na jakieś angielskiej stronie, ale mam trochę kłopot z ich przetłumaczeniem, bo niektórych wyrazów nie zawiera słownik, a nie chciałabym zrobić jakiegoś błędu. Poszukuję tych wiadomości w języku polskim oczywiście. Jedną z części Glorii będę dyrygowała na dyplomie i chciałabym poznać trochę historii tego utworu. Z góry serdecznie dziękuję Teraz jedynie pozostaje mi wybrać jedną z części i zabrać się do ćwiczeń, ale którą wybiorę to naprawdę nie wiem. Nie mogę się zdecydować bo wszystkie są przepiękne. Pozdrawiam serdecznie

Oxford Repetytorium z jezyka angielskiego,Nowa matura +audio


Pełne i solidne przygotowanie do matury na poziomie podstawowym i rozszerzonym. Oprócz ćwiczeń znajduje się tu spora dawka praktycznych informacji na temat nowej matury. Repetytorium zawiera także szczególnie pomocne dla maturzystów słownictwo zebrane tematycznie oraz omówienie strategii egzaminacyjnych.

KODHIHI
Linki widoczne sa tylko dla zarejestrowanych uzytkowników!!! KODHIHIKUNIEC--------------------
To know him is to love him, and I do
I be good to him , I bring joy to him

Wiecie w ogóle co to jest noob?

Dopełniacz saksoński to tradycyjne określenie końcówki 's angielskich rzeczowników. Używa się go w dopełniaczu (kogo? co?), choć niektórzy lingwiści mają problem z tym terminem.

Pokazanie tego, że coś należy do kogoś lub czegoś wyrażane jest końcówką s z apostrofem - 's

* John's car - samochód Johna
* Cat's bed - łóżko kota
* Ana's boyfriend - chłopak Ani

źródło: www.tlumaczenia-angielski.info

I to ja mam ćwiczyć angielski? 1 raz spotykam się z analfabetą który twierdzi że ma racje. Moje tłumaczenie było wolne, a więc takie które z niegramatycznego zdania wyciągało jakiekolwiek znaczenie.
Rangę "Twój stary" mam tylko ja więc ona świadczy o mnie? Jeszcze coś masz do powiedzenia? Kup sobie słownik polskiego, angielskiego i innych języków które wg ciebie "biegle znasz" i przed napisaniem czegoś daj 5 innym osobom do zreferowania.

Cysters ci podzieliliśmy? Hahaha człowieku teraz to już zrobiłeś z siebie kompletnego debila. Rodzine też ci podzieliliśmy? Idź się ogarnij bo twoje wypowiedzi już o basha zachaczają. dnia Sob 12:01, 11 Kwi 2009, w całości zmieniany 1 raz

Jak zaczac?

Przede wszystkim powinieneś zacząć od dobrego kursu stacjonarnego. Oczywiście można uczyć się samemu, ale George Washington - Prezydent USA, który sam był samoukiem, powiedział,
"zły to uczeń, który durnia ma za nauczyciela".

Nie mniej jednak w nauce języka nie osiągnie sukcesu, ktoś, kto nie ma natury samouka.
Jeśli chcesz się uczyć angielskiego od początku proponuję Ci naukę wspomaganą komputerowo.

Wybór programu zależy od twojego wieku i umiejętności uczenia sie wogóle. Najlepszymi programami wspomagającymi naukę i ćwiczącymi wszystkie sprawnosci językowe są EuroPlus+ Cambridge, EuroPlus+ Reward, SuperMemo First Steps in English i English at once.
Bardzo dobrymi programami uzupełniającymi są Profesor Henry - słownictwo, Profesor Henry - Gramatyka i eTeacher.

Trzech panów w łódce... z angielskim

Książka jest dostępna w naszej partnerskiej księgarni:


Przejdź na stronę zamówienia
Wg opisu w księgarni książka ta to doskonały podręcznik do samodzielnej nauki angielskiego. Autorzy podręcznika gwarantują, że z tą książką nie będziesz nudził się w trakcie nauki. Jest ona nowatorskim kursem języka angielskiego opartym na bestsellerowej, satyrycznej powieści Three Men in a Boat.
Wg opisu, sześć podstawowych zalet to:
- bardzo wiele osób na poziomie FCE i CAE ma duże kłopoty z czytaniem po angielsku, co jest wymogiem tych egzaminów. Dla tych czytelników, Trzech panów w łódce... z angielskim jest doskonałą formą nauki,
- czytanie powieści w oryginale ułatwia przyswajanie słownictwa (które jest starannie dobrane, tak by umożliwić osobom na poziomie średnio zaawansowanym i zaawansowanym opanowywanie nowych słów),
- powieść dostarcza kontekstu do poznania nowego słownictwa i struktur gramatycznych, a późniejsze kilkukrotne przećwiczenie konkretnych zasobów leksykalno-gramatycznych zwiększa szansę na pamięciowe opanowanie materiału,
- podręcznik zawiera definicje ponad 1200 słów. Dzięki umieszczaniu tłumaczeń słów w tekście czytelnik może śledzić tok książki bez częstego sięgania do słownika,
- powieść, podzielona na małe fragmenty, to dobry szablon lekcyjny, a komizm sytuacyjny i językowy powieści gwarantują, że lekcje nie będą nudne,
- liczne ćwiczenia i wyjaśnienia umożliwiają przyswojenie nie tylko słów, ale i struktur gramatycznych, a nawet pewnej wiedzy z zakresu kultury anglosaskiej.

Zapraszamy innych do komentowania tej pozycji.

1

J... Chce wlasnie robić sobie bazy z poszczególnych kategorii. Powiedzmy 500 słówek z kategorii zwierzęta. Wtedy zakuwania itd.



Czyli chcesz mieć podzbiór słownika tematycznego jezyka angielskiego. Można taki łatwo zrobić. Kiedyś robiłem taką bazę na podstawie słownika tematycznego Wydawnictwa Harald G Dictionaries. Baza miała ćwiczenia Polish-English i English-Polish do samooceny oraz tzw Spellpady wymagające wpisania odpowiedzi i oceniane przez program. Z pewnych wzglądów zrezygnowałem z kontynuowania tej pracy.

Obecnie zastanawiam się nad jej wznowieniem lub podjęciem na nowo w oparciu o "Uniwersalny słownik tematyczny języka angielskiego" Wydawnictwa Kanion, ale to praca na lata, dlatego wciąż ja odkładam tymbardziej, że wciąż mam cos na tapecie.

EKSPERYMENT - jak najszybciej nauczyć się jak najwięcej?

I nie zapomnieć....oto jest pytanie.

W dzisiejszych czasach jest wiele możliwości, podręczników i metod uczenia się języka angielskiego. Jest także internet jako jeszcze jedno narzędzie służące do tego samego celu. Czy skuteczne?

Kto chce wziąć udział w eksperymencie i wyrazić swoją opinię na jego temat proszę o kontakt ze mną e-mailowy

Zadania proponowane przeze mnie generalnie przygotowują do matury (poziom podstawowy i rozszerzony), ale skonstruowane są (mam nadzieję) w przystępny sposób tak, by każdy szybko mógł uzupełnić ewentualne braki w słownictwie i w efektywny sposób nauczyć się jak najwięcej.

Zapewne nikt i nic nie zastąpi dobrego nauczyciela i systematycznej kilkuletniej pracy, ale być może nie wszystko jest stracone dla tych, którzy ideałami nie są.

W razie dłuższego oczekiwania na zestaw ćwiczeń proszę się nie denerwować.
Cierpliwość najwyższą wartością zawsze i wszędzie

Każdy kolejny zestaw otrzymają Państwo po rozwiązaniu poprzedniego.

Na zakończenie eksperymentu - króciutka ankieta.
Za jej rozwiązanie już dzisiaj dziękuję.

Pozdrawiam.

Angielski z "Rzeczpospolitą" i Archibaldem

Cytuję:

"Rzeczpospolita" i centrum językowe Archibald rozpoczynają kurs jezykowy. Od dziś co tydzień na łamach "Mojej Kariery" będziemy prezentować kolejne lekcje - tekst, słownik i ćwiczenia - związane z tematyką omawianą w naszym dodatku. Każda lekcja pozwoli sprawdzić postępy w nauce. Kurs jest przeznaczony dla osób średniozaawansowanych. Na najlepszych czekają nagrody. Co kwartał bedzie można wygrac stacjonarny kurs języka angielskiego w Archibaldzie, a także interaktywne kursy internetowe Study Pack. Wszystkie informacje o konkursie dostępne są też na stronie: www.archibald.pl

Koniec cytatu.

Pierwsza lekcja nosi tytuł "When to look for a new job?"

Podręczniki do LO

Podręczniki:

Fizyka: Maria i Krzysztof Fiałkowscy treści rozszerzające część 2 wyd. Zamkor

Matematyka: Krzysztof Kłaczkow Zbiór zadań do liceów i techników. klasy: 1;2;3

WOK: Wacław Panek podręcznik z ćwiczeniami zakres podstawowy

J polski.: Bawy Epok Nauka o języku 1 oraz 3 Literatura: 3

Historia: Ludzie społecześtwa cywilizację Cz. 1 oraz 2

Geografia: Jadwiga kop Geografia cz. 1 zakres podstawowy.

Cwiczenia: systemy przyrodnicze ziemi zakres podstawowy. Cz.1

P.O.: Wypełnione Cwiczenia do P.O. (przydadzą się

Biologia: Janina Grzegorek, Andrzej Jerzmanowski na wszystkie lata zakres podstawowy.

J. Niemiecki: Alles Klar: 1a; 2a; 2b. + Cd do każdego.

J. Angielski: Enterprise course book + Workbook cz 2
Enterprise plus: Workbook; Students book; Matura training
Oxford Repetytorium + słownictwo matur. zadania leksykalno-gram. + CD

Kontakt na prv:
Mail: Alkorn (małpa) vp.pl

Cena do ustalenia...

Języki obce.

Języki, o jejku uwielbiam! Angielskiego ucze się już 9 lat ^_^ a niemieckiego niestety tylko 2,ale praktycznie i tak nic nie umiem.Mama we wlasnym zakresie uczy mnie trochę rosyjskiego, no i umiem niektóre słowka po czesku XD.Moim problemem jest tylko to,że jestem cholernie leniwa i czasem po proscu mi sie nie chce,ale ogolnie jezyki obce przychodza mi z wielką łatwością.Zalezy mi na tym,żeby bez problemu płynnie komunikowac się z innym w języku englisz,chociaz teraz jestem na takim poziomie,że potrafię sie dogadać ale niekoniecznie w głębszym słownictwie,tylko raczej w takim prostym i niezbyt skomplikowanym.Musze poproscu wiecej cwiczyc ;).

Pomoce naukowe

Oczywiście nie tylko o angielskim była mowa:

http://e-deutsch.pl/ - gramatyka, testy, ćwiczenia, słownictwo; naprawdę dużo i na temat

http://www.niemiecki.ang.pl/ - tak dobre jak http://www.ang.pl

http://www.jniemiecki.pl/ - portal języka niemieckiego; ciągle aktualizowany

http://www.j-angielski.pl/ - odpowiednik poprzednika, tyle, że po angielsku

Warto odwiedzić

Z nauka jezyków obcych jest podobnie jak z życiem duchowym:kto sie nie rozwija ten sie cofa. Dlatego prpopnuję codzienną dawke slownictwa na e-mail: www.slowka.pl (można bedzie np. we wrzesniu zaskoczyc pania od angola, niemca czy czego sie tam uczycie..)

Spragnionych cwiczeń itd. odsyłam na stronki w stylu www.angielski.edu.pl

A jak ktoś już baaardzo chce sie zająć angielskim i np. pczytać ksiażki, wypożyczyc sobie DVD czy kasety in English to niech wejdzie na www.bcs.bl.pl - str. British Library & Information Center

Hej - nał - show

co to jest "Pupilek" ? coś w TVNLingua ? hm?

Program edukacyjno–rozrywkowy z udziałem dzieci
„Pupilek” to nowy program edukacyjno–rozrywkowy z udziałem dzieci w wieku od 3 do 10 lat – czyli tej grupy wiekowej która najłatwiej i bez wysiłku uczy się języków obcych. Jest to kurs języka angielskiego w dość nietypowej, bo wypełnionej grami i zabawami formie. Lekcja nie przypomina w niczym zwykłych szkolnych zajęć - dzieci przyswajają angielskie słówka i zwroty dzięki ćwiczeniom ruchowym i licznym pomocom naukowym. Zgadywanki, piosenki i wierszyki, przebieranki, degustacje... to się nazywa połączenie zabawy i nauki!

Funkcje programu i odbiorcy:

Program skierowany jest głównie do dzieci od 3 do 10 lat i właśnie pod kątem tej grupy wiekowej przygotowane są krótkie 25 minutowe lekcje, podczas których dzieci poznają słownictwo oraz proste zwroty w języku angielskim.

W programie „Pupilek” każde ćwiczenie służy poznaniu określonej partii słówek lub wyrażeń a dodatkowe powtórki materiału w formie graficznej ułatwiają jego zapamiętywanie.

Prowadząca program Bożena Ostrysz wraz ze specjalnym gościem (Ian Transue) pomogą najmłodszym w odkrywaniu zupełnie nowego anglojęzycznego świata.



PS: To tyle jeśli chodzi o "Pupilka" pói co wracamy do przewodniego tematu.

Dowiedz się, kim jestem - Rudolf Hess


Nie wypowiadaj sie na temat aliena bo go nieznasz i nie wiesz co robi w chwili obecnej takze raczej twoje posty sa zbedne a bynajmniej mile widziane .



I ty piszesz coś o defekcie mózgu u kogoś ?
Cały czas pisalismy ci posty po angielsku , ale chyba musisz zacząć kogoś prosić o pisanie ich również po polsku.

... !

hahaha caly czas ? weze sie STOP! pierdolnij o najblizej stojacy stol bo STOP! pierdolisz takie glupoty ze glowa mala .Nigdy ciebie nie prosilem o napisanie ani zdania po angielsku. Owsze nie mowie ze nie raz brakowalo mi slownictwa w jezyku angielskim i mialem znaczace problemy z gramtyka ale mysle ze to juz mam za soba chociaz nie raz zdarzaja mi sie bledy gramtyczne , ale ciagle sie ucze w przeciwienstwie do ciebie. Jestes osoba o jakies chorobie ktora nazywa sie "2fastomania" gdzie na kazdym kroku starasz sie udowodnic swoja porazajaca wiedze i nic nie robiac bezczynnie tylko czekajac jak by tu cos pierdolnac glupiego . Masz ponad 20 lat a normalnie zero myslenia , eh maliniak czasami cos pierdolnie ale to zdanie akurat pasuje do ciebie.... a teraz cos dla ciebie ...

http://www.clanbase.com/warrep_show.php?wid=4109109&cid=686146

Cwicz bake bo cie jade

Szukam nauczyciela

Witam

Jestem profesjonalną nauczycielką języka angielskiego z ponad 5-cio letnim doświadczeniem - pracowałam przez ponad 3 lata w polskim gimnazjum i liceum, ponadto nauczałam prywatnie dzieci i dorosłych.
Obecnie oferuję zajęcia w Leeds - dopasowane do wymagań ucznia:
gramatyka / słownictwo / wymowa / ćwiczenia wszystkich sprawności językowych (pisanie, mówienie, czytanie, słuchanie).
Zapewniam materialy, testy, cwiczenia, etc.

Pozdrawiam

Gosia

gosiatobolska@wp.pl

jak efektywnie uczyc sie angielskiego "domowym sposobem

cheeky girl no wlasnie jak bym wiedzial to bym poprostu kupil i nie pytal jak uczysz sie jezyka to podstawa to ksiazka, cwiczenia i slownik a co jeszcze oprocz tego ? moze teraz jasniej sie wyrazilem



Jasne chyba juz rozumiem o co ci chodzi;-)

Zalezy tez na jakim jestes poziomie. Dla bardziej zaawansowanych moge polecic:

1. 'Let's discuss it - Jak rozmawiac na kazdy temat w jezyku angielskim' , Tadeusz Maczka
Duzo wysrazen i slowek z polskim tlumaczeniem
2. 'Wordbuilder' , Guy Wellman. Tylko po angielsku, mnostwo wyrazen, slowek z wielu dziedzin + cwiczenia

Natomiast 'English Vocabulary in Use', Michael McCarthy, Felicity O'DEll jest na roznych poziomach od Elemntary do Advanced, tez duzo przydatnych slowek z obrazkami i cwiczeniami;-0.

Poza tym jak bedziesz juz w UK to warto czytac gazety, magazyny, ksiazki, itp.

Nudne lekcje łaciny

Łacina nudna? Nigdy. To wina nauczycieli, którzy mają uczą tylko gramatyki i wkuwania na pamięć słówek. Sama uczę łaciny i w liceum i na studiach germanistow, anglistów, lingwistów, polonistów. Co robię? Pokazuję filmy, robię ciekawe ćwiczenia np. podobne do ćwiczeń z angielskiego, czy niemieckiego - z obrazkami. Nie karzę uczyc się gramatyki, ani słówek, bo to można samemu zajrzeć do gramatyki i słownika. Położyłam nacisk na posługiwanie sie słownikiem i gramatyką. Tłumaczymy ciekawe teksty. Wspólnie szukamy powiązań z innymi językami nieomalże w każdym słowie. Na zajęciach mamy słowniki nie tylko łacińskie, ale również niemieckie, angielskie, francuskie, hiszpańskie. Porównujemy gramatyki różnych języków.
A jesli chodzi o medycynę, to nie robię tekstów medycznych, tylko same słówka i diagnozy (oj, uwielbiają to). I oczywiście mam wyniki. Łacina w liceum jest nieobowiązkowa - opłacana przez rodziców. Na 36 uczniów na łacinę chodzi 30. I to mimo wczesnej pory: 7.10 w piątek. Na zajęcia dodatkowe : profil medyczny, koło miłośników antyku - przychodzi prawie cała klasa. Organizuję również projekty: mitologia w sztuce, literaturze, gwiazdach itp. Na koniec roku urządzam ucztę rzymską. świetnie się bawimy podczas nauki łaciny.

Co "potrafią" studenci

A najgorsze jest z każdym kursem łaciny i na każdym kroku słyszę: "A po co nam ta łacina?"
Mi już ręce opadają. Czasami każę im znaleźc w historii przez ile wieków była "okupowana" przez Rzymian Anglia, czy Niemcy (niestety muszę uzywać współczesnych nazw krajów, bo o starożytnych nazwach w życiu nie słyszeli albo 4Z - Zakuć, Zdać, Zapić, Zapomnieć).
Ale wpadłam na pomysł, żeby im trochę urozmaicić łacinę, a zarazem, żeby trochę z tego wynieśli.
Po pierwsze - skupiam się na porównaniu gramatyki innych języków do łaciny (podając przykłady tych samych zdań w innych językach),
po drugie - słownictwo pojawiające się w ćwiczeniach można znaleźć w innych językach (na pdst. słów angielskich, niemieckich , polskich mają znaleźć słowa łacińskie),
po trzecie - kultura antyczna. Mają do przygotowania prezentacje multimedialne z różnych dziedzin antyku. Zobaczę, jak im pójdzie, bo po raz pierwszy to wprowadziłam (zaczynam za tydzień).
No i po tym wszystkim, czyli w czerwcu, przekonam się co im zostało w głowach i co z tego wszystkiego wynieśli.

Dla kogo łatwa, dla kogo trudna?

Żaden inny niesłowiański język nie jest dla mnie tak łatwy. Gramatyka jest logiczna niczym matematyka i podobna w podstawach do polskiej, słownictwo na ogół daje się skojarzyć z zapożyczeniami w językach europejskich, a nauka oparta jest na tekstach naprawdę pięknych, jakże innych od pstrokatej głupoty podręczników angielskiego czy niemieckiego. Dużo daje brak konieczności ćwiczeń w komunikacji; dzięki temu można skupić się na rozumieniu tekstu czytanego.

prosze o uaktualnienie stron e-angielski.com w katalogach

hej, dziekuje bardzo, a daloby rade opis w kcs zmienic na cos takiego:

Serwis poświęcony darmowej nauce języka angielskiego. Na stronie znajdują się: darmowe testy, opowiadania, gramatyka angielska, ćwiczenia, słownictwo, kurs angielskiego w mp3, listeningi, artykuły w języku angielskim, baza korepetycji, teksty piosenek i inne materiały. Na łamach witryny udostępniono m.in. interaktywne testy sprawdzające znajomość angielskiej gramatyki, słownictwa - zarówno dla dzieci, jak i dorosłych. Nie zabrakło tu zestawów pytań maturalnych, jak i tych, z którymi borykają się uczestnicy olimpiad naukowych. Za pośrednictwem serwisu można również poszerzyć swoją wiedzę, korzystając z udostępnionych tu ćwiczeń gramatycznych, lekcji słownictwa oraz artykułów i opowiadań. W serwisie można również znaleźć krzyżówki, teksty anglojęzycznych piosenek, lekcje do pobrania w formacie .Mp3, no i oczywiście humor po angielsku

tekst ten w html z a href wrzucilem tu
http://www.e-angielski.com/opis.html

dzieki z gory.

Enterprise Project Management

Dopóki tłumaczenie nie zostanie jednoznacznie przyjęte, to każdy tłumaczarz może dorzucić swoją tfurczość do tego ogródka.
Na moje oko to jeszcze nie jest skrystalizowane, a poza tym jest to ten poziom PM, który u nas jest znacznie powyżej poziomu średniej percepcji top menedżmentu (ale fatalna kalka językowa - przepraszam Czytelników).

A co do tłumaczy to mam swoje zdanie. Ćwiczyłem ostatnio mały kawałek wiedzy PM i w źródłach literaturowych znalazłem koszmarny bałagan nomenklaturowy. Ćwierć czasu zajęło mi zestawianie rozmaitości nazewniczych i "tłumaczenie" potrzebnych fragmentów tekstu z polskiego na polskie ale w jednolitej strukturze pojęć po to, aby móc porównać zawartość merytoryczną tych tekstów.
Przy okazji wołanie do organizacji SPMP: Czy jest gdzieś oficjalnie namaszczony słownik terminów PM tak na poważnie - termin angielski, odpowiadający wzorcowy termin polski, ewentualnie inne języki np. europejskie. Fajnym początkiem mógłby być słownik na macierzystym 4PM, ale po przetłumaczeniu na język Lechitów.
Inaczej nie tylko ja zginę w nawale rozbieżnych tłumaczeń. A przestrzegał Boy-Żeleński "Gdzie zatraca się pojęcie, tam i sama rzecz umiera" Wprawdzie Mistrz nie miał na myśli PM, ale dziedzinę jak najbardziej projektową

Angielski w pracy dla początkujących - Audio Kurs

Angielski w pracy dla początkujących - Audio Kurs (Praca Za Granicą)



Angielski w pracy dla początkujących - Audio Kurs (Praca Za Granicą)

Angielski w pracy dla początkujących to Audio-Kurs przeznaczony dla osób rozpoczynających naukę i tych, którzy po przerwie chcą przypomnieć sobie podstawowe słownictwo przydatne w pracy za granicą. Kurs obejmuje 10 lekcji uczących najważniejszych słów i zwrotów używanych w typowych sytuacjach oraz 4 grupy tematyczne, prezentujące przydatne słownictwo w różnych miejscach pracy.

W zestawie kursu:
*Pliki mp3 z nagranym audio kursem
*Dodatkowo plik PDF: Teksty nagrań z tłumaczeniami do każdej lekcji

W każdej lekcji w plikach mp3:
*ćwiczenia na powtarzanie nowych słów i zwrotów wraz z tłumaczeniami
*powtarzanie przykładowych zdań i pytań w różnych sytuacjach

W książeczce PDF:
*teksty nagrań z tłumaczeniami
*dodatkowo w każdej lekcji Grammar Help - nauka odpowiedniej konstrukcji gramatycznej potrzebnej do tworzenia prostych zdań w języku ang.

KODHIHI http://rapidshare.com/files/116718004/AngielskiWPracy_PDF_MP3.rar

http://wru.pl/XF5ZXV9c/> Pobierz ten plik z super szybkiego servera za pomoca programu!  za DARMO

Jak sie nauczyc angielskiego (nietypowe)...

Dokladnie, i to wciaz jest malo ;)) Przyjedziesz do PL po takim rocznym
pobycie w Anglii i w mgnieniu oka tracisz akcent, intonacje jesli nie
gadasz
z jakimis native'ami.


Drogi Jakubie i Dyskutanci
Nie jest chyba aż tak tragicznie, chyba że ktoś totalnie nie ma słuchu...
Nigdy (nigdy) nie byłam w żadnym kraju anglosaskim, angielskiego owszem,
uczyłam się w szkole anglojęzycznej - lecz w Indiach, potem nie miałam
kontaktu z mówionym angielskim przez 4 lata (tylko mnóstwo czytałam), potem
liceum z tzw. wykładowym angielskim w Wwie, potem anglistyka, na której
uczyłam się mozolnie wymowy amerykańskiej, potem 2 lata pracy dla
Amerykanów - od tamtej pory minęło kolejne 8 lat, a jednak każdy Amerykanin,
dla którego sporadycznie mam okazję tłumaczyć, pyta mnie ile lat byłam w
USA. Wymowę można ćwiczyć np. śpiewając z ulubionymi zespołami (na całe
gardło), ucząc innych, czytając poezję na głos (zmusza do prawidłowej
intonacji i akcentuacji) itp. Słuchanie jak mówią inni jest również
doskonałą metodą "teoretycznego ćwiczenia" wymowy. Zresztą na takim
poziomie, na jakim wymowa jest potrzebna nie-filologowi, nie trzeba brzmieć
jak tubylec, wystarczy, że nie robi się byków całkowicie zmieniających
znaczenie (typu shit - sheet czy dog - dock).
A poza tym - czytać jak najwięcej, w tym mnóstwo współczesnych powieści,
gazet, znaleźć sobie pen-pala i pisać, pisać... Gramatyka i słownictwo same
wejdą do głowy. Uczę od kilku lat dorosłych początkujących i nie chwaląc się
odnoszę dość znaczne sukcesy. Angielski jest zasadniczo przyjazny dla
użytkownika i łatwy (oczywiście do czasu). W każdym razie pierwszych kilka
lat nauki nie stresuje, zwłaszcza w porównaniu choćby z niemieckim czy
językami słowiańskimi.

Pozdrawiam i życzę wytrwałości w nauce.
Magdalena Paśnikowska

troszke OT: anglistyka - studia

Mam pytanie: jaki stopien zaawansowania znajomosci
 jezyka angielskiego powinien prezentowac kandydat
na filologie angielska. Czy poziom FCE wystarczy?

Pozdrawiam,

nikki


Obawiam sie, ze nie. FC moze wystarczyloby do jakiegos kolegium jezykowego
(3-letnie studia licencjackie), ale na anglistyke uniwersytecka musisz nikki
powalczyc z testami do CAE (Cert. of Adv. Engl.), a takze CPE (Cert. of Prof
in Eng.). To swoisty ewenement polskiej edukacji, ze ksztalcenie licealne na
ogol jest dalece niewystarczajace do przygotowania na studia jezykowe. Ale
tu wina obraczalbym raczej szkolnictwo srednie, ktore sobie z solidnym
edukowaniem nie zawsze radzi, a nie szkoly wyzsze, ze srubuja egzaminy, choc
przegiecia sie i tu zdarzaja, bo co np powiedziec o egzaminach na jeden z
czolowych uniwerkow w Polsce, gdzie egzamin sklada(l) [moze sie to juz
zmienilo badz zmieni] sie wylacznie z kilku tekstow z lukami [tzw. cloze] w
formacie multiple choice; o kant stolu rozbic taki egzamin - zwyczajna
nieuczciwosc i latwizna, bo nie daje rownej szansy tym, ktorzy sa bieglejsi
np. w mowie. Musisz rowniez uwzglednic roznice miedzy egz. Cambridge, a egz.
wstepnymi, bo format zadawanych pytan nie zawsze (a tak naprawde to nigdy)
jest taki sam, np. moze sie pojawic tlumaczenie zdan.

Jesli moge Ci zasugerowac jakies materialy, to np. "V. Evans: 'CPE Use of
English Examination Practice.' Express Publishing 1998"  da Ci mnostwo
materialu do cwiczen (wbrew nazwie nie wszystko to poziom CPE, choc niektore
zadania rzeczywiscie nadaja sie na 4-5 rok anglistyki). Nie jest to pozycja
jedyna i doskonala, ale za to w miare roznorodna (fura gramatyki i pracy nad
slownictwem). Nie omieszkaj poprosic rowniez w miejscu dokad chcialbys
startowac o testy z lat ubieglych; czasem rozdaja albo sprzedaja.

Mam nadzieje, ze cos Ci to pomoze.

#:-)
gps

Odmiana: płacz


| Strona:http://www.polishgrammar.com/Polish-Grammar-7Q.html, 90 pytanie.
| Wg gościa poprawna wersja jest "Ona płaczę", ale to nawet głupio
| brzmi(przynajmniej dla mnie i mojego kolegi), z drugiej strony jak
| patrzę na słownik ortograficzny(http://so.pwn.pl/lista.php?co=p%B3acz%EA)
|  to w końcu już nie wiem.
| To samo się tyczy pytania 100.

Dlaczego uważasz, że autor się pomylił?
Ja widzę ćwiczenie w formie testowej, gdzie z podanych wyrazów
polskich trzeba dobrać takie, by ich treść odpowiadała wersji
angielskiej.  Uważam, że dość podchwytliwie to robi, bo dla Anglika
jest małym niuansem rozróżnienie -e od -ę.
Popatrz np. na p. 99
99. Ja ___. I am waiting.
I możliwości:
czekam
czekasz
czeka
czekać
Prawidłowe słowo to: "czekam".


Po pierwsze, czy próbowałeś rozwiązać to zadanie/zadania?

na grupę bo chciałem się upewnić, czy moje domysły są poprawne. W
przypadku pytania 90 autor zaznaczył złą odpowiedź jako poprawną. Jeśli
nie próbowałeś tego rozwiązywać, ewentualnie w przeglądarce ci
javascript nie działa, to powiem ci, że autor zaznaczył jako prawidłową
odpowiedź, odpowiedź nr 1(Ona płaczę), a właściwą odpowiedzią wg mnie
jest odpowiedź nr 3, czyli "Ona płacze".
Oczywiście, mógłbym w ogóle nie pisać o tym problemie, ale jak ileś osób
będzie się próbowało uczyć języka polskiego na podstawie tej strony, to
za kilka miesięcy/lat mogą takim uczniom wychodzić takie różne dziwactwa
językowe, że to będzie koszmar. Już nie wspomnę, że jak jakaś osoba
która umie język polski naogląda się takich tworów językowych to potem

tego typu błędy powinno się poprawiać, żeby ludzie nie uczyli się na
darmo jakiś dziwacznych konstrukcji.

Pozdrawiam
Paweł

mógłby to być interesujący program


przeszukałem sieć wzdłuż i wszerz i nie znalazłem takiego
programu, a
wydaje się, że mógłby on być bardzo interesujący. Otóż chodzi
mi o
soft, który działałby na zasadzie programów do nauki słówek.
Każdego
dnia wyświetlałby słowo z języka wyrazów obcych i opisywał
krótko jego
znaczenie. Moim zdaniem może to być znakomita sposobność do
regularnej
nauki i pogłębiania swojej wiedzy, mądrości, inteligencji...


Mam wrażenie że spotkałem się z podobnym programikiem który ktoś

konsultacje na grupie). Ewentualnie możesz tam zadac pytanie o
taki program.

Natomiast na stronie http://www.slowka.pl/ możesz się zapisać na
przysyłanie codziennie emailem 1-2 słówek z opisami i przykładami
(na wybranym poziomie). O ile pamiętam są też test raz na tydzień
i test miesięczny.

Natomiast tak naprawdę jeden wyraz dziennie to za mało. To daje
365 wyrazów rocznie których i tak nie będziesz pamiętał po roku,
a potrzeba moim zdaniem min. 5 tys słówek aby cokolwiek
powiedzieć (poziom FCE) lub ~10-15 tys. aby mieć pewną swobodę
wypowiedzi i/lub czytania (co kto potrzebuje).
Do tak "intensywnej" nauki słówek polecam SuperMemo. Do poziomu
FCE można (przy dużym wkładzie własnym) samemu stworzyć bazę
słówek a nawet wpisywać ćwiczenia z podręcznika w których się
popełnia błędy. Do nauki wymowy można też (po zhakowaniu) użyć w
SuperMemo nagrań ze słownika YDP.
Niestety przygotowanie własnej bazy do poziomu CAE to już zabiera
naprawdę dużo czasu i lepiej kupić gotową bazę.

Jest jeszcze "Profesor Henry" - jest to bardziej "ludzki"
program, tzn. jest więcej urozmaiconych ćwiczeń gdzie słówek
używa się z kontekstem. Producent tego programu wypuścił też
program do nauki czasowników frazalnych i idiomów angielskich,
oraz osobny program do nauki rozumienia ze słuchu (w/g mnie na
poziomie FCE).

Pozdrawiam,
Marek

lista homonimów


że co!?

niezależnie, czy chodzi o "mak z magiczną różdżką" czy "mag z magiczną
różdżką", wymawiam to tak samo: [mag z magičnow~ ruąÄkow~]
(zbitka dźwięcznych spółgłosek [gzm])


Mowa o pojedynczych słowach.

chyba musisz doczytać trochę o polskich u{bez}dźwięcznieniach...


Chyba nie. :)

| Anglik tak mówi.
mylisz przypadek słowa w izolacji (albo na końcu zdania) ze słowem wewnątrz zdania.


Nie mylę. Chodzi o słowa pojedyncze.

| Ale o tym, że 'chleb' i 'kod' --
| wie niby każdy, a o tym, że 'p' w 'Piter' po angielsku mówi się
| inaczej niż 'p' w 'Piter' po polsku -- wiedzą nieliczni. :) Mnie
| nauczycielka kazała wymawiać tego rodzaju wyrazy 'Piter' z kartką
| zbliżona do ust. Kartka miała odskakiwać w chwili wymawiania 'p'. :)
... a mogła ten czas poświęcić na słownictwo, gramatykę czy inne ćwiczenia
językowe, zamiast wymuszać super-idealny akcent... :-)


Ty byś nauczył lepiej? w 70 godzin lekcyjnych nauczyła mnie tyle,
ile w ogólniaku w 3.5 roku. :) Ponadto nauczyła rzeczy dodatkowych.

W każdym razie wypowiadałem się w tym języku bez problemów gramatycznych.

Inna sprawa, że szybkie nauczanie bez poparcia praktycznego -- szybko się ulotniło.

Pewien Japończyk okazał szczere zdumienie, gdy powiedziałem coś (podobno) z
akcentem nie do odróżnienia od Japończyka, ale co z tego, skoro przez pustki
w słownictwie z trudem jestem w stanie sklecić pojedyncze zdanie...


Nie uczyła mnie słówek (raz starała się i zaprzestała) a jednak pisałem długie
,,wypracowania'' po angielsku. Oczywiście nie tak długie jak po polsku, bo po
polsku pisałem zbyt długie, ale normy polskie zaspakajałem. :) (pięć stron A5
ręcznego pisma) Z gramatyki zaaplikowała mi na przykład rozróżnianie 24 czasów. :)
Wszystkich ponoć jest jeszcze więcej. I wszystko w 70 godzin lekcyjnych. Słownictwo
mogłem uzupełniać samodzielnie. I powinienem był, znając dobrze gramatykę. Inna
sprawa, że w tamtym czasie (początki stanu wojennego) angielskich tekstów było
niewiele w Polsce. Dziś, po takiej dawce -- chyba bym znał angielski na równi
z polskim. :)

Forumowe korepetycje baletowe

Czuję się jak w katedrze lingwistyki stosowanej...

A wracając - omg, kto tak dokładnie dba o literki w tańcu?? Literki, w sensie przekładanie dokładnej, poprawnej, najlepiej scenicznej, fonetyki polskiej na rzeczywistość sali baletowej! Bo faktycznie, w takiej np. wymowie scenicznej zwraca się dużą uwagę na np. brzmienie głoski 'ą', podczas gdy w mowie potocznej nie jest ona aż tak poprawna, i nie brzmi idealnie czysto - i moja 'transkrypcja fonetyczna' (szumnie ją tak nazwijmy), odwoływała się właśnie do potocznego wymawiania głosek! Bez zastanawiania się, czy głoska 'ą' jest nosowa czy półnosowa, czy powinno się wymawiać bardziej przez 'on' czy cokolwiek innego. No litości... Przecież nie o to chodzi
Chodzi o przybliżoną głoskę, tak mniej więce jak się ją słyszy. Jesteśmy na forum baletowym, a nie na studiach lingwistycznych, żeby się rozpisywać o takie drobiazgi...

jeżeli ktoś pyta się jak się coś wymawia, to ja rozumiem, że pyta jak się wymawia, a nie jak wymawiają nauczyciele, którzy robią to niepoprawnie.


nawet jeśli nie robią tego do końca poprawnie, i to może jeszcze z oryginalnym akcentem to co? Tak jak wiele słów z j. ang. nie wymawia się dokładnie, i to jeszcze z brytyjskim akcentem.
W przypadku nazw ćwiczeń to jest tak np. jak z angielskim w środowisku informatyków, u których te wyrazy też przecież są spolszczone, wymawiane niby zgodnie z angielską fonetyką, ale z polskim akcentem, itp. Tu nie chodzi o słownik do nauki francuskiego

Aha, podałaś przykład point, itd. (notabene w angielskim wymawia się przez 'oi' ) - to nie jest akcent, tylko wymowa przecież (akcent to jest specyficzne brzmienie języka, a nie sposób zapisywania dyftongów)

Wasze słabe strony

Ja bym dołożył też i ogólne słabe strony nie tylko przedmioty rozwinęła by się może ciekawie temat.

Ścisłe matma , fizyka chemia to tragedia, dobrze że mam to za sobą. Potem rzeczy albo przedmioty teoretyczne które sa takie definicyjki nic sensownego jak folozofia, dydaktyka języków obcych( oh God) albo Stosunki Międzynarodowe ( to już tragedia) Jak sie zastanawiacie co robić to wszystko byle nie stosunki międzynarodowe naprawdę nie polecam wszystkiego po trochu masa gówna teoretycznego co nie mogę zapamiętać. Aha też miałem kartografię, tylko jakieś wyliczanie, ja nie rysowałem map a i tak sie w tym zagubiłem...

Pamiętam jak czytałem jakąś książkę stosunków to 2 zdania nie mogłem jakoś zrozumieć by zapamiętać.
Aha prawo to też jakoś nie bardzo jak to było " kto zabija człowieka ten podlega każe" i czyste filozofowanie nad tym zdaniem przez godzinę walę coś takiego.

Plastyka ech nigdy nie miałem do tego ręki...

Informatyka, jestem zerem totalnym nowicjusz do potęgi szkoda gadać żal pl.

Angielski no niby mam 12 lat czy więcej a i tak mam problemy i nie umiem jakbym chciał( te takie phrasal verbs i idiomy, wyszukane słownictwo..)
Niemiecki nienawidzę może dlatego nie potrafiłem się tego nauczyć, jak się dowiedziałem że w maturalnej mam mieć 4 w tygodniu to myślałem, że kogoś zabije.

w-f o zapomniałem tu tez noga, jestem kompletnie nie wysportowany, byłem zwolniony w szkołach z w-f z uwagi na bardzo słaby wzrok ale potem jednak wszyscy doszli do wniosku że lepiej bym coś ćwiczył i trochę ćwiczyłem ale byłem juz wtedy w tyle za kolegami z klasy... Choć jak byłem na treningu to wytrzymałem naprawdę sporo, prawda byłem wykończony ale nieźle poszło.

Co tam jeszcze było aha granie na flecie pamiętam jak miała być gra na flecie i wykorzystałem wtedy wszystkie uzbierane nieobecności by tylko nie grac i się udało Ale na skrzypcach to bym sobie popróbował, ale za późno.

No to był kącik zwierzeń

Angielski w pracy dla początkujących



Angielski w pracy dla początkujących - Audio Kurs (Praca Za Granicą). "1000 słów i zwrotów w pracy za granicą".

Angielski w pracy dla początkujących to audio kurs przeznaczony dla osób rozpoczynających naukę i tych, którzy po przerwie chcą przypomnieć sobie podstawowe słownictwo przydatne w pracy za granicą. Kurs obejmuje 10 lekcji uczących najważniejszych słów i zwrotów używanych w typowych sytuacjach oraz 4 grupy tematyczne, prezentujące przydatne słownictwo w różnych miejscach pracy.

W każdej lekcji na płycie:
*ćwiczenia na powtarzanie nowych słów i zwrotów wraz z tłumaczeniami
*powtarzanie przykładowych zdań i pytań w różnych sytuacjach

W książeczce:
*teksty nagrań z tłumaczeniami

Nauka z audio kursem jest prosta i dostępna dla każdego. Można uczyć się wszędzie, w samochodzie, w podróży czy na spacerze. Wystarczy kilka minut dziennie, aby w krótkim czasie osłuchać się z językiem, samodzielnie nauczyć się nowych słów i zwrotów oraz zacząć spontanicznie używać ich w różnych sytuacjach. Nauka metodą Listen & Learn - Ucz się ze słuchu! szybko przynosi wyraźne efekty.

Materiał kursu "1000 słów i zwrotów w pracy za granicą"

SZUKANIE PRACY
1. Dane personalne
2. Rozmowa kwalifikacyjna
3. Doświadczenie i kwalifikacje
4. Warunki pracy i płacy
5. Zakres obowiązków

CODZIENNE SYTUACJE W PRACY
6. Poznawanie współpracowników
7. Rozmowy telefoniczne
8. Umawianie spotkania
9. Wypadki w pracy
10. Rozwiązywanie problemów

SŁOWNICTWO SPECJALISTYCZNE
1. Medycyna i opieka
2. Hotelarstwo i gastronomia
3. Na budowie
4. Na farmie

W zestawie kursu:
*Płyta CD-audio z nagranym audio kursem
*Dodatkowo plik PDF: Teksty nagrań z tłumaczeniami do każdej lekcji

Japoński

(...) przydałoby mi się kilka rad.


Konrad, jest taka seria, która nazywa się "Teach Yourself", przy której można bardzo miło spędzić czas na nauce. Miło, bo ksiażka wprowadza niespotykany klimat, nastrój, czy jak to nazwiesz . Na wyposażeniu jest kaseta (teraz widziałem CD w nowym wydaniu). Jest książka dla początkujących i dla zaawansowanych. Najciekawsze, że masz dużo informacji kulturowych. Sporo ćwiczeń. Zrobiłem kilka lekcji - można swobodnie powiedzieć jak się nazywasz, zapytać jako kto się nazywa, opowiedzieć o zainteresowaniach i policzyć do stu. Dalej nie doszedłem. Niestety nie widziałem w sieci - tylko w księgarni.

W Teach Yourself językiem wykładowym jest angielski, podobnie jak w pozycji, którą wymieniasz. Ale z tą, o której mówisz jest jeden bardzo duży kłopot - jak dla osoby początkującej: brakuje słuchowisk. A bez tego ani rusz, bo nie ma szans, żeby nauczyć się mówić (japoniści poprawcie mnie jeśli plotę trzy po trzy!). Słyszałeś kiedyś jak Japończyk mówi na przykład po angielsku? Trudno go zrozumieć, bo on ma zupełnie inny tzw. system dźwiękowy. Jak nie usłyszysz będziesz mówił jak taki japończyk i w efekcie nikt nie zrozumie nic z tego co mówisz.

Mogę polecić ci kilka innych znanych mi niezbędnych pozycji do nauki - niektóre to ebooki (ale ich tytułów teraz nie mogę wygrzebać, bo wciąż mam bałgan), pozostałem to książki do znalezienia w księgarni w enie około 60-80 złociszy. Jak będziesz chciał - wiesz jak mnie szukać.

I jeszcze strona Japanese Text Initiative - Electronic Text Center:
http://etext.lib.virginia.edu/japanese/index.html

Jak sama nazwa wskazuje, University of Virginia i University of Pittsburgh udostępniają klasyke japońską. System musi umieć rozpoznać japońskie znaki. Tekst kanji (znaki niedostępne w kodzie JIS zastąpiono kana i zaznaczono na zielono).

Aha, jeszcze tylko słownik japońsko-angielsk:
http://etext.lib.virginia.edu/wwwjdic/

Kandydaci do klasy pre IB 2007/08

trzeba dodac ze czesc zwiazana ze slownictwem to glownie test, ew. sprawdza je takze cwiczenie z serii: przetlumacz zdanie na jezyk angielski

Co chcemy zmienić na wydziale ??

Smash a cena ksztaltuje sie 2 zl/puszka 2,5/butla

Ale poniewaz ten post wnosilby bardzo malo to dopisze ze zgadzam sie z Shorinem o wydluzenie pracy biblioteki... Sam nieraz chcialem jeszcze posiedziec po zajeciach lecz nie bylo mowy...... Aha no i od siebie dodam ze dobrze by bylo jakby niektore pozycje byly w wiekszej liczbie i z mozliwoscia wyporzyczenia chociazby na dzien czy dwa... "Spisania" informacji z ksiazki w domciu w czasie uczenia i oddania takiej ksiazki do biblioteki... W ramach zmuszenia oddawania takich ksiazek w terminie walnalbym jakas naprawde wysoka grzywne naliczana za kazdy dzien opoznienia... W ten sposob my bysmy zyskali mozliwosc porzyczania ksiazek a w razie niesubordynacji niektorych studentow biblioteka by zyskala kaske...

No i od siebie moge dodac ze zdecydowanie bardzo dobrze by bylo jakby wprowadzic coroczna ocene wykladowcow/cwiczeniowcow/lektorow.. No i oczywiscie poziomu obslugi w dziekanacie... Moze ktos by to wreszcie zauwazyl i wzial takie wyniki na powaznie co podniosloby poziom zajec merytorycznych a co za tym idzie prestiz dyplomu uczelni... Ktory to moze nam wyjsc tylko na dobre...

Powiem ze malo mnie fascynuje poziom nauczania u nas na wydziale... Nie chodzi mi o "czepianie sie" kazdego slowka lecz zakres wymaganej na cwiczeniach i przekazywanej na wykladach wiedzy...
Lektoraty powinny byc znacznie bardziej zroznicowane od najslabszego poziomu do znacznie wyzszego... (na niemieckim sa cale 3 poziomy - wow ) i co najwazniejsze powinny byc prowadzone przez wykwalifikowana kadre... Sorki ale ogladanie filmow nawet po angielsku wedlug mimo ze podnosi atrakcyjnosc zajec malo daje w rzeczywistosci...
Stad jestem za wprowadzeniem corocznej ankiety o POZIOMIE NAUCZANIA a nie o tym jak bardzo ciekawe czy nieciekawe sa zajecia... Tutaj uklon w strone mojej lektorki od niemieckiego... Zajecia u niej sa nudne jak flaki z olejem lecz jezeli ktos tylko chce sie uczyc u niej nauczy sie naprawde dobrze jezyka niemieckiego i slownictwa ekonomicznego...

Osobno-zbiorowy Fan Fick o BeyBlade

-Słownik to ja też mam - powiedziałam głosem, przepełnionym zimna furia do siedzacej przy biórku kobiety z polskiej ambasady. Hanka zniesmaczona patrzyła na czarne tomisko złożone przed nami na blacie biórka.
-Przykro mi, ale nie możemy dla was nic więcej zrobić. Musicie radzić sobie same.
Prychajac gniewnie wzięłam słownik rosyjsko-polski i razem z partnerka z reporterskiego duetu opusciłam polska ambasadę w Moskwie.
-Co robimy? - zapytałam jakby od niechcenia, jednak wewnatrz targała mna wsciekłosć.
-Idziemy do tego klasztoru. Najwyżej sprawdzimy czy znaja angielski i niemiecki. A że polski i rosyjski języki podobne, to powinni się choć trochę orientować z tego co mówimy - Hania wzruszyła ramionami i lekko się usmiechnęła. Przyznałam jej w myslach rację. Jesli nie układało się nam tak, jakbysmy mogły sobie tego zażyczyć, zazwyczaj korzystałysmy z tych srodków którymi dysponowałysmy.
-Czyli idziemy na podbój Biovoltu - mruknęłam już nieco spokojniej, po czym ruszyłysmy w stronę wiekowej siedziby rosyjskiej organizacji.
-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-
Liriel spojrzała na swój dysk chyba po raz pierwszy od Mistrzostw ÂŚwiata. Tym razem nie ćwiczyła z żadna bestia, jako że to ułatwiłoby jej nieco trening. Na razie musiała powrócić do korzeni, nauczyć się wygrywać bez Zelyona, czy też Pochwista. Po prostu wykorzystujac swoje umiejętnosci.
Krwistoczerwony dysk zawirował w ostatnich promieniach słońca na żelaznej barierce opustoszałego teraz mostu. W chwilę pózniej dziewczyna zatrzymała go i schowała do kieszeni. Musiała wracać do domu.
--=--=--=--=--=--=
Zdażyła odrzucić plecak w kat pokoju, kiedy usłyszała swoja komórkę. Przede wszystkim wiedziała kogo oznaczała ta melodyjka.
-Słucham? - zapytała po polsku. A co tam, w końcu tego to ich już zdażyła nauczyć z rodzimego języka.
-Czesć Liriel! CO u Ciebie słychać?
Zamknęła oczy i westchnęła niezauważalnie. Mogła sobie wyobrazić jak wygladał teraz Enrique. Prawie widziała ten jego rozanielony usmiech...
-Enrique? Nie spodziewałam się...
Zamkneła drzwi od pokoju i usiadła na łóżku. A może to dobrze że Włoch zadzwonił? Tak szczerze mówiac, to zaczynało jej brakować jego paplaniny. Co wcale nie swiadczyło o tym, że się w nim zakochała.

Longman słwonik współczesny (2005)



Pierwszy w Polsce dwujęzyczny słownik całkowicie oparty na komputerowych korpusach tekstów (Longman Corpus of Contemporary Polish, Longman Corpus Network i British National Corpus), które posłużyły do wiernego odzwierciedlenia współczesnego języka i precyzyjnego doboru tłumaczeń.

Słownik zawiera aż 66 500 słów i wyrażeń, 58 000 przykładów użycia wyrazów w autentycznych zdaniach angielskich oraz 21 000 najczęściej używanych zwrotów i idiomów.

Słownik współczesny to więcej niż tylko tłumaczenia słów i zwrotów.

Zawarte w nim wyjaśnienia gramatyczne, wskazówki leksykalne i bank funkcji językowych sprawiają, że słownik ten jest szczególnie pomocny w przygotowaniu do matury i egzaminów UCLES.

Słownik współczesny to także niezbędne narzędzie w pracy zawodowej dla tych, którzy mają do czynienia z dokumentacją lub korespondencją w języku angielskim.

Na krązku zawarte są:
- ćwiczenia na wymowę
- zdjęcia i ilustracje
- interaktywne ćwiczenia
- wersję Pop-up umożliwiającą pracę z edytorami tekstów i stronami www

Wydawca: Pearson Longman

Zalecane wymagania sprzętowe: 350Mhz, 64MB RAN, WINDOWS 98/NT/ME/200/XP

INFO:

Liczba segmentów: 79 + 2xp2m

Hasła kodowane w: Peer2Mail : 1.6 Build #6, op2m

Wielkość po scaleniu: ~350MB

Hasło do scalenia: www.mwteam.org

Wielkość segmentów: ~5 MB

CODE*P2M*
HOST: Gmail
login: longman002 pass: (|NN04NRN7VzUdJSzR7KJMlg==|)
login: longman003 pass: (|CAI6rd7XyutiSAAzFlH0Qg==|)
login: longman004 pass: (|mn6cJRj6C2hiSAAzFlH0Qg==|)
login: longman005 pass: (|2vIut128nrhiSAAzFlH0Qg==|)
login:longman006 pass: (|LO66c2aNcK2PDYWxvSaSLSOMuUOkhx0F|)
login: longman008 pass: (|uyiCOnHiuriKAxu0+rB41bmFvE8QjYGi|)
HOST: Walla
login: zrubek0201 pass: (|tR1L68PJJGi/hcSa4O0I15I+P8duy1rn|)
login: zrubek0202 pass: (|tR1L68PJJGiDAB0yWuH1FpI+P8duy1rn|)
login: zrubek0203 pass: (|tR1L68PJJGgs2ODrX17EB5I+P8duy1rn|)
login: zrubek0204 pass: (|tR1L68PJJGhzG4v7Oo8CwpI+P8duy1rn|)
*OP2M*
HOST: Gmail
login: longman009 pass: _4bjxlxkw9eqhtx2u65qxw7jvlw013vg1krof1imwlsxjt9m6q717w832gwe9h7mp8m2v4
login:longman010 pass: _4bzcrwu7a1twso8exqv27t363uas8i79sg6pvefglqeepox7x6637s9566flcr2izn86b
Login:longman011 pass: _1vshmcfmwocfxg5eod57pferpcivyw85u482vlknbau00

Słowniki elektroniczne

Language Tutor - Partner EP800
Producent: Ectaco

Właściwości językowe słownika:

- Słownik główny (słownik polsko-angielski i angielsko-polski) zawierający 1 030 000 haseł, w tym wyrazy ogólne, idiomy, terminy medyczne, techniczne, prawne i handlowe oraz często używane zwroty i slang
- Dwa słowniki języka angielskiego SAT200 i SAT5000
- Możliwość wymiany bazy językowej (na przykład: polsko-niemiecka, polsko-francuska)
- Wymowa angielska i polska
- Funkcja wprowadzania wyrazów głosem
- Zaawansowany system rozpoznawania wyrazów oraz program MorphoFinder
- Natychmiastowe tłumaczenie zwrotne
- Amerykańskie idiomy (ponad 200)
- Czasowniki nieregularne (ponad 300)
- Transkrypcja mowy angielskiej
- Podręcznik gramatyki angielskiej
- Automatyczny program tłumaczenia ciągłych tekstów Lingvobit
- Rozmówki głosowe (około 1 110) podzielone na 10 tematów
- Słownik użytkownika pozwalający na stworzenie swego własnego słownika, który automatycznie dołącza się do słownika głównego
- Korekcja akcentu (około 1 110 interaktywnych ćwiczeń ułożonych z przykładów rozmówek sytuacyjnych)
- Korektor pisowni Vector Ultima™ pozwalający na wprowadzenie wyrazu w takiej postaci, w jakiej jest on słyszany

- Elektroniczny system interaktywny – English Language Tutor:

Kurs English Language Tutor - to trzy interaktywne kursy fonetyczne z funkcją korekcji akcentu oraz ćwiczenia gramatyczne ze szczegółowym podręcznikiem gramatyki i fonetyki angielskiej plus słownik.

Funkcje dodatkowe:

- Czas lokalny i strefowy wraz z mapami itd.
- Cztery gry lingwistyczne
- Kalkulator standardowy i naukowy
- Przeliczanie miar, wag i walut
- Szybka wymiana danych i synchronizacja z PC
- Dwujęzyczny interfejs
- Budzik i funkcja przypominania sygnałem dźwiękowym
- Blokada przed dziećmi
- Odtwarzacz MP3
- Czytnik kart MMC/SD
- Wejście dla słuchawek
Cena: 1499 PLN

[reklama] angielski dla żeglarzy

Wszystkich żeglarzy pragnących poznać podstawowe słownictwo i wyrażenia
umożliwiające efektywną komunikację na morzu w języku angielskim zapraszamy na
ANGIELSKI DLA ŻEGLARZY

Warsztaty z komunikacji anglojęzycznej na morzu

Zajęcia prowadzi Małgorzata Czarnomska - doświadczoną lektorka języka
angielskiego, będąca jednocześnie żeglarka morską, Instruktorką Żeglarstwa,
Radiooperatorem GMDSS z wieloletnim stażem żeglarskim.
Uczestnicy nie muszą legitymować się znajomością języka angielskiego, a
posiadanie jego podstaw, może wyłącznie ułatwić naukę.

Termin kursu: 9 – 10 grudnia 2006
Organizacja kursu: w sobotę i niedzielę w godz. 900 – 1700
wykłady, ćwiczenia oraz warsztaty z czynnym udziałem słuchaczy.
Zajęcia w Warszawie w sali wykładowej WOZŻ przy ul. Ciołka 17, IV piętro

Tematyka zajęć:
- Słownictwo dotyczące budowy jachtu
- Podstawowe komendy i zwroty żeglarskie
- Łączność w niebezpieczeństwie
- Łączność mostek-mostek oraz statek – port
- Komunikaty pogodowe
- Język stosowany w angielskich pomocach nawigacyjnych

Wszelkie materiały dydaktyczne wykorzystywane na zajęciach i utrwalające
zdobytą wiedzę uczestnicy otrzymują na zajęciach.

Zgłoszenia w biurze AN (10.00-18.00), telefoniczne (022-642-51-20) lub mailem
na biuro@anw.pl

Cena: 330zł / *ulgowa 280zł
Przy zapisaniu zaliczka 100 zł, resztę można wpłacić już na miejscu

Pozdrowienia,

Witold Chocholak

Klub Sportów Wodnych ACADEMIA NAUTICA
Licencjonowana Szkoła Żeglarstwa PZŻ
02-956 Warszawa, ul. Lentza 35 (10.00-18.OO)
tel. 022 651-90-35 , tel/fax 022 642-51-20

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Nowy multimedialny program:) ANGIELSKI NO PROBLEM!

CECHY: (POZIOMY OD PODST DO ZAAW--->3 CZEŚCI)
Intensywny kurs do samodzielnej nauki języka angielskiego na poziomie zaawansowanym.

Kurs jest przeznaczony dla osób znających angielski na poziomie średnim, pragnących kontynuować naukę angielskiego na poziomie zaawansowanym. Opanowanie zaprezentowanego materiału pozwoli na swobodne rozumienie tekstów i wypowiedzi oraz płynne i spontaniczne wypowiedzi na dowolne tematy (poziom C1 według Systemu Opisu Kształcenia Językowego).

Podręcznik jest podzielony na 12 obszernych lekcji, w których znajdują się dialogi, czytanki oraz objaśnienia gramatyczne i ćwiczenia. Na końcu książki jest klucz z odpowiedziami do ćwiczeń oraz praktyczny słowniczek polsko-angielski i angielsko-polski, obejmujący słowa występujące w kursie.

Zestaw zawiera książkę oraz płytę CD-ROM z programem komputerowym SuperMemo i nagraniami mp3. Kontakt z językiem na 3 różne sposoby zwiększa skuteczność nauki. Książkę można przeglądać w tramwaju lub autobusie, słuchając w tym czasie dialogów nagranych przez brytyjskich native speakerów, a w wolnych chwilach uczyć się przy komputerze słownictwa z programu SuperMemo.

Informacje szczegółowe:

na przedstawiony materiał gramatyczny składają się między innymi:
wyrażenia i czasowniki: would rather, needn’t, ought to, to be to, I wish, musn’t, may not,
mowa zależna,
następstwo czasów,
czasy: Present Perfect, Past Perfect,
zdania warunkowe,
zaimki dzierżawcze,
dopełniacz saksoński.
wśród zagadnień leksykalnych znajdują się:
słownictwo i wyrażenia z zakresu komputerów,
słownictwo dotyczące kina, teatru,
relacje międzyludzkie, opis zachowań, wyrażanie uczuć,
środowisko naturalne i ekologia.
ponad 1 000 słów i wyrażeń przeznaczonych do nauki.
czytanki i dialogi prezentowane zarówno po angielsku, jak i po polsku.

++++
Wydaje sie ze program ten bedzie zblizony konwecja do first and next steps in English Rozpoznanie zrobione ze sreenow i opisow:) dosc niedrogi w granicach 30 polskich zlotych:) zamierzam go w trybie pilnym nabyc a wowczas zaprezentuje mila (w sensie merytorycznego profesionalizmu i obiektywizmu) recenzje tegoż dzieła:) rok produkcji 2006:) na pewno do dostnia w ksiegarniach PWN nie wiem jak z empikiem dzis sie przekonam:) Oczywiscie bazuje on na programie Supermemo jego wady i zalety znacie wieć rozpisywać sie nie zamierzam:P Zaatakuje oczywiscie najwyższy poziom zaawansowania ciekawe czy rzeczywiscie prezentuje od poziom CEA DO CPE:)

pozdrawiam amatorow multimedialnego oprogramowania w tym Bejotke ---> aż sie zdziwilem ze nie wrzuciłeś tu tego opisu...w koncu są wakacje wiec moze rozkoszujesz sie urlopem

eTeacher 5

Najstarszy polski program w najnowszej wersji
Ponad 1000 ćwiczeń 15-tu typów!

eTeacher 5 to najnowsza, całkowicie na nowo napisana wersja najstarszego polskiego programu na rynku. Obchodzi właśnie 15-lecie swojej premiery w 1990 roku.

Podobnie jak jego poprzednie wersje jest to program o charakterze ćwiczeniowo-testowym. Nie stanowi systematycznego kursu językowego, lecz zawiera bogaty zbiór ćwiczeń i testów, które bardzo skutecznie wspomagają i uatrakcyjniają naukę języka angielskiego w szkole, na kursie językowym, czy na studiach. Może stanowić pożyteczną pomoc dla samouka. Jest również nieocenioną pomocą w przygotowaniu do różnych egzaminów (Matura, FCE, Proficiency itp.). Program zawiera też mały podręcznik gramatyki angielskiej.

Program ma charakter otwarty: oprócz ćwiczeń gotowych istnieje możliwość wprowadzania własnych ćwiczeń lub redagowanie dostarczonych z programem.

Główne nowości w wersji 5 to:

Łatwa nawigacja i znajdowanie poszukiwanego materiału dzięki zakładkom i drzewkom.
Uporządkowanie ćwiczeń według różnych kluczy: poziomu, tematyki słownictwa, zagadnień gramatycznych czy egzaminów.
Wiele nowych typów ćwiczeń, np. przeciąganie słów myszką pod obrazki lub na puste miejsca w tekście, układanie zdań z rozrzuconych słów, uzupełnianie luk w dłuższych tekstach itp.
Nowe przyjazne edytory i kreatory do przygotowywania własnych ćwiczeń i testów przez nauczycieli lub zaawansowanych użytkowników z możliwością tworzenia własnych zakładek i drzew tematycznych.
Możliwość nagrywania i porównywania poprawności wymowy z wymową lektora.
Generator losowych testów lub ćwiczeń z wybranego zakresu materiału.
Graficzna prezentacja wyników i postępów w nauce.
Wbudowany słowniczek angielsko-polski.
Wszystkie typy ćwiczeń z poprzednich wersji zostały zachowane i mogą być łatwo skonwertowane do nowej wersji.

++++
Cena moze nie zachęca do zakupu jednak z cala stanowczoscią moge go polecić:) multum ciekawych i rożnorodnych ćwiczeń od gramatycznych po słownikowe:) przejrzysty interface slowem kupowac w ciemno:)

++++

w swojej kolekcji posidam jeszce profesora henrego 12/ 34

http://www.nahliksoft.com.pl/phtml/p-et5pro.html

ekhym... SPECJALISTYCZNE (?)

Otóż... Na konkursie w Dębnie dostałam m.in. dwie książki obcojęzyczne, przygotowane spacjalnie do nauki języka angielskiego. Obie z serii "Oxford Bookworms Library".

John Escott - Goodbye, Mr Hollywood (Level 1)

Króciutka historyjka kryminalna. Nick Lortz odpoczywa właśnie w kawarni, kiedy obok niego siada młoda, urocza kobieta. Mężczyzna jest pewien, że widzi ją pierwszy raz w życiu. Czemu więc nieznajoma zwraca się do niego "Panie Hollywood", a na pożegnanie daje mu namiętnego całusa?
Czytając książkę potwornie się wynudziłam. Naprawdę. Bardziej interesujące były niektóre teksty do czytania ze zrozumieniem na arkuszach maturalnych. Być może wynikało to z faktu, że jednak Level 1 nie jest już dla mnie odpowiedni. Jednak wydaje mi się, że osobie, która dopiero zaczyna swoją przygodę z mową ojczystą Szekspira, opowiadanie raczej nie powinno się wydawać ciężkie do przebrnięcia. Opowieść mogłaby więc zaciekawiać chociaż trochę.
Bardzo miłym akcentem są ćwiczenia na końcu książeczki. Szybkie, łatwe, przyjemne. Podzielone na bloki: inne do wykonania przed, inne w trakcie, jeszcze inne po czytaniu.
Powiem jednak szczerze, że książki nie opłaca się kupować. Obecnie na merlinie kosztuje 13zł + koszty przesyłki. Właśnie tyle musimy zapłacić za jedyne 56 stron tekstu.

Anna Sewell - Black Beauty (Level 4)
Istnieje kilka polskich wersji tytułu książki. 'Mój Kary', 'Czarny Książę' lub 'Czarny Diament'. Być może kiedyś się już na nią natknęliście - należy do klasyki literatury dziecięcej.
Tytułowym bohaterem (a zarazem narratorem utworu) jest koń, Black Beauty. Opowiada on czytelnikowi historię własnego życia, ukazując przede wszystkim ludzkie okrucieństwo i zwierzęcą mądrość.
Opowieść na początku jest diabelsko nudna. Potem nuda ustępuje przygnębieniu. Choć przyznać trzeba, że czytanie jej ma jakikolwiek sens, bo - w przeciwieństwie do poprzedniej pozycji - wywołuje w czytelniku jakieś emocje.
Jeśli chodzi o słownictwo, to mamy tu pewien problem. A jest nim uboga jeździecka terminologia zawarta w glosariuszu! Co prawda niektóre terminy wyjaśnione są w opowieści właściwej albo można się domyśleć ich znaczenia z kontekstu, ale jeśli nie pozostaną w naszej pamięci, to później trzeba korzystać z pomocy własnego słownika albo wracać do przeczytanej już partii tekstu.
Również ćwiczenia nie są tak przyjemne, jak w książce poprzedniej. Jedno z nich polega np. na połączeniu nazwisk właścicieli Black Beauty z ich środkami transportu. Wszystko cacy. Oprócz tego, że właścicieli tych było od groma. A i sama opowieść nie jest aż tak wciągająca, żeby czytelnik specjalnie się na ich nazwiskach skupiał.
Merlin oferuje książkę za 17zł (tak, plus przesyłka). W tej cenie otrzymujemy 88 stron tekstu.

Ślub tuż tuż... Zostało 18 dni.

Od piątku chciałam Wam opowiedzieć o moim niemieckim, ale musiałam to wszystko jakoś "przetrawić" i sobie poukładać. Jeszcze nie do końca mam wszystko opracowane ale cóż. Tak właściwie to nawet nie chodzi o niemiecki, ale o angielski.

To są zajęcia na wymianę, angielski za niemiecki. Dziewczyna, z którą się spotkałam, jest studentką germanistyki, ale jako dodatkową specjalizację ma angielski, uczy się go chyba dłużej ode mnie Ale że nie jest zadowolona z poziomu na uczelni, chce się spotykać na konwersacje. I powiem Wam, że się załamałam... Po tym spotkaniu czuję, jak bardzo jestem do tyłu, jeśli chodzi o angielski. Może gramatykę mam dobrze opanowaną, ale słownictwo, wymowa... Czułam się naprawdę gorsza od tej dziewczyny! Ona jest na bieżąco, a ja??? Nie rozwijam się, nie ćwiczę, czyli zwyczajnie się cofam! Już od jakiegoś czasu myślałam o tym, że powinnam się wziąć za angielski, ale gdy zajmuję się tym non stop, w wolnym czasie ciężko się zmobilizować. Teraz jednak wiem, że muszę - i właśnie zaczęłam opracowywać plan, co i jak robić. To piątkowe spotkanie było dla mnie takim "kopem". Wiem, że muszę pracować zwłaszcza nad słownictwem, ale też ćwiczyć gramatykę, słuchać. Pomyślałam nawet, żeby może zapisać się na konwersacje z native speakerem, ale to dopiero od wakacji. Zobaczymy - w każdym bądź razie, muszę nad sobą popracować.

Co do niemieckiego, to przeraża mnie wymowa! Nie mogę sobie poradzić Ten język to dla mnie całkowita abstrakcja, ale chcę się uczyć.

Dziewczyna, z którą się uczę, jest bardzo miła. Okazało się, że mamy wspólną znajomą, więc to już całkowicie przełamało lody - świat jest taki mały! Na lekcji mieszałyśmy niemiecki, angielski, a nawet włoski (ona też się go uczyła), było zabawnie. Tylko mam górę nauki i pracy domowej, no i w piątek będę odpytana ze wszystkiego Muszę się pouczyć. W czwartek mam włoski, w piątek niemiecki... Fajnie

suwerenno-integralnosc

Sovereign Integral-mimo ze sa to dwa slowa, to w jezyku angielskim postrzega sie je
jako jedno nierozerwalne slowo; nie jako przymiotnik+rzeczownik itp, tylko
jako jednowyrazowy obiekt slowny. W jezyku polskim dla ukazania
rownorzednosci dwoch wyrazow uzywamy dywiza, czyli myslnika.
Jesli chodzi o znaczenie, to pelne wyrazenie slowne uzywane przez Jamesa
brzmi "Sovereign Integral state of consciousness". Z racji dlugiej nazwy,
wyrazenie to czesto podaje w wersji skroconej uzywajac: "Sovereign Integral
state", lub "Sovereign Integral consciousness", lub "Sovereign Integral",
lub "Sovereign". Stad skrocona nazwa "Sovereign" w domysle zawiera
znaczeniowosc wyrazenia "Sovereign Integral state of consciousness".
A zatem, "Sovereign Integral" oznacza suwerenna istote (Suwerena)
wyrazajaca swoja integralnosc z Jedna Istota (One Entity), ktora wszyscy
jestesmy. Wedlug slownika PWN integralnosc oznacza "nierozdzielnie zwiazany
z caloscia". A wiec "Sovereign Integral state of consciousness" to stan
swiadomosci, w ktorym istota swiadoma jest swojej suwerennosci i
jednoczesnie tego, ze stanowi nierozerwalny element skladowy calosci, czy tez kolektywu Suwerenow. Ten dwustanowy stan jest urzeczywistnieniem integralnosci, czy tez calkowitosci kazdej suwerenne istoty.

W zwiazku z czym, na finalny przeklad tego slowa-konceptu wybrano
wyrazenie: "stan swiadomosci Suwereno-Integralnosci", "stan
Suwereno-Integralnosci", "swiadomosc Suwereno-Integralnosci",
"Suwereno-Integralnosc", "Suweren".
Mniej wiecej takie sa powody zmian.

Co do uwagi @Jabu odnosnie milczenia i bezczynnosci na "dolnym "forum
prosze o chwile cierpliwosci.
Nawiazalem kontakt z kims (rodowitym Tybetanczykiem), kto moze pomoc przy okresleniu genezy 5 rytow, a moze i poczyni kilka uwag na temat techniki jaka cwiczacy prezentuja.
Na ten czas , moge powiedziec tyle , ze pojecia konceptualne rodem z Tybetu zamienione w jezyk angielski i leksykalnie odpowiednie w jezyku polskim nastreczaja troche trudnosci. Jak sie z tym uporam i nabede podstawowej pewnosci, ze mamy do czynienia osoba znajaca temat, to obszernie przedstawie cale info w odpowiednim dziale.
Prosze o cierpliwosc.

Sun's Son

pozdrawiam

Epigrafika Majów

Epigrafika Majów - poziom podstawowy

Cykl dydaktyczny: XI 2007 - VI 2008

Liczba godzin: 90, 8 ECTS

Autorzy:
Sven Gronemeyer, Elizabeth Wagner (Uniwersytet w Bonn), Boguchwała Tuszyńska (Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu)

Nadzór naukowy:
prof. dr Nikolai Grube (Uniwersytet w Bonn), prof. Mariusz Ziółkowski (IA UW)

Prowadzenie kursu:
mgr Boguchwała Tuszyńska (Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu), mgr Agnieszka Świątecka (Universidad Complutense de Madrid), dr Justyna Olko (Ośrodek Badań nad Tradycją Antyczną UW)

Język: Zajęcia prowadzone będą w języku angielskim

Kontakt: maya_1@uw.edu.pl

Adresaci kursu:
Studenci UW (a zwłaszcza studenci archeologii, etnologii, antropologii, iberystyki i innych filologii, lingwistyki stosowanej) oraz innych polskich uczelni, studenci uniwersytetów zagranicznych, osoby prywatne zainteresowane kulturą Majów.

Zaliczenie:
Terminowe rozwiązanie testów po każdym rozdziale, egzamin pisemny na UW. Uczestnicy, którzy podchodzą do końcowego egzaminu pisemnego (stacjonarnego), ocenę z egzaminu mają wpisywaną do indeksu, pozostali - decydujący się na zaliczenie online na ocenę - nie mają możliwosci otrzymania wpisu do indeksu.

Opis kursu:
Systematyczny kurs czytania pisma Majów wraz z wprowadzeniem do lingwistyki. Obejmuje zarówno historyczny zarys odczytania pisma, jak i kompleksowe wprowadzenie do kalendarza, składni, gramatyki i lingwistyki hieroglificznego pisma Majów. Pozwala na przyswojenie analitycznych technik czytania oraz podstaw słownictwa. Poszczególne lekcje składają się z systematycznych wykładów w formie elektronicznej, stopniowo wprowadzając w problematykę pisma Majów dzięki szczegółowym wyjaśnieniom i tłumaczeniom zapisów glificznych. Każda lekcja zawiera interaktywne ćwiczenia pozwalające na sprawdzenie nabytych umiejętności. Celem kursu jest teoretyczna i praktyczna nauka czytania i rozumienia kamiennych inskrypcji i innych tekstów. Częścią kursu będą warsztaty przeprowadzone na żywo i przez Internet.
Zajęcia wymagają dobrej (biernej) znajomości języka angielskiego i systematycznego podejścia do nauki; inne podstawy (np. wiedza o kulturze Majów) nie są konieczne.

Poruszane zagadnienia:
Wprowadzenie do kultury Majów, systematyczna nauka czytania pisma Majów (m.in. zapisy kalendarzowe, gramatyka, lingwistyka), historia odczytania pisma Majów, metodologia pracy epigrafika, ćwiczenia praktyczne.

Opłaty:
studenci UW - bezpłatnie (po rejestracji w systemie USOS)
uczestnicy polscy: 400 PLN
studenci polscy: 250 PLN
uczestnicy zagraniczni: 150 Euro
studenci zagraniczni: 100 Euro

Zapisy: http://kampus.uw.edu.pl

W innych językach

U mnie czytanie "na obcym" jeszcze nie miało miejsca, poza podręcznikami językowymi^^. A to głównie z kilku prostych powodów:

- jest tyle książek po polsku i polskich nieprzeczytanych, że i nan ie potrzeba mnóstwa czasu (a po obcemu czyta się dłużej)
- takie książki są trudniej dostępne
- moje zdolności chyba nie stoją na poziomie swobodnego czytania obcych tekstów innych niż użytkowe czy proste komunikaty
- możliwe, że jestem uprzedzona... z braku wiary w siebie

Zamierzam jednak zrobić skok na poezję francuską w oryginale. Tu najłatwiej tłumaczom przedobrzyć. I tak np. Baudelaire zupełnie inaczej brzmi u Jastruna, inaczej u Szymborskiej. Francuski póki co idzie mi lepiej od angielskiego; dużo tekstów tłumaczę "od ręki" i ze słownika korzystam rzadziej niż przy ang. W obu tych językach próbuję skrobać własne teksty i na razie ćwiczę głównie tę umiejętność; za tekst francuski miałam swego czasu 6 w szkółce^^, był to wiersz; po angielsku póki co "piszę" liryksy. I myślę, ze wraz z wyrobieniem języka w pisaniu przyjdzie mi intuicyjna wrażliwość na słowo czytane. Dużo słów obcych, nawet z języka nie kształconego, łapie, wychwytując ich rdzeń czy pokrewieństwo z innymi językami; tu czasem przydaje się szczątkowa wiedza z łaciny (byłam dobra w szkole, a zapomniałam haniebnie ).

To ciekawe, ale spotkałam się z przypadkami traktowania czytania w obcym jako rodzajem - skądinąd, rozwijającego - snobizmu. Zaskakujące, z czego to ludki nie zrobią przyczynku do wyższości nad innymi. Pocieszające, że ten sposób wyróżnienia się jest ambitny i zdrowy dla mózgu.

Korupcja, przekręty!!!

Więc ja powiem, co myślę na temat wszelkich chorób związanych z kłopotami ortograficznymi.
Owszem, one istnieją i istniały zawsze, ale jak każda choroba są marginesem, a nie cechą ogólnie występującą u ogółu populacji. Obecnie coraz więcej ludzi powołuje się na najrozmaitsze choroby, a przykrywa tym zwykłe ortograficzne lenistwo.
Ja sam chodziłem do techinkum z chłopakiem, który miał papier "robienie błędów". Polonistka to szanowała i chłopak sadził byki wielkie jak mamuty. I wszyscy przymykali na to oko. Do czasu. Znalazła się jedna odważna, która powiedziała: NIE! To była nauczycielka angielskiego. Uparła się, że ponieważ chłopak się uczyjęzyka obcego od podstaw, to ona go nauczy poprawnej angielskiej ortografii. I udało się jej. Ocenami zmusiał gościa, żeby pisał poprawnie. Nagle choroby już nie było. Chłopak pisał po angielsku poprawnie i bez błędów!

Reasumując: choroby istnieją i trzeba chorych uszanować. Ale tak wielu ludzi wykorzystuje różnie zdobyte papiery na najrozmaitsze choroby, że w większość z nich nie wierzę. Kiedyś ludzie czytali książki, ćwiczyli zasady ortografii i raczej potrafili pisać - przynajmniej poprawnie. Teraz dzieciaki uczą się ortografii na forach internetowych, od podobnych "chorych", jak i one same... Rodzice, żeby ulżyć swoim kochanym maleństwom, ortograficznym leniom, załatwiają różne papierki... Po co męczyć siebie i dziecko jakąś ortografią...

Nawet jeśli ktoś jest chory i o tym wie, to powinien zadać sobie trochę trudu i pisać swój tekst choćby w takim Wordzie, który ma słownik ortograficzny, a potem go dopiero przekleić. Tak, by inne dzieciaki nie nabierały złych ortograficznych nawyków, żeby nie mnożyły nam się zastępy "chorych" leni (z całym szacunkiem dla tych, którzy są naprawdę chorzy i coś z tym próbują zrobić! Podejmują jakąś terapię, leczenie.)

A co do kultury: dbałość i poszanowanie własnego języka, krzewienie dobrych językowych zwyczajów, pewna językowa elegancja jest również częścią szeroko rozumianej kultury.

Jeśłi uraziłęm swym wpisem kogoś chorego - przepraszam i proszę o wybaczenie. Swego zdania na temat ortografii nie zmienię, bo kim innym jest dla mnie człowiek chory, a kim innym zwykły leń, który chorego udaje. Krytykowanie ortograficznego niechlujstwa jest obecnie koniecznością wobec zalewu ortograficznych gniotów. To nie jest nietolerancja. Od kiedy to każdy przejaw krytyki jest nietolerancją?
Obecnie już każdy pisze, jak chce... Niedługo już słowa nie będzie wolno powiedzieć, bo ktoś się poczuje dotknięty, dyskryminowany...
Kogo jeszcze uraziłem tym postem?

Pozdrawiam wszystkich, którzy dostrzegają wartość, jaką jest nasz ojczysty język i starają się dbać o niego, o jego czystość i poprawność (przynajmniej tą ortograficzną).

Sprzedam ksiązki:) Dla każdego coś się znajdzie:P

Jak w temacie, ceny do uzgodnienia, stan książek bardzo dobry:))

Matematyka 1 – Babiański, Chańko, Ponczek; Nowa Era
Elementy, urządzenia i układy automatyki – Kostro; WSiP
Historia 3 – Burda, Halczak; Operon
Układy cyfrowe – Głocki; WSiP
Polski 1 – Barwy Epok, kultura i literatura, Babiński, Janusz-Sitarz, Kołcz; WSiP
Polski 1 – Barwy Epok, nauka o języku, Kowalikowa, Żydek-Bednarczuk; WSiP
Podstawy przedsiębiorczości – Jakubowski, Maj, Załęski; Oficyna Edukacyjna
Zbiór zadań z elektrotechniki – Markiewicz, WSiP
Elektrotechnika 4 – Bolkowski, WSiP
Elektronika 5 – Chwalebna, Moeschke, Płoszajski; WSiP
Biologia 2 – Balerstet, Bartnik, Holak; Operon (zakres podstawowy)
Zbiór zadań z fizyki – Mroszczyk, Salach; Zamkom
Urządzenia techniki komputerowej – Kolan; Centrum Wdrożeń Komputerowych Screen
Miernictwo elektryczne i elektroniczne – Parchański; WSiP
Niemiecki – Alles Klar Gramatyk, Nietrzebka, Ostalak; WSiP podręcznik +słownik
Angielski – New Opportunities, Pre-Intermediate, Harris, Mower, Sikorzyńska; Longman podręcznik+ćwiczenia
Matematyka z Sensem – Zbiór zadań, Kalina, Szamański; Sens
Angielski – New English File, Oxenden, Latam-Koenig; OXFORD podręcznik+ ćwiczenia

Ksero (zbindowane, dobra jakość)
Niemiecki – Berliner Platz 2, Lemcke, Ząbecka; Langenscheidt
Niemiecki – Berliner Platz 1, Lemcke, Ząbecka; Langenscheidt

DSM-51, dydaktyczny system mikroprocesorowy, instrukacja obsługi, Gałka, Drożdż, MicroMade (dobra jakość ksera, Bardzo cięzko dostać tą książkę)
Podstawy programowania mikrokontrolera 8051, Gałka; PWN (bardzo ciężko dostać tą książkę, dobra jakość ksera)

KONTAKT : gg: 5751006 (pisać nawet jak niedostępny) Pozdro:)

Sprzedam ksiazki

Jak w temacie:)) Lista ksiażek na sprzedaż:

Matematyka 1 – Babiański, Chańko, Ponczek; Nowa Era
Elementy, urządzenia i układy automatyki – Kostro; WSiP
Historia 3 – Burda, Halczak; Operon
Układy cyfrowe – Głocki; WSiP
Polski 1 – Barwy Epok, kultura i literatura, Babiński, Janusz-Sitarz, Kołcz; WSiP
Polski 1 – Barwy Epok, nauka o języku, Kowalikowa, Żydek-Bednarczuk; WSiP
Podstawy przedsiębiorczości – Jakubowski, Maj, Załęski; Oficyna Edukacyjna
Zbiór zadań z elektrotechniki – Markiewicz, WSiP
Elektrotechnika 4 – Bolkowski, WSiP
Elektronika 5 – Chwalebna, Moeschke, Płoszajski; WSiP
Biologia 2 – Balerstet, Bartnik, Holak; Operon (zakres podstawowy)
Zbiór zadań z fizyki – Mroszczyk, Salach; Zamkom
Urządzenia techniki komputerowej – Kolan; Centrum Wdrożeń Komputerowych Screen
Miernictwo elektryczne i elektroniczne – Parchański; WSiP
Niemiecki – Alles Klar Gramatyk, Nietrzebka, Ostalak; WSiP podręcznik +słownik
Angielski – New Opportunities, Pre-Intermediate, Harris, Mower, Sikorzyńska; Longman podręcznik+ćwiczenia
Matematyka z Sensem – Zbiór zadań, Kalina, Szamański; Sens
Angielski – New English File, Oxenden, Latam-Koenig; OXFORD podręcznik+ ćwiczenia

Ksero (zbindowane, dobra jakość)
Niemiecki – Berliner Platz 2, Lemcke, Ząbecka; Langenscheidt
Niemiecki – Berliner Platz 1, Lemcke, Ząbecka; Langenscheidt

DSM-51, dydaktyczny system mikroprocesorowy, instrukacja obsługi, Gałka, Drożdż, MicroMade (dobra jakość ksera, Bardzo cięzko dostać tą książkę)
Podstawy programowania mikrokontrolera 8051, Gałka; PWN (bardzo ciężko dostać tą książkę, dobra jakość ksera)

GG: 5751006 (pisać nawet jak niedostępny a napewno odpisze)

Sprzedam ksiazki

Tak jak w temacie:) Lista książek na sprzedaż

Elementy, urządzenia i układy automatyki – Kostro; WSiP
Historia 3 – Burda, Halczak; Operon
Układy cyfrowe – Głocki; WSiP
Polski 1 – Barwy Epok, kultura i literatura, Babiński, Janusz-Sitarz, Kołcz; WSiP
Polski 1 – Barwy Epok, nauka o języku, Kowalikowa, Żydek-Bednarczuk; WSiP
Podstawy przedsiębiorczości – Jakubowski, Maj, Załęski; Oficyna Edukacyjna
Zbiór zadań z elektrotechniki – Markiewicz, WSiP
Biologia 2 – Balerstet, Bartnik, Holak; Operon (zakres podstawowy)
Zbiór zadań z fizyki – Mroszczyk, Salach; Zamkom
Urządzenia techniki komputerowej – Kolan; Centrum Wdrożeń Komputerowych Screen
Miernictwo elektryczne i elektroniczne – Parchański; WSiP
Niemiecki – Alles Klar Gramatyk, Nietrzebka, Ostalak; WSiP podręcznik +słownik
Angielski – New Opportunities, Pre-Intermediate, Harris, Mower, Sikorzyńska; Longman podręcznik+ćwiczenia
Matematyka z Sensem – Zbiór zadań, Kalina, Szamański; Sens
Angielski – New English File, Oxenden, Latam-Koenig; OXFORD podręcznik+ ćwiczenia

Ksero (zbindowane, dobra jakość)
Niemiecki – Berliner Platz 2, Lemcke, Ząbecka; Langenscheidt
Niemiecki – Berliner Platz 1, Lemcke, Ząbecka; Langenscheidt

DSM-51, dydaktyczny system mikroprocesorowy, instrukacja obsługi, Gałka, Drożdż, MicroMade (dobra jakość ksera, Bardzo cięzko dostać tą książkę)
Podstawy programowania mikrokontrolera 8051, Gałka; PWN (bardzo ciężko dostać tą książkę, dobra jakość ksera)

Stan książek dobry i bardzo dobry. Ceny nie wygórowane

gg 5751006 (pisać nawet jak niewidoczny) Pozdrawiam

Z czym Polska pójdzie na wojnę ?


| 7. Dywizjon Ułanów Lubelskich z Tomaszowa Mazowieckiego (2 szwadrony)
Co to jest?  Kawaleria powietrzna?


Tak, ta z serialu.

Ok, są podległe, ale na ile rzeczywiście zdolne do współdziałania?  Jak
oceniacie ta
kwestię?


Są w pełni zdolne.

Czego im brakuje?


Zawodowych podoficerów biegle posługujących się językiem angielskim.

Sprzętu, wspólnych ćwiczeń z jednostkami NATO?


Ciężkich samolotów transportowych. Śmigłowców transportowych (szczególnie
ciężkich).

BTW w działaniach jakie niektórzy przewidują (akcje lądowe w Afganistanie)
chyba
najprzydatniejsze w walkach mogły by byc jednostki aeromobilne.


To zależy od charakteru operacji. Czego planują Amerykanie nie wiemy. Jeśli
jednak będą chcieli zaangażowanie polskich jednostek, to będzie to już wojna
na taką skalę, że sama lekka piechota to będzie za mało. Natomiast wojska
inżynieryjne się zawsze przydadzą.

A co z Pułaskim? Zdaje się że ten okręt jest najbardziej zbliżony do


standardów US NAvy?

:)


ROTFL

Nie myślę o odpadkach, tylko o sprzęcie nowoczesnym, pozwalającym Polakom
skutecznie
współdziałać z US Army. Łączność, środki rozpoznania, transportu. IMO
Amerykanom opłaca
się doposażyć te kilka batalionów - aby koalicja państw biorących realnie
udział w walkach
była możliwie szeroka (myślę tu o nowych członkach NATO)


Tak naprawdę to najbardziej w tej chwili brakuje nam sprzętu do latania. Po
cichu liczę, że przy okazji rozpędzonych zbrojeń, coś się nam dostanie na
przyzwoitym poziomie. Niech będą te '16', tylko niech nie trzeba będzie za
nie płacić. Albo z 10 Herculesów...

No i dodatkowo - skierowamie do polskich jednostek instruktorów/oficerów
łącznikowych. Co
ty na to Robert (cavscout)? Może lepiej tu niż do Korei? :)


:-D Przypomniało mi się jak kmdr Romanowski opisywał jak przejmowali
'Jastrzębia' od USN. Amerykanie się zatroszczyli i mimo że Polacy znali już
dobrze angielski ściągnęli instruktorów pochodzenia polskiego, którzy mili
im przekazywać wiedzę dotyczącą okrętu. Oczywiście ci specjaliści z trudem
mówili już po polsku, a o słownictwie technicznym w MW nie mieli pojęcia.
Szczególnie, że wiele określeń przejęto z niemieckiego, francuskiego i
rosyjskiego.
Oto więc od takiego specjalisty usłyszeli:" Żeby zszrikować sirenem, trze
odkryć walwy na pipach, wpierw walw generalski, potem dusić operatora"

angielski - rymowanki


Dalej nie do końca sie zgadzam. Owszem, pewnych umiejętności można. Można
nauczyć się używać języka do pewniego stopnia. Na pewno można nauczyć się
słownictwa (i to w bardzo szerokim zakresie), gramatyki, rozumienia tekstów
pisanych, tłumaczenia tekstów z języka polskiego na obcy.


Więc źle Cię zrozumiałam, sądziłam, że uważasz takie kursy za
bezsensowne porównując je do korespondencyjnej nauki pływania.

Ale co do uzywania języka - tutaj już mam watpliwości. Z mojej praktyki
nauczycielskiej, a wcześniej z doswiadczeń własnych uczniowsko-studenckich
typu kursy, lektoraty w mniejszych lub wiekszych grupach wiem, że większości
osób najtrudniej jest nauczyć się spontanicznych reakcji, wypowiedzi w obcym
języku - bez uprzednich dziesięciu minut na 'przygotowanie,' które polega

potrafiły tego osoby, które pisemnie rozwiązywaly prawidłowo bardzo
skomplikowane ćwiczenia. A na tym właśnie polega, przynajmniej IMHO
skuteczna nauka języka obcego - na umiejętności jego spontanicznego
używania. Natychmiastowej odpowiedzi na zadane pytanie. Reakcji na słowa
przedmówcy itd.
Większości osób najtrudniej jest przełamac właśnie tę barierę - lęk przed
spontanicznymi wypowiedziami. A tego nie można uzyskać mówiąc do koperty.:)


Przełamać się musiałam, bo musiałam nagrywać różne wypowiedzi i
wysyłać je do oceny.
Jeśli dobrze pamiętam, pan, który namawiał mnie do tego kursu, nazwał
go nauką 'naturalną' czy jakoś tak.
Kurs ten zabrał mnie do Anglii, gdzie mieszkam u Angielskiej rodziny,
potem przeprowadzam się do Londynu, szukam mieszkania, szukam pracy,
poznaję przyjaciół, z którymi muszę rozmawiać.
Niektóre nagrania są typowo do słuchania, ale w większości są to po
prostu konwersacje, w których muszę uczestniczyć. Pewnie, że mogę
czasami spróbować oszukać kolegę z kasety i przygotować sobie rozmowę
na kartce. Ale po co? Pewnie, że mogę zatrzymać kasetę i poszukać
nieznanego słowa w słowniku, więc moje odpowiedzi nie zawsze są
spontaniczne. Ale kiedy mówi do mnie szkolna nauczycielka
angielskiego, też nie zawsze wszystko rozumiem.
Gdyby ten kurs polegał wyłącznie na pisaniu i czytaniu, pewnie bym się
na niego nie zapisała.
Kurs opiera sie nie na ksiazkach, one sa dodatkiem do kaset audio i
video.

Według mnie w pewnych momentach nauki języka, jeżeli nie chcemy poprzestać
na tzw. znajomości biernej  nic nie zastąpi kontaktu z 'żywym' człowiekiem.
Ani kaseta, ani komputer.


Pewnie, na pewnym etapie najlepiej jest udać się do danego kraju i
poobcować z tambylcami. Ja na zerowym etapie znajomości włoskiego,
znalazłam się na pewien czas we Włoszech i pewnie nigdy nie nauczę się
żadnego innego języka tak dobrze jak włoskiego, w którym wciąż, po
chyba już trzech latach zdarza mi się myśleć. Ale jak strasznie
brakowało mi we Włoszech teorii!

A juz w przypadku Sabiny ja zupelnie nie widzę sensu rozwiązywania takich
ćwiczeń.
Takie 'szarady' to rozwiązywałam na pierwszym roku anglistyki na zajęciach z
fonetyki.
Mieliśmy bez przerwy jakieś testy że trzeba było kawałek jakiegoś tekstu np

żadnych słowników, w postaci transkrypcji fonetycznej.

Jakiś sens to by miało, gdyby przysłali do tego nagranie (w wykonaniu native
speakera) i kazali słuchowo rozpoznać, w ktorych wyrazach występują te same
samogłoski.


Ja nie uważam tego zadania za zupełnie bezsensowne. Są to słowa które
znam / powinnam znać. Jeśli stwierdzę, że coś się rymuje a coś nie -
znaczy, że znam brzmienie tych słow i o sprawdzenie znajomości
brzmienia / wymowy pewnie chodziło, a w takim wypadku nagranie było by
bezsensowne.
Pomysł zadania uważam za dobry, lecz powinny być użyte słowa, w
których stwierdzenie rymu byłoby bardziej oczywiste.
Nastepne z kolei zadanie z egzaminu tez jest o rymach, ale tam są pary
słów i trzeba stwierdzić, czy się rymują czy nie. Np. shoe - blue, say
- grey, slow - now. I tu wystarczy znać te słowa, nie trzeba się
zastanawiać nad istotą rymu.

Pozdrawiam, Sabina